Mentionsy Mentionsy
Onet Rano.
Onet Rano.

Onet Rano. Goście: Konieczny, Olech, Wolnicki, Zagrobelny CAŁY ODCINEK

28.10.2025 ·1 godz 39 min

#płatnawspółpraca | W poniedziałek w "Onet Rano." przywita się Odeta Moro, której gośćmi będą: Maciej Konieczny - Razem, Aleksander Olech - redaktor naczelny Defence24, Kamil Wolnicki - redaktor naczelny Przeglądu Sportowego, Łukasz Zagrobelny - wokalista. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Agnieszki Homy będzie: Kamil Kwosek - rzeczoznawca przeciwpożarowy. 

Rozumiem, że to jest kolejność... To jest Pegasus. Panowie sobie nagrywali, odsłuchiwali, po co im to było, to prokuratura wyjaśnia. Natomiast w sumie do prokuratury trafiło trzy tysiące nagrań. Jak wiemy, Roman Giertych ma różne relacje, bo rozmawiał z Donaldem Tuskiem, Radosławem Sikorskim, Pawłem Grasiem, Jarosławem Kurskim, współpracownikami adwokata i oczywiście jego rodziny. Nie obyłoby się bez ujawniania pewnych tajemnic zawodowych, tajemnicy obrończą i adwokacką w przypadku Leszka Czarneckiego, Stanisława Gawłowskiego czy Katarzyny Tusk. Tak jest. To byś chciała, żebym o tym powiedział? Fajnie mieć takie archiwum. Bardzo fajnie.

Ja mam wrażenie, że ta afera Pegasusowa to jest... Ja wiem, że było mnóstwo takich afer, które były liczone w pieniądzach. Natomiast jak spróbujesz objąć wyobraźnią tę aferę Pegasusową, to jest jednak coś niebywałego. Niebywałego, wiem. Działał w ten sposób. A czego ty szukasz? Szukam takiego dobrego... O, jest. Szukam w wniosku dobrego zdjęcia Adama Hoffmana. To jest zupełnie inny Adam Hoffman niż go zamówiliśmy. No bo dalej biega. Ale biega również po konwencjach. Po konwencji PiS. Powiedz, co się stało, że znowu... Że PiS znowu było Hoffmanie? Tak, bo taka cisza była wokół człowieka, który zaczął zarabiać bardzo duże pieniądze, gdzieś tam się usunął z polityki, ale w dalszym ciągu z niej czerpał.

To jest pierwsze miejsce, w które Władimir Putin by się skierował. Nie mówię już o parasolu NATO, ale generalnie to jest miejsce, które jest najłatwiejsze, że tak powiem, do zdobycia, no logistycznie. Na pewno nie jest to Polska i to jest wynikowa raz kwestii przejścia przez Ukrainę. Czego powiem? Putin po prostu nie zrobił. I choćbyśmy mówili o ogromnej armii drugiej świata, czy mówili o potencjale lotnictwa, tego Putin nie zrobił. Dwa jest ta Białoruś, która też waha się i co słyszymy ostatnio, mocno się waha, czy może nie ten Waszyngton, może nie Bruksela, to jest szansa dla nas. Choć ciężko się rozmawia z reżimowym tutaj autorytaryzmem, który... Chce tak naprawdę Polskę niszczyć, ale Białoruś byłaby tą przeszkodą, może niewielką, ale przeszkodą. Więc kraje bałtyckie, niestety Estonia, choć powiem szczerze, jako mieszkaniec Stalina wieloletni, to jest to miejsce, gdzie ci ludzie są tego świadomi, zwłaszcza Estończycy.

