Mentionsy Mentionsy
KinoTalk
KinoTalk

Złote dziesiątki - SERIALE 2025

23.12.2025 ·2 godz 1 min

Złote dziesiątki - SERIALE 2025

A rozdzielenie było w tym roku w ogóle? Tak, rozdzielenie było w tym roku. Nie, ja po prostu wyrażam swój stosunek do tego serialu. Oj, nie dogadamy się dzisiaj. No mi się podobała druga część rozdzielenia, ale nie tak, jak porwała mnie pierwsza i podobnie było z Delasów. Zabieram Zuzie prezent świąteczny. Tak, to masz, to możesz miętolić mój. Masz dwa teraz, Zuza. Więc to jest chyba mój problem i w ramach tego obrażenia nie mam ich na deszce, a mam dużo słabsze pozycje. Fajnie, to mi się podoba. Taka deklaracja. Ja chyba zmienię dziesiątkę, bo co prawda mam na honorowych wspominkach takie rzeczy jak Alien Ziemia, czy Biały Lotos 3, czy Strefę Gangsterów, świetny serial Gaja Richiego. Mam też Black Rabbit. Bardzo przyzwoita rzecz od Netflixa. Ze świetnym Judem Law.

Super zabawa. A Forever to opowieść o pierwszej miłości. I to jest naprawdę porządny serial Netflixa z dużą ilością chemii na ekranie. Takie pierwsze miłości nie są łatwe do opowiadania. Tu się udało, więc te dwa z takiej mojej ulubionej sekcji Young Adult. To zanim wrócę do swojej listy, to chciałbym spytać, czy ktoś być może obejrzał na pewno najgłośniejszy serial tego roku, czyli The Pit. Ja mam go na liście. U mnie też jest na liście. A u ciebie jest we wspominkach, tak? Nie, w ogóle go nie ma. Ale widziałeś go? Nie, nie, z seriali medycznych tylko Doctor House. No i może The Pit by ci się jednak spodobał, bo ja gardziłam, a później nie wiem kiedy, dziesięć odcinków później byłam cała czerwona i ledwo co łapałam oddech. Ja skończyłem po wojnie pierwszego i obejrzałem odcinek House'a, wiesz, Massive Attack, wjeżdża w intro, ja tam tupię nóżką, dobry trip-hop, nigdy nie umieram.

W sensie przez jego studio animacyjne, więc uwielbiam. Czarne lustro uwielbiałem dopóki było BBC i coraz mniej kocham z każdym sezonem Netflixowym. A jaki był trzeci serial? Squid Game. Nie. Nope. Bo to są takie trzy seriale, które mam wrażenie, że były bardzo głośne, jeśli chodzi o ich premiery, albo były bardzo głośne w przeszłości i one też wyszły w 2025 roku. Przejrzałam podsumowania, które są w internecie i nie ma nic na temat tych seriali. No to jest ciekawe, no bo wydaje mi się, że wszystkie... Amerykanie mają trochę Squid Game, wiesz? Wszystkie nie najlepsze były. Ale na przykład Netflixowy Black Mirror Bandersnatch to się nazywało, gdzie można było sobie wybierać w tych książkach o labiryncie. No super to było. Ja naprawdę liczyłem, że oni będą kontynuować tę narrację, ale chyba mi się nie kliknęło czy coś.

Jest o trzy odcinki za długie, czyli w zasadzie, jeżeli mówimy o serialach Netflixa, to jest ich idealny przepis. Oni robią to prawie zawsze tak samo. Można powiedzieć, że idealnie. Tak, jak na nich. Ale jednak to jest serial jakościowej telewizji tak zwanej, która spokojnie mogłaby zostać wyemitowana przez HBO, tylko pewnie byłaby krótsza o trzy odcinki, trochę bardziej gęsta i mocniej zbita, ale no imponuje mnie, imponuje mi ten serial, być może dlatego, że jest na tej platformie, tak bardzo dobrze mi się go oglądało, bo jest świetny muzycznie, bardzo ładny w zdjęciach, te postaci, które tam są, są fajne, a poza tym ten taki napięty Nowy Jork Zawsze dobrze wypada na ekranie, jeżeli ktoś to potrafi poprowadzić. Albo z wątpienia twórcy są, więc bawiłem się bardzo dobrze. Jest tam też trochę o gotowaniu, a to zawsze mnie dosyć łatwo kupuje.

