MKwadrat #187 – Prawym się płacze
Odcinek 187 pomimo krótszego metrażu, niezmiennie napakowany jest treścią. Tym razem dementujemy fake newsa o zabijaniu dystrybucji fizycznej przez Sony, wyjaśnimy czym jest "situational disability", a także ponarzekamy na mniej optymistyczne informacje z branży w postaci wyższych cen GamePassa, śmierci Piranha Bytes i wymuszonego powrotu do biur pracowników Techlandu.
Nie da się tę grę zaspoilerować, powiem tak, bo ta gra spoileruje się sama, dosłownie, poprzez tytuł. Oczywiście wcielamy się w słynny Suicide Squad, który się nazywa w grze Task Force X. I oczywiście mamy cztery postacie, czyli Harley Quinn, Kapten Boomerang, Deadshot i King Shark. Ja mam pytanie podchwytliwe, czy Kapten Boomerang walczy Boomerangiem? Nie. Tak i nie. Głównie używa boomerangu do przemieszczania się, aczkolwiek próbuje coś z nim robić, jeżeli chodzi o scenki przerywnikowe, aczkolwiek to jest... w ogóle ta postać to jest taka bardziej... taki... taki śmieszek, który nie zawsze jest śmieszny i ja bym porównał to chyba najbliżej do takiego Starlorna z Marvela.
Harley Quinn to jest typowa Harley Quinn. Chyba nie ma słabej Harley Quinn, przynajmniej w ostatnich, nie wiem, 20 latach. Czy to nawet w słabych filmach, czy w jakichś grach, to zawsze tam jest bardzo fajna. Zaprezentowana i wykreowana. Deadshot jest takim bardziej poważnym ziomeczkiem i zawsze chce jakby uspokoić albo podejść do czegoś w miarę poważnie. No i oczywiście jest King Shark, który jest taki, bym powiedział, troszeczkę taki przygłupi. I to, co mi się skojarzyło, to jest taki Drax z Guardiansów. Praktycznie to jest taki jeden do jeden, gdzie właśnie coś dziwnego powie, albo ma po prostu własny tok myślenia, albo nie rozumie w ogóle, co do niego mówią cała reszta.
Bo gameplay Ma jedną fajną cechę i to jest strzelanie. Strzelanie jest naprawdę zajebiste. Jest mięsiste, jest przyjemne. Te wszystkie strzały, ja grałem deadshotem, Są bardzo przyjemnie, jakby wchodzą w mięso tych wszystkich przeciwników i szczególnie jeżeli chodzi o trwienia krytyczne to pojawiają się te takie hitboxy znane z jakichś memów z Call of Duty i to po prostu Prawym się płacze. Prawym się płacze. Prawym się płacze. Prawym się płacze.
Co dalej? Powiedziałem, że już właśnie dużo się dzieje, jest dużo wrogów, trzeba być w ruchu. Każda postać ma troszeczkę inny system poruszania się, ale ten system po prostu Różni się od sposobu, bo na przykład Deadshot ma plecak rakietowy, natomiast Captain Boomerang, jego przemieszczanie polega na tym, że po prostu rzuca Boomerang i się teleportuje do niego, tak? Więc na tym to polega. Harley Quinn na przykład, nie wiem, ma ten swój dron, który można było zobaczyć przez chwilę na wideo i podczepia do niego link, tak?
I to są te różnice. Ja wyszedłem z założenia, że Deadshot jest najłatwiejszy, jeżeli chodzi o poruszanie się i czułem, że będę miał na tym pełną kontrolę, więc wybrałem niego. Między postaciami można się przełączać zanim wejdziemy do gry, czyli w menu głównym można przełączyć się między postaciami i grać inną. I to też jest ważne, bo nie ma tak, że mimo tego, że są 4 postacie, to 4 postacie się rozwijają. Rozwija się tylko ta, Prawym się płacze.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.