Oni nie mówią po rosyjsku, ale uczą się języka i oni chcą służyć w armii estońskiej. Więc tam jest mocno to, że Estonia od dziecka pokazuje, że Estonia jest kluczowa, Talin jest kluczowy i ci ludzie mają przekonanie, że kraju trzeba bronić. Tam wątpię, że ktokolwiek by uciekał. mają świadomość zagrożenia, oni są pewni. No dobrze, ale czy oni mają takie możliwości, nawet patrząc na samo uzaludnienie, to nie jest taki kraj, który może jak z rękawa co chwilę wyciągać 100 tys. żołnierzy, jak to robi Rosja. Nie, nie mają żadnych. Powiem wprost, nie mają żadnych. Jest to brutalne, jest to smutne. Estonia nie ma żadnych zdolności, stąd też oni proszą NATO o pomoc. Tam jest francuska obecność, tam jest brytyjska obecność, pojawiają się Amerykanie, więc oni liczą, że jak gdyby cokolwiek się działo, to tam są ci żołnierze, oni zareagują dwa. Dużo ćwiczą, choćby z Finami, ze Szwedami, więc u nich ta współpraca jest i oni pokazują, że tak, my będziemy mieli tę współpracę w ramach NATO, a dwa...

wojnę właśnie wtedy się rozpoczyna. Czy ta wiosna może być jakoś szokująca dla nas wszystkich? Myślę, że kraje NATO pokazały, że są gotowe, żeby ta wiosna i ta wojna nie była szokująca ponownie, bo ona już raz naprawdę nas zdziwiła i ilość przekazywanego teraz uzbrojenia naprawdę jest znaczna. My też jako Polska mocno tej Ukrainie pomagamy i tutaj wiem, że są rozmowy polityczne w tym aucie, więc powiem, że jedna i druga strona w tym jednym aspekcie są pogodzone, że trzeba pomagać militarnie. O ile w innych politycznych czy społecznych może nie, no to ten militarny aspekt wybrzmiewa. Uważam, że ta wiosna będzie o tyle spokojniejsza, że Donald Trump dał nam swego rodzaju zapewnienia, które próbuje realizować, nieudolnie, ale próbuje realizować. I on po raz kolejny siadając w Białym Domu, czy nawet teraz na szczycie ASEAN w Azji, no jest zaspywany pytaniami, no przecież obiecywał pan, miał to być łatwe zakończenie wojny.

To jest naturalna kolej rzeczy i tego się niestety musimy obawiać i przygotowywać. Jak przygotowywać? Raz oczywiście zabezpieczenie ze strony służb, ale wspomniała Pani o tych szkoleniach czy treningach. My bardzo mocno z krajami natowskimi współpracujemy. Z Ukrainą trochę mniej, dlatego że ona ma inny system obrony. Ona się broni w sytuacji wojny. Te drony słynne. Oni używają dziesiątek rodzajów dronów, głównie dlatego, że muszą... Łącznie z tymi własnej konstrukcji. Tak, muszą natychmiast się bronić. My mamy tych wiele etapów dronowych, tak? Mamy wiele poziomów obrony przeciwniczej. No ale w końcu też mamy wojska dronowe. Tak, ale też pamiętajmy, że my byliśmy gotowi na inną wojnę. My byliśmy gotowi parę lat temu, że tu wjeżdżają czołgi. My kupujemy czołgi, wjeżdżają czołgi. Czyli myślimy old schoolowo, jak to się mówi. Albo myślimy na ten moment, a nie przewidujemy. Ta antycypacja na wojnie jest kluczowa.

No mamy, ale jakby pod blokiem na Orliku widzę ostatnie, nie wiem, najwięcej dzieciaków w koszulce Jamala najpewniej, bo budzi wyobraźnię, no to są super bohaterowie. Wiesz, bo on jest troszeczkę starszy od nich tylko. No tak, no. Natomiast widzę treningi szkółek i tam też jest sporo dziewczyn. Bardzo właśnie dużo, tak. Bardzo dużo i to też się zmienia. Zastanawiam się, co w tych badaniach, bo one są, tak jak powiedziałam, obszerne. Przebadaliście wszystko. Coś cię zaskoczyło wywidnie? Nie, chyba nie. Coś utwierdziło cię w myśleniu? Utwierdziło mnie, wyniki badań utwierdziły mnie w przekonaniu, że sport kobiet jest po prostu bardzo wartościowy, tak samo jak sport mężczyzn, że te różnice, o których przez lata się mówi, się zacierają, bo dziewczyny są po prostu dobre, to jest...

