Piotr Witwicki videocast: Szef WADA Witold Bańka
- W środowisku sportowym jest ta świadomość, że to nie jest kwestia dopingowa. To kwestia moralna, etyczna, medyczna, więc to jest trochę z boku - powiedział Witold Bańka, komentując obecność osób transpłciowych w sporcie. Prezydent Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) był gościem videocastu Piotra Witwickiego. Były minister sportu w rozmowie z redaktorem naczelnym Interii odniósł się m.in. do regulacji wprowadzonych w pływaniu. - W przypadku pływania jest tak, że o ile sobie przypominam, do 12. czy 13. roku życia, jeśli zostanie zmieniona płeć, to dany zawodnik lub zawodniczka może zostać dopuszczony do rywalizacji. Jeśli nastąpi to po tym czasie, to już nie - mówił szef WADA.
I sport akademicki też nie jest sygnatrycznym kodeksem. Więc jest to pewna słabość tego systemu i ja kilka tygodni temu miałem wizytę w Waszyngtonie, rozmawiałem z przedstawicielami różnych instytucji i też z Białym Domem w tym temacie. Tam jest wola Dołączenia do rodziny antydopingowej, tak żeby ten proces rozpocząć, ale to nie będzie łatwy proces. Chyba, że będzie za szybko, co? Ale to nie będzie łatwy proces. I my z tego tytułu, a ja przypomnę, że naszej agencji podlegają 192 państwa i około, summa summarum, około mamy 700 tak zwanych sygnatariuszy kodeksu, co to znaczy, że światowe federacje sportowe, od FIFA poprzez malutkie federacje sportowe, Skończywszy na państwach, podlegają jednemu wspólnemu zunifikowanemu systemowi antydopingowym, czyli jednej reguły antydopingowej.
I te wszystkie ich ligi, można rzeczywiście powiedzieć, to jest czyjś prywatny interes. Generalnie trochę jak te wszystkie gale MMA, niech się tam piorą, tłuczą. Ale no właśnie, gdy mówi się o boksie zawodowym, który łączy z jednej strony jakieś tam piękno sportu, a no też te reguły są tam dość luźne, no to nie masz takiego poczucia, że tam też coś jest nie tak, a tam na końcu, w odróżnieniu od koszkówki, no naprawdę ktoś może to przypłacić bardzo ciężko zdrowym. W boksie, boks olimpijski podlega regułom agencji, natomiast te prywatne gale, czy boks taki typowo zawodowy, będący na uboczu, że tak powiem, sportu olimpijskiego jako takiego, czyli tak jak mówiliśmy wcześniej prywatny biznes, nie. I my nie jesteśmy w stanie by zmusić, możemy pewnymi narzędziami, które mamy oddziaływać na federacje, na te państwa, które zdecydowały się podlegać naszym regułom, ale tak jak wcześniej wspomnieliśmy,
No tak, to jest ta część, można powiedzieć, bolesna w tym kontekście, tylko trzeba sobie zadać pytanie, czy warto te próbki przechowywać i odkrywać tych oszustów, którzy zdecydowali się. Oczywiście wszyscy chcielibyśmy, żeby oni byli wyłapywani na bieżąco i tak też w dzisiejszych czasach często się dzieje, ale biorąc pod uwagę to, że ktoś może być sprytniejszy, ten oszust może być sprytniejszy od tych, którzy go kontrolują, to warto te próbki przechowywać. Oczywiście to nie jest naszą rolą teraz odbierać komuś pieniądze, bo to jakby to nie jest odpowiedzialność Łady. To można powiedzieć piłkę ładnie przerzucić na stronę federacji. Ale czy na przykład możecie do właściwej prokuratury złożyć doniesienie popełnienia przestępstwa? To zależy od ustawodawstwa w danych krajach. My rozpatrujemy sankcje, czyli jakby wyrzucenie kogoś ze sportu.
Tego wcześniej nie było, nie można było takich możliwości, więc oni się czuli bezkarni, a dzisiaj na podstawie różnego rodzaju informacji wywiadowczych, nie tylko, my możemy współpracować. Interesuję, bo tak sobie zacząłem to wyobrażać. No to jak to jest, że wtedy wy jesteście przy tym jak pobierana jest krew od każdego zawodnika? Żeby kontrolować, czy nie ma transmisji. My jako agencja nie testujemy zawodników. Jesteśmy globalnym regulatorem. Testują Narodowe Agencje Antydopingowe i Federacje według naszych zasad, które ustalamy. Natomiast jeśli chodzi o to, co mówisz, czyli efekty różnego rodzaju operacji, śledztw, to to jest współpraca służb i Łady, czyli gdzieś tam my dostajemy informacje, dzielimy się tymi informacjami, a później operacyjnie działają policjanci. Zapominają tutaj o akurat o roli dziennikarzy w sprawie Lance'a Armstronga.
