Mentionsy Mentionsy
Onet Rano.
Onet Rano.

Onet Rano. Goście: Konieczny, Olech, Wolnicki, Zagrobelny CAŁY ODCINEK

28.10.2025 ·1 godz 39 min

#płatnawspółpraca | W poniedziałek w "Onet Rano." przywita się Odeta Moro, której gośćmi będą: Maciej Konieczny - Razem, Aleksander Olech - redaktor naczelny Defence24, Kamil Wolnicki - redaktor naczelny Przeglądu Sportowego, Łukasz Zagrobelny - wokalista. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Agnieszki Homy będzie: Kamil Kwosek - rzeczoznawca przeciwpożarowy. 

Dzień dobry, dzień dobry, dzień dobry, 27 w kalendarzu, październik cały czas trwa, chociaż dzisiaj zaliczamy jasny poranek, wszystko przez zmianę czasu, więc jeżeli ktoś z was może zapomniał, że to się wydarzyło wczoraj, a tak naprawdę już przedwczoraj, to to jest ten moment, w którym musicie sobie przypomnieć, że czas biegnie trochę inaczej, przeszliśmy na zimowy, w związku z tym mamy takie jasne poranki, 7.55 na zegarach, tak, ale za to bardzo szybko zrobi się ciemno, będziecie wracać na pewno z pracy w ciemnościach. no taki to już nasz los w tej szerokości geograficznej. Dziś Onet Rano oczywiście ma dla was gości, oczywiście dużo rozmów. Na początek politycznie skomentujemy wszystko to, co się działo. Jak wiecie, mieliśmy dwa bardzo duże spotkania polityczne.

Nie wiem, czy jesteśmy na to gotowi, żeby tak w poniedziałek się trochę smucić. No ale może Łukasz rozweseli nas jak nie piosenką, to słowem. To się okaże na koniec. No dobra. Słuchajcie, przegląd prasy, pogoda oczywiście to jest wszystko to, co dla was mam. Myślę, że możemy zacząć. Łyk czegoś dobrego. Ja dzisiaj herbata, bo kawy już dużo wypiłam. Nie mogłam spać, nie ukrywam. Przez te zmiany czasu też wstałam bardzo wcześnie. To co? Sprawdźmy najpierw pogodę, potem przegląd prasy. Michał Szatkowski mnie odwiedzi i pokomentujemy sobie też, co w Newsweeku. A tam, kochani, są dwa takie teksty, bez których wasze życie będzie beznadziejne, więc naprawdę musimy tam zajrzeć.

I to jest jedyna pozytywna wiadomość na poniedziałek, jeżeli chodzi o pogodę. Patrząc na wtorek, te temperatury bardzo podobne, chociaż w niektórych miejscach dwa stopnie wyższe, bo nie ósemka, a dziesiątka pojawia się na termometrach w większości. Od Szczecina po Gdańsk, Gorzowa Wielkopolskiego przez Bydgoszcz, Poznań, nawet, słuchajcie, Rzeszów, Kraków, Katowice, tam 10 stopni. 11 stopni będą to dwa najcieplejsze miejsca jutro we Wrocławiu i w Opolu. Zakopane jak zawsze najchłodniejsze, tam 5 stopni na plusie. No i jeszcze zachmurzenie to wtorkowe. No niestety słońca nawet na receptę nie będzie, słuchajcie. Wszędzie pochmurno i wszędzie pada. No listopad, co? Co prawda to dopiero będzie 28 jutro, no ale jednak czuć to w pogodzie.

No i jeszcze długoterminowa pogoda, zerknijcie proszę. Tutaj od dzisiaj aż do 9 listopada mam dla was pogodę i jak sobie popatrzycie na term temperatury, to rzeczywiście te najbliższe dwa dni one będą na poziomie 9 stopni, Potem będzie już tylko cieplej, bo raczej między 12 a 14 i tak przez najbliższe dwa tygodnie, więc można powiedzieć, że nawet ciepło. Deszczy dzisiaj i jutro, potem takie dwa dni słoneczne, czyli czwartek i piątek powinno się pojawić trochę witaminy D na niebie. Potem weekend znowu deszczowy i to niestety jest ten weekend, w którym... w którym będziecie na pewno odwiedzać groby swoich najbliższych, raczej z parasolem w dłoni, bo i pierwszego, i drugiego, czyli i w sobotę, i w niedzielę ma po prostu padać.