Dobrze dopasowane szatnie, jest wciąż dużo rzeczy do zrobienia, wciąż jest dużo rzeczy do zrobienia choćby z punktu widzenia prawnego. Kobiety w sporcie różnią się od mężczyzn choćby tym, że zachodzą w ciążę, rodzą dzieci, potrzebują... Aleksandry Król na przykład, tak? Urodziła dziecko, a potem pojechała i zdobyła medal. Można? Tak, ale przez ten czas, kiedy nie mogła trenować, cały czas potrzeba jeszcze regulacji prawnych w tym zakresie, żeby było utrzymane stypendium na odpowiedniej wysokości. No tak, to my tego jako kibice nie widzimy. My tego jako kibice nie widzimy, widzimy końcowy efekt. Natomiast wiem, że trwają cały czas różne działania i różne rzeczy się dzieją, żeby tutaj... Nawet nie powiem, żeby ułatwiać kobietom, żeby znormalizować to, co powinno być znormalizowane i ja myślę, że do tego dojdziemy.

No widzisz, może to jest tak, że jak coś... się rozlewa i wylewa, czegoś nie masz, a potem raptem możesz to mieć, to po prostu wszyscy rzucają się na to, a potem jest takie wielkie zachłyśnięcie, takie uprawianie. Ja uważam, że mając taką igę świątek, my naprawdę zaczęliśmy wszyscy grać w tenisa. I znać się na tenisa. My jesteśmy w tym dobrzy. Jak grajemy w piłkarze, jesteśmy samych tyłkarami. Jak gra Iga, to podpowiadamy, że powinna częściej chodzić do siatki i tak dalej. I tak w każdej dyscyplinie jest, prawda? Siatkarki też mamy świetne przecież. Oczywiście. Natomiast to też... Wiesz, to pokazuje, przykład Igi, przykład Magdy Linet, przykład paru innych dziewczyn, pokazuje, że sport pod względem zainteresowania i zaangażowania nie ma płci.

Bardzo się tym interesował. Natomiast nawet w przypadku trzylatków, w momencie, kiedy przyniosłem czujkę dymu, pokazałem, jak wygląda takie urządzenie, jak należy je testować, że w momencie testu ono wydaje dźwięki. I to później, jak puściłem wśród dzieci tą czujkę, to każdy z nich miał taką ambicję, żeby tak mocno nacisnąć, żeby ona zadziałała. I też namawiałem do tego, żeby jak wrócą, żeby namówili rodziców do kupienia takiej czujki, ją trzeba testować raz w tygodniu, więc raz w tygodniu będą miały okazję ją przycisnąć, żeby ona ten dźwięk wyemitowała i będzie dobra zabawa. Więc namawiam też poprzez zabawę. Oczywiście mówię o rodzinnym planie awaryjnym, ale tak ogólnie, żeby namówiły rodziców, tam wtedy też dostały materiały dla rodziców. czyli takie, które można też pobrać ze strony pożaroweabc.pl w PDF-ie, które podpowiadają, jest taka checklista, co powinno być w planie, co powinniśmy ustalić, jak narysować ten plan, co na nim zaznaczyć i o czym pamiętać.

Natomiast w mieszkaniach, które w grudniu zeszłego roku już były użytkowane, to mamy taki okres przystosowawczy. Ja namawiam do tego, żeby to zrobić jak najszybciej. Bardzo dziękuję za rozmowę. Dziękuję bardzo. Moim i Państwa gościem był Kamil Kwosek, były strażak, rzeczoznawca do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych i twórca pożarowego ABC. Bardzo Państwa zachęcamy do tego, żeby zapoznać się, wejść na stronę pożarowaabc.pl i zobaczyć, jak przygotować się na wypadek takiego zdarzenia jak pożar. A ja już tak prywatnie od siebie zachęcam Państwa do tego, żeby pamiętać o tych, którzy podczas pożaru nie mogą... ratować się sami. Ja na przykład na drzwiach mam taką naklejkę, na której jest napisane ile zwierząt mieszka w tym domu w razie gdyby strażacy musieli interweniować, żeby wiedzieli, że w tym domu poza mną jeszcze znajdują się zwierzęta, które też czekają na ratunek.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.