Szkoda, że Netflix na to nie zgodził, co powiedziałaś i skancelował i nie będzie długiego sezonu. No co ty, nie wiedziałam o tym. Za to jest pięć sezonów Emily w Paryżu, więc jakby... Tylko na dziesiątce. Nie mam. Ja go nie mam. Zaskoczenie. No bo Emily jest chyba po prostu grzeczna, a w serialu na całego jest parę tych niegrzecznych scen. Co? To prawda. Emily jest grzeczna? Zaraz się dowiem, że 50 twarzy Grey to też grzeczny film. Nie? To nie jest zabawne? No, w sumie trochę jest to grzeczny. No jest, dlatego na tym polegał żart. Dobrze, że tłumaczyłaś. Ja się zgubiłam.

Jeszcze większe, bardzo serdecznie polecam zmierzyć się z krótkim, co często bywa zaletą serialem Świt Ameryki. Nie, Świt, tylko Śmierć od południa, przepraszam. Świt Ameryki to inny serial. Był taki serial na Netflixie. Ja mam na miejscu siódmym Asura, czyli serial, uwaga, Hirokazu Koride. Serial, który się pojawił na Netflixie po cichu. Wydaje mi się, że nikt nigdzie i nic o nim nie mówił, nie miał żadnej promocji. W ogóle zapomniałem, że on powstał. Ale widziałeś go? Nie, chciałem go zobaczyć. No i wydaje mi się, że właśnie tak wyglądała jego promocja, żeby wszyscy zapomnieli, że powstał. Kiedyś ktoś wspomniał o tym, że Hirokazu Korida robi swój serial, a później Netflix go zakopał na swojej platformie. I on miał taki film, reżyser, który się nazywał Nasza młodsza siostra.

Bardzo taka dojrzała, bardzo też ciekawie nakreślająca ojcostwo, macierzyństwo, bycie rodzicem, konsekwencje tego, co nas może spotkać w tym świecie, ile w tym jest naszej winy, a nie naszej winy i co nam zostało. Oglądając właśnie te spójne cztery odcinki miałam takie wow, no to jest naprawdę świetnie opowiedziana, świetnie zrealizowana historia. Tutaj współpraca, my też dużo o tym rozmawialiśmy produkcyjnie, współpraca tych dwóch panów od czasu Boiling Point, czyli przeniesienie tego właśnie mastershota, takiej gęstej jego sposobu opowiadania, która im się udała z jednego projektu przenieść na drugi Netflixowy. Też bardzo często tą platformę trochę disujemy, ale Netflix zasługuje też na to, żeby czasami powiedzieć fajnie, że bierze takie...

ma sporo przestrzeni do fiksacji i rozwija swoją chorobę. I wydaje mi się, że Tim Robinson, którego bardzo lubię z jego wcześniejszego projektu z Netflixem, który w ogóle nie trzymał się żadnych zasad i był jedną wielką prowokacją, tutaj już opowiada taką historię bliżej nas. Czyli my wszyscy wiemy, jak to jest się zafiksować na sytuacji... Ja nie wiem, na pewno nie tak, ale siedzę na krześle, więc coś wiem. No, ale wydaje mi się, że nie chodzi znowu o przerysowanie i tak jak te przyjaciółki w Tajlandii, tylko o historię, w której jeżeli coś się nam wydarzy w sytuacji towarzyskiej albo zawodowej, że potknie nam się noga, to później się tym stresujemy. Mniej lub bardziej. Bohater Tima Robinsona stresuje się tym bardzo. A później ten serial kocham za to, że chociaż ma taki realny punkt wyjścia, to jest mu najbliżej do czegoś, czego już dawno o niczym nie powiedziałam, czyli do Lyncha.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.