I okazało się, że trudno to nawet nazwać powrotem, bo on zawsze tam był. Ale tak właśnie za kulisami, ale zawsze był. Teraz go faktycznie troszeczkę bardziej, ale widzisz, to jednak był jeden z paneli, nie jakoś tak nadmiernie eksponowany. Ale tak, Adam Hoffman cały czas przy polityce był. Plan ma taki, jak wynika z naszych ustaleń, że za dwa lata już po wyborach będzie miał swoich ludzi i w PiS-ie i w Konfederacji. Czyli on trochę trzyma rękę na pulsie. Tak, trzyma rękę na pulsie, jest cały czas aktywny, cały czas ma znajomych politycznych. To jest też taki przykład. Legenda mówi, że to on polecił prezesowi Kaczyńskiemu Daniela Obajtka, a teraz mu się odwdzięczył.

Podobnie było ze żłóbkami, nie wiem czy pan pamięta. Tak, aktywny rodzic, tam też brakowało tych mechanizmów ochronnych, więc tutaj PiS oczywiście złapany na tym, mówi, że będzie pracował nad takimi mechanizmami, ale pamiętamy kredyt 2%, wiemy, że po prostu gruba kasa poszła do deweloperów z bardzo niewielkim zyskiem dla ludzi, którzy liczyli na bardziej dostępne mieszkania. Tam te wszystkie programy są kosztowne. Jako przedstawiciel partii Razem pewnie nie oponowałbym tylko ze względu na to, tyle że z drugiej strony Prawo i Sprawiedliwość dwa tygodnie temu podczas Sejmu zagłosowało przeciwko podwyższeniu podatków dla banków, które teraz mają horrendalne zyski wynikłe z polityki monetarnej państwa, a nie z ich własnych działań. I trochę mi to się nie spina, że z jednej strony mamy bardzo ambitne programy społeczne czy finansowe,

wsparcia mieszkańców. Z drugiej strony mamy niechęć do podwyższenia podatków dla najbogatszych i wielkich korporacji, a z trzeciej PiS, niczym Leszek Balcerowicz, za główny temat bierze deficyt budżetowy. To się po prostu nie spina, trzeba coś wybrać. No dobrze, ale patrząc na te dwa wielkie, bo to było show, jedno w Warszawie, drugie w Katowicach. Jak tu redakcyjnie sobie rozmawialiśmy, to takie wielkie koncerty, tylko nie było muzycznej gwiazdy. No ja pamiętam nasze koncerty z kampanii wyborczej Adriana Znotberga, to były jednak, entuzjazm był nieco większy wśród publiki. Mam poczucie, że to jest taki koncert, na który trzeba zwieść publiczność, więc to entuzjazmu tam wiele nie widziałem. Ale jeszcze wracając do tego PiS-u, z niemądrych rzeczy, to jednak ten szturman europejski Jarosława Kaczyńskiego jest po prostu wbrew polskim interesom.

I to zakochanie się w Donaldzie Trumpie, przecież jak ktoś spojrzy na to, co się dzieje teraz w Ameryce, to już taki pobieżny rzut oka powinien Budzić pewne wątpliwości, czy ta sytuacja jest stabilna i czy faktycznie dla tego partnera możemy liczyć. Może Jarosław Kaczyński czegoś nie rozumie. A on powiedział, że wielu rzeczy nie rozumie, ale jednak mam nadzieję, że liderzy największych partii cokolwiek rozumieją. A tutaj mam poczucie, że to jest raz jeszcze granie na jakichś takich emocjach twardego elektoratu. Jakieś zapatrzenie się w te wojny kulturowe zza oceanu, z Ameryki, gdzie podkręcamy przez Donalda Trumpa. I więcej tu jest takiej wspólnoty ideologicznej z prawicą po drugiej stronie oceanu niż troski o interes Polski. No ale przecież na końcu chyba chodzi tylko o to, żeby wynik wyborczy się zgadzał, a nie do końca program czy to, co się obiecuje. No i niestety to jest chyba najsmutniejsza lekcja z tego weekendu, że ta polaryzacja, te dwie, dwa wielkie bloki polityczne tak naprawdę demoralizują obie strony.