Ale oczywiście, jak najbardziej. Często jest też tak, że dziennikarze bazują gdzieś tam na różnych informacjach, które otrzymują i też wykonują bardzo dobrą pracę, też śledczą. I proszę mi wierzyć, my też z wieloma dziennikarzami współpracowaliśmy. To też nie jest tak, że i którzy gdzieś tam nam przekazywali informacje i można było pewne działania podejmować, więc to tutaj też duża zasługa mediów jak najbardziej w tym. Czyli za to odpowiadają już te lokalne? Regularne kontrole tak, regularne kontrole zawodników. My jako WADA nie testujemy, nie mamy kontrolerów, od czasu do czasu możemy oczywiście, ale my nie kontrolujemy, my jesteśmy regulatorem, czyli regulujemy cały system, a część operacyjna, czyli kontrole to są federacje. W którą stronę dzisiaj zmierza ten system? Co jest dzisiaj jakby wyzwaniem?
Dobre pytanie. Wiesz, wciąż mamy kraje, w których system antydopingowy jest słaby. Wciąż mamy regiony, w których tych kontroli nie ma tyle, ile trzeba. Więc na papierze jest wszystko okej, one są tak, mają te reguły, Podążają niby według reguł, które mamy, ale liczba testów nie jest taka, jakiej byśmy oczekiwali, więc ci sportowcy z tych krajów przyjeżdżają na imprezy. Oni są oczywiście testowani przed Igrzyskami, przed Mistrzostwami Świata, przez Światową Federację, bo jest pewne reguły, które muszą, ale często na tym takim W swoim podwórku różnie to wygląda. No i to jest ta słabość systemu i to jest też przedmiot moich takich nieustannych rozmów w tym krótkim czasie. Już chyba odbyłem, chyba się spotkałem z 80 ministrami z całego świata sportu w różnych krajach i jak nie więcej.
Na różnego rodzaju mistrzostwach, gdzie rywalizowali zawodnicy. I wtedy, dopóki dopóty tych sankcji nie otrzymali, to lekceważyli. Tam będziemy nasze przepisy dostosować. Przyszły sankcje i nagle wszyscy się obudzili. Jezu, co się stało? Sport jest ważny i nagle... Więc to pokazuje, my dzisiaj, ta mała organizacja z budżetem około 40 paru milionów dolarów, jeśli ktoś nie podąża według reguł antydopingowych, jakieś państwo, to ono może być wykluczone. I kolejny przykład. No przecież sankcje ogłoszone na Rosję przez Trybunał Arbitrażowy w Lozannie. My nie do końca byliśmy zadowoleni z zakresu tych sankcji, postulowaliśmy co innego, ale jednak ta organizacja wygrała z armią prawników zatrudnionych przez Federację Rosyjską i te sankcje zostały nałożone.
To są pewne kwestie, o czym ty mówisz, medyczne. Zmiana płci, poziom hormonów, czy kwestia tego, że Pewne kwestie, tak jakby w przypadku Caster-Semeni, czyli to, że była hermafrodytą, to są kwestie naturalne, to nie, że ona brała jakąś substancję zakazaną, tylko się urodziła. To jest niezwykle skomplikowane zagadnienie. To jest bardzo skomplikowane, więc to jest zagadnienie, które regulowane jest przez Federację, więc jakby my do tego absolutnie nic nie mamy. Komuś może się wydawać, że to jest nasza odpowiedzialność, a absolutnie nie, więc to jest kwestia… Ale trafiają do was takie skargi, tak? Znaczy to bardziej kwestie takie niekoniecznie, bo w środowisku sportowym jest ta świadomość, że to nie jest kwestia dopingowa, to jest kwestia moralna, etyczna, medyczna, więc to jakby trochę jest z boku… Znaczy poziom testosteronu należy do dziedziny dopingu? No tak. To są pewne regulacje, tak, ale naturalny poziom testosteronu, a jeśli go się podwyższa w sposób farmakologiczny, to już jest nasz case, a jeśli to jest w sposób naturalny… I teraz pytanie, co będzie naturalne w rywalizacji
No z tego, część to jakby to jest, piłka jest po stronie Federacji Światowych i MKOL-u, który jakby, nie że narzucił pewne rekomendacje, ale w przypadku pływania jest tak, że tam, o ile sobie przypominam, że do chyba dwunastego roku życia czy trzynastego, jeśli zostanie zmieniona płeć, to dany zawodnik, zawodniczka może być dopuszczony do rywalizacji, jeśli po tym czasie, no to już nie. Więc to są te świeże regulacje, które wynikały z tego, z tego przypadku, o którym, o którym powiedziałeś. Natomiast no to możemy o tym dyskutować, ale to nie jest jakby, Nasza rola. Nie jesteśmy zaangażowani ani formalno-prawnie, ani w tą sprawę. Ok, ale czy ty widzisz, że to jest, tak jak mówię, tak jak patrząc na Stany Zjednoczone, że to będzie problem, który będzie wisiał? Mówię do ciebie jako do sportowca, ministra byłego sportu. Ja myślę, że te regulacje, które teraz zostają… Czy da się to jakoś uregulować? Myślę, że tak. Myślę, że to będzie regulowane.
