Odcinek 090 – Wywiad z prof. Nickiem Groomem
Zapraszamy na wywiad z Nickem Groomem, autorem niedawno opublikowanej w Polsce, bardzo pozytywnie przyjętej książki "Tolkien w XXI wieku. Co dziś znaczy dla nas Śródziemie". W rozmowie omówimy różne adaptacje i czego nam w nich brakuje, podyskutujemy o różnicach w fandomach tolkienowskich pomiędzy Europą a Azją i oczywiście porozmawiamy o samym procesie powstawania najnowszej książki Profesora. Głosu do dzisiejszego odcinka użyczył nam Paweł Hekman.
Dziękujemy bardzo. To było bardzo ciekawe. A to oznacza, że kolej na mnie, na moje pytanie. Profesorze, czy ma pan ulubiony cytat z twórczości Tolkiena? Myślę, że cytat, który najbardziej lubię z książek, to zdanie, które Frodo mówi do Gildora. Gwiazda świeci w godzinie naszego spotkania. Uważam, że to bardzo poetycki fragment. To piękny sposób na powitanie czytelników albo rozmówców, podkreślenie, że każda chwila jest wyjątkowa. Zgadzam się, bardzo poetyckie. I szczególnie znaczące, kiedy nauczasz, kiedy spotykasz się z fanami, potencjalnymi fanami.
To naprawdę wyjątkowa kolekcja, jak marzenie. Bardzo cenna. Dobrze, ostatnie pytanie z naszej serii brzmi, gdybyś mógł wybrać jedną postać, by wyruszyła z misją zniszczenia jedynego pierścienia lub spróbowania zniszczenia, kto by to był i dla Zdecydowanie Frodo i Sam. No i Gollum. Udało im się to razem we trójkę. Gollum nie jest jakoś mile widziany. Frodo zawodzi, ale dociera do samej krawędzi. No i bez Sama by tego nie dokonał. A Gollum, cóż, on nie kończy zbyt dobrze, ale jego rola okazała się decydująca.
Myślę, że nie warto wybierać nikogo innego, Legolasa czy Gimiego. To nie byłoby to samo. Ciekawym pomysłem byłoby wysłać Aragornę jako spadkobiercę Isildura i zobaczyć, czy też poniesie porażkę. Ta misja należała do hobbitów, ale ufam, Frodovi i Samowi bardziej niż Pippinowi. Dużo rozmawialiśmy o tym pytaniu, a wielu naszych gości wspominało na przykład Glorfindela, Luthien, a nawet, o właśnie, czy ktoś wspomniał Gwaihira jako najmądrzejsze rozwiązanie? Tak, oczywiście. Wydaje się, że na przestrzeni pierwszej księgi, jak opuszczają Rivendell, to Saruman kontroluje niebo, ale później pojawiają się na zbóle na latających bestiach.
Wracając jeszcze do Tolkiena w XXI wieku, co zaskoczyło pana najbardziej podczas pracy nad książką? Dla mnie było to czytanie o pierwszym scenariuszu filmowym, gdzie historia była zupełnie inna, na przykład Galadriela uwodzi tam Froda, Dzieje się wiele innych niesamowitych rzeczy. Czy następuje chociażby zmiana imion bohaterów? Czy w którymkolwiek momencie pracy nad książką zobaczył pan twórczość Tolkiena w zupełnie innym świetle? Chociaż czytałem już tomy historii Śródziemia, to nie zdawałem sobie sprawy przede wszystkim z tego, jak niewiele Tolkien tak naprawdę wiedział o tym, co robi.
Bardzo mi się podoba, że zawarł pan to w swojej książce, jak trudno było Tolkienowi faktycznie dokończyć opowieść i to takie niewypowiedziane porównanie między drogą Froda a drogą Tolkiena do ukończenia swojego dzieła. Wydaje mi się, że niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę. Może nasi słuchacze sięgną po pana książkę i odkryją, jakie to fascynujące, że w ogóle dostaliśmy Władcę Pierścieni i że możemy się nim w ogóle cieszyć. Było tyle przeciwności, przeszkód, które trzeba było pokonać. To naprawdę niezwykłe, że mimo wszystko kontynuował pracę. I myślę, że jednym z powodów była zachęta ze strony CES Louisa. On był naprawdę wtedy wielkim wsparciem dla Tolkiena.
Co mnie zaskoczyło i bardzo rozczarowało, to pominięcie wątku porządków w Shire. W filmie pojawia się jego zarys, Galadriela pokazuje Frodowi wizję zniszczonego Shire'u w swoim lustrze i pomyślałem wtedy, świetnie, nie pominą tego, pokażą tę ostateczną katastrofę. Ale jednak pominęli. I kiedy oglądałem ostatni film w kinie, nagle dotarło do mnie, że nie ma już czasu, żeby to pokazać. A to bardzo ważny rozdział. Pokazuje, że nie da się po prostu wrócić do domu, kiedy się go opuściło, że coś bezpowrotnie się zmieniło. Frodo nie może już wrócić i zostać w Shire, dlatego w końcu musi odpłynąć do Valinoru.
że nie możesz wracać i wszystko będzie inaczej. Musisz tylko poczuć, że to nie jest tak źle, jak dzieje się w Hobbitach. I to podkreśla fakt, że Frodo, ze wszystkich, nie może wracać. Musi wyjechać do Middle Earth w końcu. Mam nadzieję, że dzięki takim projektom jak Polowanie na Golluma i innym tego typu adaptacjom pojawi się szansa, by jakiś reżyser zmierzył się z porządkami w Shire jako osobnym projektem. Myślę, że to byłoby naprawdę interesujące.
W następnym odcinku wracamy z powrotem do Hobbitów i zajrzymy pod rozbrykanego kocyka. W końcu wracamy po dwóch tygodniach przerwy do Froda i kompanii. Także do usłyszenia za tydzień.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.