Mentionsy Mentionsy
Pierwsza Młodość
Pierwsza Młodość

Pierwsza Młodość #152

07.11.2025 ·1 godz 5 min

Ostatnio jestem na krawędzi, jest mi trudno, zatem dzisiaj jest opowieść o tym, co ludzie robią, jak się czują, jak mogą być zmanipulowani, gdy do tej krawędzi dojdą…Brzmi tajemniczo? I dobrze. Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:04:59 Dom dobry 0:23:46 Reportaż Michała Janczury 0:42:19 Heweliusz 1:00:12 Outro

Jej rodzice byli dentystami. Miała nawet w domu gabinet. Dziewczyna taka, wiecie, bogata. I ona kiedyś mnie z taką inną koleżanką zaprosiła do siebie po szkole. Bo ona zawsze miała zagraniczne gazety, magazyny, a ja się tym zawsze fascynowałam. I tak sobie siedzimy, pijemy chyba jakiś kompot, jej mama była i nagle przyszedł ojciec. I to był człowiek bardzo pijany. To był człowiek, jak dzisiaj powiedzielibyśmy, bardzo przemocowy i bardzo brutalny. I ja byłam przerażona. Ja tego do końca życia nie zapomnę. Ja się dawno, rzadko się w życiu tak bałam jak wtedy. Ja miałam wtedy jakieś 11 lat. Przeszłam do domu. Matka się od razu zorientowała, że coś jest nie tak. Usiadła, zaczęła ze mną rozmawiać. Ja nie od razu chciałam powiedzieć, bo oczywiście chciałam to gdzieś zakopać najgłębiej, jak tylko mogłam.

My siedzimy w komfortowym kinie i myślimy sobie, Boże, jaka idiotka, my jesteśmy mądrzy, niektórzy z nas może coś przeżyli. Tu mamy dziewczynę, która tak naprawdę w pewnym momencie jest bezdomna. I ten chłopak, ten facet, starszy od niej, wzbudzający zaufanie, chcący robić karierę w świecie polityki i biznesu, no na miłość boską, no przecież on wygląda i zachowuje się przynajmniej na początku w sposób absolutnie idealny. My się potem z czasem dowiadujemy, że tam od początku były red flagi, Ale ona na początku tego nie widzi. Ona ma dach nad głową, on się jej oświadcza, jeżdżą za granicę, co prawda za jej pieniądze. No właśnie, bo w tym filmie, bez względu na to, jak będziecie go oceniać, ja bym chciała, żeby go w szkołach puszczali. Ja bym chciała, żeby go młode dziewczyny zobaczyły i młodzi chłopcy też, bo tam są wszystkie red flagi, które się pojawiają w momencie, kiedy wchodzisz w toksyczną relację.

fikcyjnych kont w celu zachwalania samego siebie w internecie. To nie pierwszy Pan Oskar wymyślił, to różne firmy, różne korporacje to wymyślają. No kto Boga temu zabroni? To nie jest takie trudne wbrew pozorom. Ja dostałam całkiem niedawno propozycję zrobienia czegoś takiego i w ogóle zatkało mnie. No i słuchajcie, to śledztwo prowadzone przez prokuraturę ewidentnie potwierdza wszystko to, do czego dotarła wirtualna Polska. Do tego jeszcze udało się zabezpieczyć jakieś pieniądze, kilkaset tysięcy złotych na wypłatę za dość uczynień dla osób poszkodowanych, bo tych poszkodowanych słuchajcie jest bardzo dużo. A teraz cofnijmy się na chwilę do lutego 2025 roku, bo to jest początek materiałów, pojawienia się materiałów na wirtualnej Polsce w związku z panem Oskarem D. I ja pamiętam, jak to wybuchło, jak oni zaczęli puszczać te materiały u siebie.

No i teraz słuchajcie, jest nowy tekst, tekst świeżutki, który właśnie jest opowieścią o tym, co dziennikarze wirtualnej Polski, Michał Janczura przede wszystkim, odkryli w aktach prokuratury. No i się nagle okazuje, słuchajcie, że na przykład ja nie byłam za bardzo zorientowana w tym, jak reklamuje się pan Oskar i generalnie co tam pisał do swoich fanów, ludzi i tak zwanych pacjentów, ale on na przykład opowiadał, że jest na diecie keto i zabraniał im jeść, zabraniał ludziom, mówił, żeby nie jedli bułek, No nie daj Bóg jeść na przykład jakieś jedzenie z fast foodów. Czasami mówił, że nawet warzywa są niezdrowe, a okazuje się, że z rachunków, bo on był bardzo sprytny i wszystko sobie zapisywał na firmę. Z paragonów wynika, że on się regularnie zajadał i stołował w fast foodach.

To o tym jest, tam cały czas pojawia się ten motyw, cały czas. Tam wszyscy są na dorobku, każdy chciałby być kimś innym. I to bycie na przykład właśnie żoną marynarza dawało ci iluzję być jakimś, nie wiem, bardziej kolorowym w tej szarej Polsce. Jeszcze do tego, słuchajcie, to jest styczeń i to są takie miesiące właśnie takiej pluchy, no bo kiedyś był śnieg w zimę, ok? A to jest dziewięćdziesiąty trzeci rok, więc tam jest ta plucha, taka szarość, to błoto i tak sobie myślisz, Boże, jakie to okropne po prostu, jakie to straszne i te biedne kobiety, których nikt nie rozumie, A które próbują się wykłócić o coś, co im się po prostu należy jak psu micha. Dzisiaj by to wyglądało inaczej. I to tak jeszcze media, to też jest opowieść o mediach. Wiecie, ja już wtedy pracowałam w radiu i ja pamiętam te jedynki w gazetach, że załoga Heweliusza była pijana.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.