Im więcej czytałem, tym więcej widziałem dyskusji na temat, nie wiem, ok, to to można uregulować, ale jak uregulować np. budowę ciała, tak? Dlatego to jest temat ważny i na pewno on jest już regulowany przez światowe federacje, które podejmują ten temat. Im więcej takich przypadków się pojawia, tym pewne regulacje. Więc myślę, że to, co zrobiła Federacja Pływania, sporo federacji innych, światowych pójdzie w tym kierunku. Czyli ustanowi pewne granice, po których nie będzie możliwości takiej Jak z tej twojej światowej perspektywy patrzysz się na polską politykę dzisiaj? Oprócz tego, że na pewno odetchnąłeś, że już nie musisz w tym uczestniczyć, że możesz na to sobie popatrzeć z góry.
W wielu obszarach poprawiliśmy operacyjność naszej działalności, więc ograniczyliśmy te spotkania tak twarzą w twarz i dużo, dużo jest takich kontaktów powiedzmy sobie wirtualnych pomiędzy ekspertami. Chociaż wydaje mi się, że akurat jeżeli chodzi o COVID i te wszystkie obostrzenia wokół pandemii, no to one akurat, no znów nie bezpośrednio dla was, bo wy jesteście regulatorem, okej, ale jeśli chodzi o świat dopingu, no to są pewnym problemem, bo siłą rzeczy dotarcie Do próbek bezpośredni kontakt z zawodnikami jest utrudniony i całkiem legalnie. Często pojawiło się takie pytanie, ok, zaczęła się pandemia, świat był pod totalnym lockdownem, jak by ich kontrolować? Tak, wtedy w tym czasie. Kontrole były bardzo mocno ograniczone, ale my bardzo szybko zareagowaliśmy, przygotowując też specjalne wytyczne dla Federacji, jak kontrolować zgodnie z zaleceniami lokalnych autorytetów w zakresie zdrowia.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Witold Bańka omawia historię i obecny stan Światowej Agencji Antydopingowej.
Analiza słabości systemu antydopingowego w Stanach, w tym ligach zawodowych i sportu akademickiego.
Diskussja nad stanem prawem do marihuany jako dopingu i decyzje WADY w tej kwestii.
Opis skandalu dopingowego w Soчи 2014 i zmiany wprowadzone przez WADY na jego podstawie.
Opis roli WADY na szczeblach międzynarodowych, w tym Europejskim i globalnym.
Analiza wpływu Chin na system antydopingowy i relacje WADY z Chinami.
Rozmowa o budżecie WADY i strategiach rozszerzania współpracy z różnymi instytucjami.
Kwestionowanie kierunku rozwoju systemu antydopingowego i wyzwania na przyszłość.
Baanka omawia problemy systemu antydopingowego, takie jak nierówność finansowa między krajami, problemy z kontrolią podczas pandemii i wyzwania związane z dopingiem w sportach profesjonalnych.
Piotr Witwicki omawia granice między suplementacją a dopingiem, podkreślając nieetyczność użycia chemii przez sportowców i szukanie linii demarkacyjnej.
Rozmowa o zalegalizowanych substancjach i opis operacji antydopingowych, w tym zamknięcie laboratoriów produkujących sterydy.
Witwicki i Bańka omawiają strategie wsparcia dyscyplin sportowych i wpływ sukcesów na inwestycje w te dyscypliny.
Witwicki podkreśla ważność edukacji antydopingowej i promowania pozytywnych wartości w sportzie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
- W środowisku sportowym jest ta świadomość, że to nie jest kwestia dopingowa. To kwestia moralna, etyczna, medyczna, więc to jest trochę z boku - powiedział Witold Bańka, komentując obecność osób transpłciowych w sporcie. Prezydent Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) był gościem videocastu Piotra Witwickiego. Były minister sportu w rozmowie z redaktorem naczelnym Interii odniósł się m.in. do regulacji wprowadzonych w pływaniu. - W przypadku pływania jest tak, że o ile sobie przypominam, do 12. czy 13. roku życia, jeśli zostanie zmieniona płeć, to dany zawodnik lub zawodniczka może zostać dopuszczony do rywalizacji. Jeśli nastąpi to po tym czasie, to już nie - mówił szef WADA.