Mentionsy Mentionsy
Korespondencja z Londynu
Korespondencja z Londynu

Śmierć Autora a problem J. K. Rowling | 086

17.09.2024 ·37 min 2 s

Czy musimy oddzielać autora od dzieła? Czy to najlepsza i najwyższa forma interpretacji? Wyjaśniam, dlaczego tak nie jest. Linki:https://www.pajiba.com/celebrities_are_better_than_you/jk-rowling-has-made-herself-completely-irrelevant-and-she-only-has-herself-to-blame.php https://medium.com/@naughty_nerdess/j-k-rowling-and-the-chamber-of-her-stupid-political-opinions-e9c8f1f95a34https://writing.upenn.edu/~taransky/Barthes.pdf________Patronite: https://patronite.pl/riennaheraE-book: Londyn z RiennaherąNewsletter: Elfia Korespondencja

I tak jasne, my nie wiemy, czy Szekspir nie bił dzieci, czy ich nie molestował. Ale w momencie, kiedy sami autorzy w obecnych czasach chcą nam mówić pewne rzeczy o swoich poglądach politycznych i tak dalej, no to my nie możemy udawać, że tego nie widzimy. Zabawne jest też, jak zmienia się to podejście w sieci, bo kiedy kilkanaście lat temu pisałam tekst o Romanie Polańskim, który już od tego czasu usunęłam, dawno, dawno temu, kiedy fascynowało mnie, jak człowiek, który sam doświadczył tyle zła w życiu, Może innym jeszcze to zło wyrządzać, a jednocześnie wiemy, że ma wielką wrażliwość i tworzy wspaniałe filmy i w kwestii filmów jest autorytetem na pewno i utalentowanym artystą.

Że mnie interesuje, jak on to w sobie jest w stanie pogodzić jako istota ludzka i tak dalej i tak dalej. Dostałam wtedy Mnóstwo, no może nie pogróżek, ale mnóstwo obelżywych wiadomości, porównujących mnie do nazistów, do hitlerowców. Tam naprawdę padało hitlerowcy w tych wiadomościach. Że jestem obrzydliwa, że ktoś przestaje mnie czytać już na zawsze, że ktoś mną gardzi i tak dalej. I tutaj nagle nie było tego oddzielenia autora od tekstu. Internet jest fascynującym miejscem, gdzie ściera się mnóstwo fascynujących opinii i podejść. Też pragnę zaznaczyć, że od tego czasu zmieniłam opinię o Polańskim, to znaczy dalej uważam, że jego filmy są bardzo dobre, ale nie, nie oglądam ich namiętnie ani nie szukam jego nowej twórczości, bo on co jakiś czas tam od lat wypuszcza nowe dzieło i uważam, że

Jest dużo mniej wrażliwy niż przypuszczałam w życiu albo po prostu ma bardziej, mówiąc kolokwialnie, wylane na emocje i krzywdę innych. I nie do końca fascynuje mnie już to, jak on jest w stanie żyć. Natomiast to jest podobny przypadek, tak? Z tym, że Polański mimo wszystko nie używa Twittera, żeby polityczną agendę forsować. Ja jestem sama autorką. Tak, tutaj autoreklama mojej powieści Elfy Londynu. Będę wydawać wkrótce książkę o Anglii, non-fiction. Później będą jeszcze inne, mam nadzieję, projekty, które są już jakoś tam w toku, wychodzić na świat.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.