Odcinek 064 – Listy Świętego Mikołaja i Wojna Rohirrimów
Święta tuż tuż, więc czas na Listy Świętego Mikołaja - najbardziej świąteczny fragment twórczości Tolkiena. Dodatkowo w drugiej części, na świeżo opowiemy Wam nasze wrażenia z kinowej premiery Wojny Rohirrimów!
Natomiast tutaj jakby cała ta bitwa, w efekcie której muszą uciekać do tej twierdzy, odbywa się w zasadzie na przedpolu przed Edoras, prawda, kiedy siły złe atakują, chcą zdobyć Edoras, czyli stolicę Rohanu. No, siły złe, czyli Wulf po prostu. Wulf, tak, wtedy już Wulf, który mścił się za śmierć swojego ojca. No i oczywiście wycofują się do Homburg, to się nazywało, tak? Homburg, czyli wtedy jeszcze ta twierdza Rohirrim nazywała się Homburg, później przemianowana na Helm's Deep. Starszy syn, czyli Halet, ginie broniąc Edoras. Tak jest w książce i tak też jest w filmie, tylko w filmie jest to przy okazji występowania obok różnych innych postaci, między innymi Helma, czy drugiego syna. Natomiast jeśli chodzi o fabułę taką książkową, no to mamy jeszcze tego młodszego syna, który w filmie zostaje zniewolony i zostaje wzięty do niewoli, ponieważ jego koń daje rady.
Na sam koniec pojawia się też ten motyw Sarumana, który na zgliszczach tego odzyskanego Edoras już przez Rochańczyków pojawia się i informuje, że będzie teraz rezydentem w Isengardzie. Oczywiście w wersji oryginalnej dostał klucz do Isengardu od namiestnika Gondoru, ponieważ Isengard był do końca twierdzą gondorską, należącą do Gondoru i dostał ten klucz do Isengardu od namiestnika Berena. Także tak było w wersji oryginalnej, w sensie książkowej. Tak, to takie pokrótce zreszczenie fabuły. To, co teraz powiedzieliśmy wam, to są te różnice, jakie były w stosunku do fabuły, różnice między tekstem Tolkiena, a tym, co stworzyli reżyserowie i producenci w ogóle filmu.
Bo tutaj jednak te nawiązania były ewidentne. Bardzo dużo jest tych momentów, prawda? Jest ten moment, kiedy Hera z Owens, tą swoją służącą, wyjeżdżają z Edoras. To jest też ten sam moment, który mieliśmy w filmie, kiedy Aragorn wyruszał na ścieżkę umarłych i dołączali do niego gimni z Legolasem. Dokładnie jakby ta sama sytuacja, ten sam układ postaci i I prawie, że te same słowa włożone w usta. Także to są takie momenty, które ciężko powiedzieć, jak je ocenić. Czy ocenić jako, że dobrze, że tak zrobili, czy źle, że tak zrobili, nie? Dla mnie to jest takie, o Boże, znowu. Tak, no chyba tak. Więc ani w sumie negatywne, ani pozytywne, ale się powtarza. I dla mnie, ja ogólnie polecam film i myślę, że warto zobaczyć.
Spina klamrą cały film, natomiast nie ma tej głębi takiej, jak znamy z Władcy Pierścieni, książki czy filmu, obojętnie. Ale jest jeszcze jeden taki wątek, który wprowadza tak odrobinkę tej głębi, bo pojawiają się orkowie w filmie na chwilkę dosłownie. Tak. Szukają pierścieni, nie? I szukają pierścieni i mają całą sakiewkę różnych takich pierścieni z klejnotami złotych, srebrnych. Nie wiedzą po co, ale kazano im zbierać pierścienie. Tak, nie wiedzą i to widzi Hera i później na sam koniec filmu jest nawiązanie do tego, jak Hera opuszcza Edoras i mówi, że chce zanieść wiadomość o tych pierścieniach i o tym, że orkowie szukali pierścieni pewnemu czarodziejowi. czarodziejowi i na końcu widzimy kopertę, na której wypisana jest litera elficka runa G, oznaczająca oczywiście Gandalfa.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.