Odcinek 090 – Wywiad z prof. Nickiem Groomem
Zapraszamy na wywiad z Nickem Groomem, autorem niedawno opublikowanej w Polsce, bardzo pozytywnie przyjętej książki "Tolkien w XXI wieku. Co dziś znaczy dla nas Śródziemie". W rozmowie omówimy różne adaptacje i czego nam w nich brakuje, podyskutujemy o różnicach w fandomach tolkienowskich pomiędzy Europą a Azją i oczywiście porozmawiamy o samym procesie powstawania najnowszej książki Profesora. Głosu do dzisiejszego odcinka użyczył nam Paweł Hekman.
Studenci w Macau są też bardzo wrażliwi wizualnie, więc lubią adaptacje filmowe. Oglądaliśmy nawet Pierścienie Władzy, żeby być na bieżąco. Bardzo ich zainteresował film anime Wojna Rohirrimów. który stylistycznie nawiązuje do południowo-wschodniego, azjatyckiego stylu animacji. Jednocześnie film pełen jest odniesień do innych adaptacji wizualnych Tolkiena. Miałem tutaj naprawdę świetnych studentów. Tematyka rasy i gatunków także często pojawia się na zajęciach, co można było oczywiście przewidzieć. Studenci otwarcie o tym rozmawiają. Porównujemy na przykład filmy Petera Jacksona, które są bardzo białe względem obsady z pierścieniami władzy.
W życiu obejrzałem może całe dwa, ale ciekawie było obejrzeć nową adaptację. Czekam na kolejne sezony. Niektóre wątki były dla mnie interesujące, ale ogólnie uważam, że to interesujący projekt i na pewno obejrzę ciąg dalszy. Podobnie jak filmy Petera Jacksona zachęciły wielu fanów do przeczytania książek, to samo dzieje się z Kierścieniami Władzy. Mojemu znajomemu w Anglii podobały się pierwsze dwa sezony i powiedział mi, że musi teraz przeczytać książki. Powiedziałem mu, że książki są bardzo inne, ale może je polubić z innych powodów.
No i tak, mamy Władcę Pierścieni. ale niestety nie mamy żadnej innej ukończonej powieści Tolkiena. Hobbit to książka dla dzieci i jak bardzo pasuje do narracji Władcy Pierścieni, no o tym można by dyskutować całymi godzinami. Zarówno w swojej książce, jak i w naszej rozmowie mówi pan o tym, że traktuje adaptację Tolkiena bez uprzedzeń. Moim zdaniem to świetne podejście, ale jesteśmy nadal bardzo ciekawi pana osobistej opinii na temat filmów Petera Jacksona. Czy są tu jakieś zmiany, które szczególnie się panu nie spodobały, albo odwrotnie, takie, które pan uważa za trafione?
Dobre pytanie. Kiedy pierwszy raz usłyszałem, że Peter Jackson robi film na podstawie Władcy Pierścieni, pomyślałem, nie chcę tego oglądać. Widziałem wcześniej wersję animowaną Ralph'a Bakshiego, która miała mieszany odbiór. Ale potem obejrzałem dokument BBC o kulisach produkcji filmów Jacksona i byłem zachwycony rozmachem. Uświadomiłem sobie, że to będzie prawdziwe widowisko. Dzięki CGI możliwe stanie się pokazanie tego, co wcześniej wydało się absolutnie nieprzedstawialne. Gdy już obejrzałem trylogię, byłem nią zachwycony. Myślę, że Jackson wraz z Fran Walsh i Philipem Boyencem świetnie poradzili sobie ze zmianami w filmach.
A zmian było dużo i to poważnych. Często widzowie nie zdają sobie z tego sprawy, ponieważ filmowcom udało się uchwycić ducha i atmosferę książki. Nawet jeśli coś zmieniali, to nie brzmiało to fałszywie. Co ciekawe, Jackson inspirował się też wersją Bakshiego. Widać to w kadrach, w montażu, w niektórych dialogach, szczegółach i nie ma w tym nic złego. To nie tylko adaptacja książki, ale też adaptacja wcześniejszych wersji filmowych.
Czy jest coś jeszcze, oprócz pominięcia porządków w Shire, co Pana zirytowało w filmach lub ogólnie w popkulturowym odbiorze twórczości Tolkiena? Myślę, że warto wspomnieć, że nikt tak naprawdę nie odważył się pokazać Toma Bombadila. Pojawił się dopiero w drugim sezonie Pierścień Władzy, ale we wszystkich wcześniejszych adaptacjach zarówno filmowych, jak i radiowych jest pomijany. Pojawia się na chwilę w amerykańskiej adaptacji radiowej, ale to niestety jedna z gorszych wersji. W przypadku filmów Petera Jacksona też ciężko byłoby znaleźć dla niego miejsce, chociaż jestem pewien, że zobaczymy go w polowaniu na Golluma.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.