#36 Męczybuły i jesienna chandra
Wchodzimy w ten odcinek z solidną dawką przemęczenia i jesiennego „zajechania”, ale szybko skręcamy w stronę głębszych refleksji💭. To rozmowa o tym, co nas męczy, dręczy i… trzyma przy zdrowych zmysłach😅. Posłuchajcie, jak toczy się nasze życie i gdzie w tym wszystkim próbujemy znaleźć równowagę, a może znajdziecie tam cos dla siebie.✨💖
Tak. Nigdy nie będę swoich. Będziemy siebie wspierać. Wiesz, jak mi jest ciężko. Ja za darmo zrobię. O Boże. Poprawka, to brat już ci zrobię. Wielokrotnie w kwestii sesji i tak sobie wiesz. I pierwsze co człowiek robi? Robi research, sprawdza rynek, tak? Tak. No i co już robisz? Porównujesz się z innymi i tak dalej. Ale prawda jest taka, że ja nie powinnam wychodzić z tego i porównywać się do Kowalskiego i Ksińskiej albo kogoś tam. Ja wiem, co ja potrafię. Ja wiem, co ja potrafię ludziom dać. Jaką unikalną wartość ty wnosisz. Tak. I ja nie powinnam robić czegoś takiego, że dobra, to musi być mniej więcej taka kwota jak u nich. Nie. Ja uważam, że to powinno kosztować tyle i tyle to powinno kosztować. Tyle jesteś warta, na ile się wycenisz, kochana. Złoty cytat. Złoty cytat. Zobaczcie co, te patki magnatki.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Męczybuły i jesienna chandra
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Męczybuły i jesienna chandra"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.