Jest o trzy odcinki za długie, czyli w zasadzie, jeżeli mówimy o serialach Netflixa, to jest ich idealny przepis. Oni robią to prawie zawsze tak samo. Można powiedzieć, że idealnie. Tak, jak na nich. Ale jednak to jest serial jakościowej telewizji tak zwanej, która spokojnie mogłaby zostać wyemitowana przez HBO, tylko pewnie byłaby krótsza o trzy odcinki, trochę bardziej gęsta i mocniej zbita, ale no imponuje mnie, imponuje mi ten serial, być może dlatego, że jest na tej platformie, tak bardzo dobrze mi się go oglądało, bo jest świetny muzycznie, bardzo ładny w zdjęciach, te postaci, które tam są, są fajne, a poza tym ten taki napięty Nowy Jork Zawsze dobrze wypada na ekranie, jeżeli ktoś to potrafi poprowadzić. Albo z wątpienia twórcy są, więc bawiłem się bardzo dobrze. Jest tam też trochę o gotowaniu, a to zawsze mnie dosyć łatwo kupuje.
Musieliśmy reagować. Jest to czerwone teraz. Więc debiut, który mam tak nisko, co muszę unieść teraz na klacie. Dostałam go przedpremierowo od HBO w całości. I miałam wtedy takie jakieś chwile, żeby sobie, o myślę sobie nadrobię, cały sezon będzie fajnie, bo to jednak HBO zobowiązuje do oglądania odcinek co tydzień. I myślę sobie, o medyczna drama, na pewno tego nie zniosę, jeden odcinek zamkniemy tą historię i dziesięć odcinków później dzień się skończył, a ja właśnie siedziałam z czerwoną twarzą i z wielkim, wielkimi emocjami, że udało się tą historię... trochę podbić bardziej niż właśnie zwykłą medyczną dramę z jak zwykle trudnymi historiami w tle bohaterów, którzy pamiętajmy, nie są tylko lekarzami, są także ludźmi.
Jest to serial HBO od twórców naprawdę docenionego Merseys Town z Markiem Ruffalo w roli głównej. Opowieść gęsta, ciężka, brudna, trudna, bardzo męska, bardzo taka zobowiązująca Główny bohater jest jeszcze eks-księdzem. Jest eks-księdzem, dokładnie. No i też ma bardzo trudną historię rodzinną w tle i jest to chyba najciekawszy element tego serialu, bo wiadomo jest FBI, jest pościg, są źli, są dobrzy, ci co ścigają, ci co uciekają. No ale to zło i dobro jest tutaj takie niejednoznaczne, bo bardzo ciekawie są pokazane te dwie głowy rodziny, tych dwóch mężczyzn, którzy muszą pozbierać pewne rzeczy po tym, co się im wydarzyło w życiu. Nie chciałabym spoilerować, jak tam wygląda relacja byłego księdza z jego rodziną i co się tam wydarzyło, ale jest to bardzo ciekawe.
Serial kryminalny od HBO, wiadomo, że nic dobrego. No ale też ten punkt wyjścia z adopcją jest bardzo ciekawy do takiego szerszej dyskusji. A później jest ta rodzina, w której zajmuje się wszystkimi brat po człowieku, który został zamordowany przez gang. A tak naprawdę zajmuje się tą całą rodziną tego zmarłego córka. I ta dynamika między odpowiedzialnością, tym czym i jak powinni się zachowywać dorośli, zwłaszcza ojcowie w tym wypadku, jest fascynująca. No a wiadomo wokół tego jest gangsterka, odcinanie palców, bicie się po ryjach. i poważne, trudne, męskie sprawy, brudne takie. No super, taki gęścioch, jakby jeżeli chodzi o kryminały i thrillery, to ja lubię, jak się przekracza jakąś granicę.
