#36 Męczybuły i jesienna chandra
Wchodzimy w ten odcinek z solidną dawką przemęczenia i jesiennego „zajechania”, ale szybko skręcamy w stronę głębszych refleksji💭. To rozmowa o tym, co nas męczy, dręczy i… trzyma przy zdrowych zmysłach😅. Posłuchajcie, jak toczy się nasze życie i gdzie w tym wszystkim próbujemy znaleźć równowagę, a może znajdziecie tam cos dla siebie.✨💖
Żaby. Żaby. Może dać trochę tych żab na początku, żeby potem się nikt nie wystraszył, jak będzie słuchał. Tak sobie myślę. O Boże, Patty, jak mi się nie chce. Ja też nie. Wiesz, co wkurwia? To już to nagrywasz? Mnie wkurwia to, że skończyłam dzisiejszy dzień i jutro będę miała jeszcze gorsze w pracy. A rozumiem, że bardzo cię to pocieszyło. W ogóle mnie nie pocieszyło. W sensie, wiesz, powinnam być taka, o, jestem po pracy, fajnie, super, nie? A ja tylko myślę o tym, że kurwa, jutro będę miała jeszcze gorzej. Bo już wiem, co mi czeka. Tak mnie to obrzydza. Ja też mam taki natłok myśli, że dopiero w sumie początek tygodnia, a jeszcze jest tyle do zrobienia, a ja i tak się zastanawiam, kiedy ja to wszystko zrobię.
Powodu? Każdy powód jest dobry do pomarudzenia sobie. A jeszcze jak masz naprawdę dużo na głowie, ja patrzę też przez pryzmat własnej osoby. Ja nie wiem, o żaby, żaby są ze mną. Żaby. Ja nie wiem, po prostu już mi naprawdę zaczyna brakować czasu na wszystko, przestrzeni w głowie i sił. Wkręcaj sobie aż też tak, wyluzuj trochę, to się wszystko poukłada. Nie trzeba wszystkiego mieć pod kontrolą. Miej wy, a będzie ci dane. Trochę trzeba zluzować też, bo ja zauważyłam, że jak zaczyna się tak już robić dużo, dużo, dużo i już nie ma przestrzeni w głowie, to potem jest mini mental breakdown, ale zaczyna mnie łapać taka panika, o Boże, nie dam rady, nie dam rady. I zauważam, że najlepszym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest na przykład wyjście na spacer.
To by było super. Ale wydaje mi się, że bardziej jednak w życiu to wygląda tak, że jesteśmy my skupieni na tych swoich częściach rodzin i przyjaciół i my po prostu wychodzimy z tą inicjatywą. My zapraszamy na moją... Boże... Nie zapraszajcie moich partnerki nigdzie. Ja zapraszam raczej do swojego świata, ona zaprasza do swojego. Tak mi się wydaje, że tak jest, ale może się mylę, nie? Natomiast to, co mówisz, byłoby fajne też czasem usłyszeć, ale czy tak się zdarza często? Na pewno się często nie zdarza, ale tak jak teraz o tym rozmawiamy, to ja mam chyba z tym problem. Tak? Bo chyba mimo wszystko zostało we mnie coś takiego, że ja nie chcę Jakby to w mojej głowie tylko siedzi, że żeby nie było tego przejścia ze skrajności w skrajność, że tak jak ja w ogóle byłam wycofana z moim światem, tak nie chcę teraz kogoś przytłoczyć moim światem, nie?
Często tak właśnie coaching uprawiam, taki jak ty teraz względem mnie. Ale ja na przykład nie... Ja uważam, że mogę ci to mówić, bo mam w tym doświadczenie. I ja naprawdę uważam, że ja tak prowadzę swoje życie. Ja się nie zadręczam codziennie, że nie mam w willi ani basenu. Nie zadręczam się tym. No ja tym też nie. Nie zadręczam się tym, że... Powiedziała patka magnatka. Tak. No a jak? Pałace i luksusowe ręczniki i szlafroki. Ale nie zadręczam się tym, że nie wiem, podcast nie ma miliona słuchaczy, no Boże, być może nie wejdziemy nigdy do mainstreamu, no i so what. Jakby, no może gdyby był to zupełnie inna treść, to byśmy były jutro już w mainstreamie, a może nie.
Tak. Nigdy nie będę swoich. Będziemy siebie wspierać. Wiesz, jak mi jest ciężko. Ja za darmo zrobię. O Boże. Poprawka, to brat już ci zrobię. Wielokrotnie w kwestii sesji i tak sobie wiesz. I pierwsze co człowiek robi? Robi research, sprawdza rynek, tak? Tak. No i co już robisz? Porównujesz się z innymi i tak dalej. Ale prawda jest taka, że ja nie powinnam wychodzić z tego i porównywać się do Kowalskiego i Ksińskiej albo kogoś tam. Ja wiem, co ja potrafię. Ja wiem, co ja potrafię ludziom dać. Jaką unikalną wartość ty wnosisz. Tak. I ja nie powinnam robić czegoś takiego, że dobra, to musi być mniej więcej taka kwota jak u nich. Nie. Ja uważam, że to powinno kosztować tyle i tyle to powinno kosztować. Tyle jesteś warta, na ile się wycenisz, kochana. Złoty cytat. Złoty cytat. Zobaczcie co, te patki magnatki.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Męczybuły i jesienna chandra
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Męczybuły i jesienna chandra"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.