Mentionsy Mentionsy
Korespondencja z Londynu
Korespondencja z Londynu

Śmierć Autora a problem J. K. Rowling | 086

17.09.2024 ·37 min 2 s

Czy musimy oddzielać autora od dzieła? Czy to najlepsza i najwyższa forma interpretacji? Wyjaśniam, dlaczego tak nie jest. Linki:https://www.pajiba.com/celebrities_are_better_than_you/jk-rowling-has-made-herself-completely-irrelevant-and-she-only-has-herself-to-blame.php https://medium.com/@naughty_nerdess/j-k-rowling-and-the-chamber-of-her-stupid-political-opinions-e9c8f1f95a34https://writing.upenn.edu/~taransky/Barthes.pdf________Patronite: https://patronite.pl/riennaheraE-book: Londyn z RiennaherąNewsletter: Elfia Korespondencja

No to oddzielamy tą postać od autora, tak? To nie znaczy, że jeśli ktoś pisze, że postać powiedziała do kogoś brzydkie słowo na N, czy nazwała go, przepraszam, czarnuchem, tak? To, że autor nazywa w ten sposób ludzi. Ale to totalnie nie jest to samo co stwierdzenie, że nie możemy dopatrywać się złych rzeczy w dziele i mamy znosić działania autora, bo lubimy dzieło. Dylan Thomas na przykład, genialny walijski poeta, był pijakiem, łajdakiem, osobą średnio ogarniętą życiowo, jeśli kojarzycie film Edge of Love z Keira Knightley, która gra tam jego nastoletnią miłość i kochankę.

Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.