Mentionsy Mentionsy
PIAST GLIWICE | STUDIO OKRZEI
PIAST GLIWICE | STUDIO OKRZEI

"WYSZEDŁEM Z TEGO" WYCHOWANEK, MISTRZ POLSKI, KADROWICZ | ROZMOWA #7 PATRYK DZICZEK

26.03.2024 ·2 godz 13 min · 18 rozdziałów

Patryk Dziczek wchodzi właśnie w dojrzały piłkarski wiek. Przez ten czas zdążył przebić się do pierwszego składu Piasta Gliwice jako wychowanek, zostać najlepszym młodzieżowcem Ekstraklasy oraz Mistrzem Polski, zagrać w Serie B, wyjść z bardzo trudnej sytuacji życiowej, zostać ojcem oraz dostąpić zaszczytu debiutu w Reprezentacji Polski. Nieźle, jak na 26 lat życia. Posłuchajcie relacji jego mamy, żony, przyjaciela oraz samego zainteresowanego na temat jego dotychczasowej kariery. Zaparzcie sobie herbatę, usiądźcie w wygodnym fotelu i przeżyjcie ten urodzinowy wywiad razem ze Studio Okrzei!

7:14 · Trenerzy i treningi 1

2014, dobrze pamiętam? No dobrze pamiętasz, 15 lat wtedy. Jaki trener? Wiesz co, ja przyszedłem wszystkich trenerów tak naprawdę z Piasta można powiedzieć, bo pierwszym trenerem był trener Broż. Później był, żeby teraz się nie pomylić w kolejności, chyba jak się nie mylę to był trener Pérez García i później był trener Lata, tak? Dobrze mówię czy na odwrót? Muszę to przypomnieć. Tak, najpierw Perez Gracia, potem Latala. Znałem, że ktoś jeszcze po drodze nie był między Perezem... Nie, nie miałem już żadnego trenera. Miałem trenera Mrocha, miałem trenera Pereza, miałem trenera Latala. Trener Wdowczyk był później, z którym też miałem przyjemność pracować. Później trener Fornalik, jeśli się nie mylę. Czyli chyba cały sztab, który po kolei przeszedłem i teraz trener Wukowicz.

14:28 · Znajomi z dziecka 2

Gdy później przyszedł trener wdowczyk, to z powrotem wróciłem do pierwszego zespołu i tak to tak naprawdę się później zaczęło, że te minuty i te mecze w Ekstraklasie regularnie zacząłem grać za trenera wdowczyka. Wszedłem na ostatni mecz, tutaj właśnie na końcówkę meczu na 15 minut, jak się nie mylę z Wisłą, po co to chyba było 4-0, wygraliśmy ten mecz i później pojechałem na obóz przygotowawczy Po obozie przygotowawczym zacząłem grać od pierwszej minuty i gdzieś ta regularność wtedy pojawiła się u mnie na boiskach ekstraklasowych i od tamtej pory utrzymywałem tą formę i utrzymywałem miejsce w pierwszym składzie. No i tak naprawdę to się wtedy tak potoczyło i poszło do przodu. No tak, patrzę, debiut w Ekstraklasie, 5 czerwca 2015 roku z Krakowią, właśnie ten 0-3 mecz, no i potem mówisz chwila banicji do, można powiedzieć banicji, ale miałeś też 17 lat, patrząc, nieskończony chyba, czy skończony?

Trenerem asystentem u trenera Wdowczyka. No i pamiętam, że robiłem sobie śniadanie w domu właśnie, w Bojszowie, że robiłem sobie śniadanie. Miałem zjeść i jechać na trening do rezerw, a zadzwonił do mnie telefon i trener domagała, pytał się, gdzie ja jestem. Ja mu pytam, że jestem w domu, że jem śniadanie i jadę na trening. No to mówi, że jesteś na danie i pakuj się i przyjeżdżaj na Okrzei, że dzisiaj masz trening z pierwszą drużyną. No i przyjechałem, szybko te śniadanie zjadłem, bo wiadomo, człowiek znowu się cieszy, że gdzieś tam dostaje tą szansę. Szybko śniadanie i od razu na Okrzei. No i wszedłem do szatni, przebrałem się, chłopaki już mieli, zaczęli rozgrzewkę tutaj w holu u nas, bo czasami tutaj zaczynamy rozgrzewkę przed wyjściem na boisko w środku. No i nic, no i wszedłem i tam zobaczyłem parę osób, z którymi już też miałem przyjemność pracować wcześniej, gdzieś tam na tych treningach się z nimi

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.