No dobrze, ale jak wyobrażacie sobie swoją przyszłość? Bo te dwa lata to już można powiedzieć niewiele. Jeżeli te sondaże są na poziomie 3-4%, to trzeba też mieć jakiś pomysł. Razem ma pomysł na siebie. Wy w ogóle chcecie rządzić, czy chcecie być zawsze obok i tylko komentować? Chcę rządzić. Dlatego chcemy rządzić, a nie chcemy być w rządzie. To jest to, co nam zaoferowano. Ale to jak chcecie rządzić, nie będąc w rządzie? Żeby rządzić, trzeba mieć wystarczający sposób, żeby większość od nas zależała. Ale skoro mamy połowę Polski, która ma prawicowe poglądy, to raczej nie zmienią na lewicowe. Nie, no myślę, że akurat to, co udało nam się w kampanii Adriana Zandberga, to wyjść poza ten pociąg. To nie jest tak, że te osoby, które głosowały na Adrian Zandberga, które wcześniej na partię razem nie głosowały, to one wszystkie identyfikują się jednoznacznie jako lewicowe. Chcemy mieć tylu posłów i tyle posłanek, żeby od nas zależała większość i wtedy siadamy do rozmów o rządzeniu.

Mhm. A najmniej obiecująco dla kogo wygląda? Kogo w tej polityce nie powinniśmy już oglądać? Nie powinniśmy oglądać, ja bym chciał, to są dwa pytania, bo jeżeli nie powinniśmy oglądać, to raz jeszcze bardzo chętnie wysłłbym na Datuska i Rosława Kaczyńskiego na emeryturę, ale na to jeszcze trzeba chwilę poczekać. Realnie to nie jest kwestia chęci. Wygląda na to, że faktycznie Polska 2050 dobiega końca i tutaj nic się nie wydarzy. Pewnie PSL będzie startował z list Platformy Obywatelskiej i ogólnie dojdzie do jeszcze większej polaryzacji i nasza w tym głowa, żeby była jakaś alternatywa dla tych dwóch wielkich bloków. A PSL ma szansę się odbudować bo te ich sondaże też są takie, że raczej nie ma dla nich miejsca. Dużo poniżej 4%. Na logikę powiedziałbym, że nie ale pamiętam, że PSL jest PSL.

To jest pierwsze miejsce, w które Władimir Putin by się skierował. Nie mówię już o parasolu NATO, ale generalnie to jest miejsce, które jest najłatwiejsze, że tak powiem, do zdobycia, no logistycznie. Na pewno nie jest to Polska i to jest wynikowa raz kwestii przejścia przez Ukrainę. Czego powiem? Putin po prostu nie zrobił. I choćbyśmy mówili o ogromnej armii drugiej świata, czy mówili o potencjale lotnictwa, tego Putin nie zrobił. Dwa jest ta Białoruś, która też waha się i co słyszymy ostatnio, mocno się waha, czy może nie ten Waszyngton, może nie Bruksela, to jest szansa dla nas. Choć ciężko się rozmawia z reżimowym tutaj autorytaryzmem, który... Chce tak naprawdę Polskę niszczyć, ale Białoruś byłaby tą przeszkodą, może niewielką, ale przeszkodą. Więc kraje bałtyckie, niestety Estonia, choć powiem szczerze, jako mieszkaniec Stalina wieloletni, to jest to miejsce, gdzie ci ludzie są tego świadomi, zwłaszcza Estończycy.

Oni nie mówią po rosyjsku, ale uczą się języka i oni chcą służyć w armii estońskiej. Więc tam jest mocno to, że Estonia od dziecka pokazuje, że Estonia jest kluczowa, Talin jest kluczowy i ci ludzie mają przekonanie, że kraju trzeba bronić. Tam wątpię, że ktokolwiek by uciekał. mają świadomość zagrożenia, oni są pewni. No dobrze, ale czy oni mają takie możliwości, nawet patrząc na samo uzaludnienie, to nie jest taki kraj, który może jak z rękawa co chwilę wyciągać 100 tys. żołnierzy, jak to robi Rosja. Nie, nie mają żadnych. Powiem wprost, nie mają żadnych. Jest to brutalne, jest to smutne. Estonia nie ma żadnych zdolności, stąd też oni proszą NATO o pomoc. Tam jest francuska obecność, tam jest brytyjska obecność, pojawiają się Amerykanie, więc oni liczą, że jak gdyby cokolwiek się działo, to tam są ci żołnierze, oni zareagują dwa. Dużo ćwiczą, choćby z Finami, ze Szwedami, więc u nich ta współpraca jest i oni pokazują, że tak, my będziemy mieli tę współpracę w ramach NATO, a dwa...

tak się wzmacniają sami ćwiczą, że gdyby cokolwiek się działo, i to jest piękne, bo oni mówią wprost, jakby cokolwiek się działo, my atakujemy dwa kierunki. Pierwszy to jest oczywiście Petersburg, a drugi to jest oczywiście obwód kaliningradzki. Że my patrzymy tutaj na przyjaciół w Warszawie i my po prostu atakujemy w dwie strony. Oczywiście dużo nie zrobią, ale takie przekonanie jest, plus jest to poczucie, że oni mają strach, ale nie strach, że oni się boją. Oni mają strach, że żyjemy z tym strachem, ale rozwijamy się jako państwo. Robimy wszystko, żeby czuć się z tym strachem komfortowo. Proszę powiedzieć, artykuł piąty, on w ogóle, jak pan ocenia, tak procentowo, dzisiaj coś się dzieje? Czy ten artykuł piąty ma szansę zadziałać? Powiem tak, dzisiaj mamy inną wojnę. Też jest ta wojna słynna cyber. Dlaczego o tym mówię? Bo Polska ma niesamowite zdolności cyber.

Ale artykuł 3 to jest danie swoich zdolności militarnych, czyli np. oddanie sprzętu albo przekazanie jakichś zdolności, które mamy, właśnie dla Państwa potrzebującego. I to wtedy, jak komuś brakuje np. nam obrony przeciwlotniczej, to my wtedy dajemy takie rzeczy. A to, że błędy się zdarzają, no wie pani, zdarzają się błędy, mi się zdarzają błędy jako człowiekowi, jako naukowcowi mi się zdarzają błędy, za które bardzo żałuję. I zdarzają mi się też błędy inne, sportowe. A jako państwo takiego błędu nie możemy popełnić dwa razy. I to jest chyba największe wyzwanie, że jeden błąd można, ale jego drugi raz nie popełnisz, bo już jesteś całkowicie skończony na przykład na polu bitwy i popełnisz taki błąd, że nie jesteś w stanie nic odtworzyć i po prostu tracisz kraj. Nie wiem jak to wygląda, ale wydaje mi się, że zazwyczaj jest tak, zresztą patrząc na historię, tak było, tutaj mówię o ataku na Ukrainę te trzy lata temu, że to się odbyło bardzo wczesną wiosną, to był taki luty, marzec, pamięta pan?

Niemniej, jeśli zapyta mnie pani... Ale na północ? Na północ tym bardziej. Jeśli chodzi o Finow, zaraz możemy do tego przejść, ale jeśli chodzi o kolejny rok, Federa bardziej obawiałby się o kolejny rok. Dlaczego? Ile oddaliśmy już uzbrojenia Ukrainie? I pytanie, czy w krajach demokratycznych jak nasze, dodatkowo Portugalia czy Hiszpania, no dzisiaj w Portugalii za chwilę są wybory prezydenckie, kto tam myśli o wojnie w Ukrainie? I teraz kraje demokratyczne, choćby moja ulubiona Francja, tam za dwa lata są wybory prezydenckie, prezydent Macron nie może startować. Będzie prawdopodobnie korzystać z krajnej prawicy. Ile w krajach demokratycznych można mówić o wojnie w Ukrainie? My się do tego przyzwyczajamy. Więc za 2-3 lata, jak ktoś powie, a ta wojna będzie trwała, że znowu trzeba dać uzbrojenie Ukrainie, no to 40% wyborców powie nie. My chcemy tańszy chleb, tańszą energię, chcemy, żeby w kraju żyło się lepiej. Więc obawiałbym się tego, jeśli ta wojna będzie trwała, co będzie za 2-3 lata.

Dwa mamy dziedzinę cyber, gdzie ja mocno wspieram to, żebyśmy my też tych naszych cyberowców, niech oni spróbują troszeczkę tą Rosję kąsać i finalnie te sankcje, ja wiem, że one nie są najlepsze, ale tak sankcje to sankcje, niech ta Rosja się namęczy z tym przesyłaniem tych pieniędzy, niech troszeczkę trudności mają. No tak, ale potem słyszymy o tej sytuacji, jak szucha osiem w Warszawie. To jest skandaliczne. Tak, i takie sytuacje jest też więcej na poziomie ponadnarodowym, typu Zjednoczone Emiraty Arabskie pomagają, czy kraje na przykład dla nas sojusznicze jak Korea Południowa. Nie jesteśmy w stanie wszystkiemu się przeciwstawić, ale naprawdę robimy bardzo wiele, żeby zaprzestać i nie wejść w otwarty konflikt, bo powiem tutaj bardzo ważną rzecz. Stany Zjednoczone, które odpowiadają za prowadzenie konfliktu z Rosją, bo tak naprawdę zauważyć proszę, że do Białego Domu udał się prezydent Zełenski, ale udali się też wszyscy liderzy europejskich.

Nie wiem, jakie pan miał wrażenie, ale czy od początku miał pan chociaż przez sekundę wrażenie, że Rosja chciała zakończyć ten konflikt? Miałem parę takich momentów, że Rosja nie wykorzystuje całych swoich zdolności militarnych. Jeśli poczytamy o potencjale rosyjskim, to naprawdę nie było tak, że oni w pełni wszystko, co mają na front. Dwa, też nie było tak, że zapomnieli kompletnie na przykład o obecności w Afryce, a przecież tam też dużo swojego uzbrojenia dają. Są też głównym dostawcą uzbrojenia do Afryki, czyli mogliby tam nie sprzedawać. tylko po prostu dać na front. I też trzy, no nie zrobili tak, że całe swoje zdolności energetyczne, surowcowe oddali za, może nie bez, ale taniej, żeby po prostu na tej Ukrainie się skupić. Więc miałem takie poczucie, że gdzieś zwalniają, tylko domyślam się, że Rosja chce więcej niż tak naprawdę my myślimy.

Może to właśnie oni powinni trafić do tej służby. Myślę, że na początek powinni mieć rozmowę. Kwestia psychologa wybrzmiewa raz, ale dwa... ktoś gra w grę, to może lepiej niech idzie do wojsk. Jak ktoś gra w grę, powinien zagrać w życie, więc na pewno pójść do cyberwojsk, ale dwa na pewno takim osobom przyda się otrzeźwienie i my jako to starsze społeczeństwo powinniśmy za nich odpowiadać, więc myślę, że taki trening survivalowy, trzy tygodnie, co mają dzieci w Estonii od szóstego roku życia, dla takiego dwudziestolatka myślę, że byłoby czymś dobrym. A te szkolenia, które w tej chwili, no mówi się o tym, że coraz więcej ich będzie i będą one tak zwane dobrowolne w różnym natężeniu czasowym, bo jedni mają czas w weekend, inni jeden dzień, a ktoś inny może sobie pojechać na dwutygodniowy obóz. To jest okej? To jest fajne? O tym, że to jest świetne rozwiązanie, wspomniała Pani o cyber, ktoś może chcieć ćwiczyć tutaj, ktoś może inny, obsługę dronów, to też może być jego pasja, ale kolejna rzecz, jak przetrwać w lesie, albo jak na przykład w trudnych warunkach, jak zareagować, kiedy byłoby zagrożenie, jak komunikacja przy samej granicy.