Bo lekarze to też ludzie. Bardzo lubię ten serial i ja też umieściłam go na swojej liście. U mnie jest na miejscu czwartym i jest to dla mnie największe serialowe zaskończenie w tym roku. ponieważ kiedy zaczynałam oglądać ten serial, miałam wrażenie, że robię to trochę bardziej z obowiązku niż z prawdziwej, dobrej zabawy. Na szczęście zupełnie się to zmieniło w trakcie, no bo spojrzałam sobie na plakat i z tam dwóch mężczyzn, oni się tak gonią w tym lesie i tak są nawet takie kreski, że widać, że tak strasznie szybko biegną z tą bronią i pomyślałam sobie... Typowy serial HBO będzie pewnie strasznie czarno na ekranie przez cały czas, będą do siebie strzelać i będzie chłopacko. Na szczęście okazało się, że to jest tylko początek i to jest punkt wyjścia do historii, która jest dużo bardziej interesująca, wciągająca. No i tak jak powiedziałyśmy obie już wcześniej, dużo bardziej nieoczywista niż można by się było spodziewać.
No i jest na maksa chłopacki, ale no właśnie to nie jest tylko to. Tam są też dziewczyny z pistoletami. Są dziewczyny z pistoletami i jak to bywa w serialach HBO, tych miniserialach, chociaż ten dostał drugi sezon, to są zawsze też świetnie skonstruowane postaci, takie naprawdę z krwi i kości, nawet te na trzecim tle, bo to jest często problem, że mamy jakichś silnych dwóch mężczyzn i dodatkowo jeszcze są zatrudnione dwie agentki FBI, żeby nie było... że nie ma w tym serialu żadnych kobiet. Nie, kobiety tutaj nawet jeżeli są opowiadane z drugiego planu, to są opowiadane dobrze, bo seriale HBO robią po prostu dobre scenariusze, zatrudniają fajnych, nowych, ciekawych aktorów, bo tu jest bardzo fajny casting z takimi nieogranymi twarzami. I no naprawdę nie dziwię się, że jest to, bo to też liczby, dlatego HBO przedłużyło ten serial.
No i aktor, który ma chyba taką skalę, jeśli chodzi o minki, które strzela. Nieskończoną. No jest ona nieskończona, to prawda, no. HBO w ogóle ponoć jest taka legenda, że po emisji tego serialu jakiś dziennikarz z magazynu Forbes pytał w swoim artykule, czy HBO w ogóle może kręcić takie rzeczy i pytał się nieironicznie. Ale nakręcili podsumowanie tego wcześniej z dwoma sezonami, więc wydaje mi się, że mogą wszystko. Natomiast ja znalazłem kolejny spisek, bo sami rozumiecie, że krzesło, na którym siedzi Tim Robinson w serialu, które staje się prowaderem całej historii, nie jest krzesłem, a fotelem biurowym w jasny sposób. Czy chodzi o krzesło, czy o fotel biurowy? To jest pytanie, które zadaję wam i Robinsonowi na następne sezony. Na pewno będzie radośnie odpowiadał.
I to niezdecydowanie i zawieszenie przestaje sprawiać, że to jest coś intrygującego, tylko jednak staje się to produktem. Bo ten serial w drugim sezonie stał się produktem, a nie intrygującą opowieścią i to jest mój główny problem z nim. To wszystko jeszcze wygłosisz w... w specjalnym odcinku. Na szczęście w 2026 roku Severance będzie kontynuowany. Pojawi się sezon trzeci i wtedy sobie na ten temat porozmawiamy. Czytasz ze strony niezwyciężonego, więc wiesz. Bardzo uprzejmie. Postarzamy te dyszki? A ja jeszcze swojego pierwszego miejsce nie powiedziałem. A, wy już powiedzieliście wszystkie? Tak. Tak. O, wow. Jak mówiłeś o HBO... A nie, Zuza mówiła o tym, czy HBO może w ogóle robić tego typu seriale i że jest takie zastanawianie się, gdzie można przekroczyć granice telewizji.
Detale jeden do jeden, nawet zatrudnia statystkę, która poznaje tą koleżankę, żeby ta koleżanka mówiła w taki sam sposób, czy raczej ta statystka jak ta koleżanka, odtwarza wszystkie możliwe scenariusze i tak toczy się pierwszy sezon, przekraczając za każdym razem tą granicę tego, jak dużą skalę można zrobić w takim show, w sumie... Części scenizowanym, części robionym. Tam się dopiero zastanawiasz, skąd HBO miało pieniądze na to, żeby budować jakieś randomowe bary i domy na prairie. Bary to jest mało powiedziane, bo tylko dając sneak peek tego, co dzieje się w drugim sezonie, jest tam zbudowana rekonstrukcja lotniska. