MKwadrat #187 – Prawym się płacze
Odcinek 187 pomimo krótszego metrażu, niezmiennie napakowany jest treścią. Tym razem dementujemy fake newsa o zabijaniu dystrybucji fizycznej przez Sony, wyjaśnimy czym jest "situational disability", a także ponarzekamy na mniej optymistyczne informacje z branży w postaci wyższych cen GamePassa, śmierci Piranha Bytes i wymuszonego powrotu do biur pracowników Techlandu.
Jak patrzę po ocenach na filmowie krytyków i znajomych, to dosyć wysoki, dużo siódemek i ósemek, więc chyba sprawdzę. Warto mu dać szansę, tym bardziej, że jest za darmo na Amazon Prime, tak samo jak Suicide Squad. Kolejna rzecz to jest Maxine i to jest świeżość. Wiecie, gadaliśmy dużo o tych drogich PR, mnie ogólnie namówili, właśnie Defan tam, A24, obejrzałem Pearl, obejrzałem X z małżonką, podobały nam się oba te filmy. Maxine, od razu wam powiem, ani mnie, ani mojej żonie się nie podobał. Bardzo fajnie pokazuje klimat lat 80., Los Angeles, wiecie, Hollywood, tutaj z jednej strony jakieś tam branża porno, stripteasy, sklepy, no, wypożyczalnie wideo, ale naprawdę, nawet...
Pewnie Defant dużo więcej nawiązań tutaj by wyłapał. I jest na przykład dużo lepsza obsada. Gra na przykład Kevin Bacon tutaj. Jest tutaj kilka fajnych postaci. Giancarlo Esposito gra. Ale warto go obejrzeć dla migot, na pewno. I dla tego klimatu lat 80-tych, dla muzyki. Oczywiście jest masa klasyków z 80-sów. Jest dużo nawiązań do klasyki kina, właśnie do psychozy. Być może osoby, które są większymi koneserami kina niż ja, Uuuu!
Piszcie sobie kurde Apple TV+, 3 miesiące za darmo, to zaraz pewnie jakiś łowca giera po innym peperze, będziecie mieli promocję. No, więc wiecie, jednak za darmo. No. To, to, to tyle. I co, teraz Adam, tyle? Tak, ja... A co drogą, jeszcze przerwę. Defan... Nie wiem, czy Defan nie gadał o Maxin u Dachmana. Bo na okładce jest, bo to jest ciekawe, bo na okładce, będziemy o tym teraz mówić, na okładce odcinka jest Maxin, ale w rozpisce nie ma, więc jestem za skonfundowany. Ale jest konciek kulturalny. Tak. Więc być może... Wiem, ale nie ma go w rozpisce, więc tego nie rozumiem. No ale dobra, kontynuuj, no. Znana twarz.
Przesłuchajcie, tam nie ma co oglądać. Posłuchajcie, ja jestem ciekaw jego opinii o Maxine. No i w sumie... No, dał 6 na 10, więc... Maksym? No. No, no to dobra, to dobrze. No to znaczy, że słabo, no to znaczy, że to nie jest dobra cena, nie? No, tak, tak niezły taki, prawie... Wiesz, zależy, jaką kto ma skalę, nie? Jakby ja opowiem... No ja się trzymam tej filmowej, to jest tam niezły film, tak? Rozumiem. Nie wiemy, jaką skalę ma Defon, ale nie zdziwiło mi się, jakby tak było, jak mówisz. Dobra, to możemy przejść do komentarzy na Spotify'u. W ogóle Spotify coś namieszał. Tak, właśnie chciałem powiedzieć, że nie ma żadnych komentarzy na Spotify'u, ponieważ przez pewien czas były one niedostępne, potem wróciły w nowej formie.
To jest złoto. I jeszcze słuchajcie. Hubert Wybrański, bardzo Ci dziękuję. Przepraszam, że tak późno ten komentarz czytam, niestety przegapiłem go i dajmy też zapomnień powiedzieć. Chodzi o to, że nam chyba Wąziu mówił, że w tej grze Maus jest ta animacja... Nie, to Defan. Sorry, Defan, tak? Defan na filmiku Maestre. I też wracam honor panu Maestre, jeśli go kiedykolwiek obraziłem tym moim zwątpieniem. Chodzi o to, że pisali o tym, że jest animacja gumowego węża. Ja o tym nigdy nie słyszałem, zacząłem tego szukać. Chodzi o gry typu Maus, wiecie, gra Maus, ten Steamboat Willie, te stare Popeye, takie wiecie, lata 30., taka charakterystyczna animacja, Cuphead, Bendy and the Ink Machine, taki nowy gier, bo to teraz wraca, robi się modne, moda na retro, haha.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.