98% Polaków zna Igę Świątek z nazwiska. W ogóle mnie to nie dziwi, bo widzimy w przeglądzie sportowy monet, co i jak angażuje naszych użytkowników. Iga jest tutaj nie do podejścia przez nikogo. Ale nie tylko Iga. Ja cały weekend spędziłam na boiskach, bo mój syn jako siedmiolatek gra w piłkę nożną i mieli takie bardzo duże europejskie rozgrywki, gdzie były drużyny naprawdę z całej Polski itd. I wśród tych małych piłkarzy są też małe piłkarki. One grają z chłopakami, bo one nie mają z kim grać, więc potem grają Jak? Bardzo dobrze. No oczywiście. Bo trenują z chłopakami, trenują często ze starszymi chłopakami i potem mamy taką Ewę Pajor. No Ewa Pajor też jest w cisłej czołówce tych najbardziej rozpoznawalnych.

No właśnie. Ja teraz byłam w Barcelonie, oczywiście odwiedziłam stadion i muzeum i Ewa Pajor, no taka duma, wiesz, naprawdę. No tak, no jakby wyniki oglądalności meczów podczas Euro tego dla Polski historycznego, bo nasze dziewczyny wystąpiły po raz pierwszy, były naprawdę rewelacyjne. To, jakie budziły zainteresowanie dziewczyny, choćby u nas w serwisie, my też widzieliśmy i to jest super. No co więcej, myśmy wysłali wysłanniczkę na Mistrzostwa Europy, dokładnie tak samo jak robimy w przypadku Mistrzostw Europy Meszyc, bo to po prostu jest interesujące i tyle, wiesz, no... Dzisiaj dobry sportowiec, czy to kobieta, czy mężczyzna, mówię w ogóle o sportowcach, nie dzieląc ich na płeć, to są superbohaterowie, superbohaterki.

Ale są takie dyscypliny, które są zdominowane przez kobiety, czy nie? No które? No wydaje mi się, że jak myślę o siatkówce, to mamy i tu, i tu bardzo fajne. Ale na przykład taka lekkoatletyka. Ewa Spoboda. Tutaj jesteśmy... Wiesz, patrząc na polski sport przez pryzmat Igrzysk Olimpijskich ostatnich kilku, no to w ogóle cały polski sport jest zdominowany przez kobiety, bo kobiety zdobywają więcej medali niż panowie. I super. Historycznie boks jest jednym z najbardziej medalodajnych sportów dla Polski w historii podczas Igrzysk. Z ostatnich Igrzysk jedną z największych bohaterek polskiej ekipy, nie tylko w boksie, ale całej polskiej ekipy była kobieta Julia Szeremeta. Zresztą w naszych badaniach w Cisłej Czołówce rozpoznawalność.

No właśnie temat jeszcze zwierząt, bo tutaj w Ząbkach akurat miała miejsce taka sytuacja, że strażacy już wymuszali ewakuację na jednym z mieszkańców, a on błagał, żeby jeszcze poczekali, bo chce jeszcze zapakować koty do transportera, co mi wydaje się być oczywiste, bo ja sama mam zwierzęta i absolutnie zrobiłabym wszystko, żeby ratować moje psy. Czy strażakom często zdarza się ratować zwierzęta z pożaru? Tak, ewakuujemy. Taka akcja, która mi się przypomina, to było pod koniec mojej służby w Państwowej Straży Pożarnej. To była taka, że ewakuowaliśmy psa, dwa koty, cztery kanarki i świnkę morską. Przy jednym zdarzeniu, mówię. To nie jest podsumowanie miesiąca. To było rzeczywiście.

Pokazano wszystkie 22 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.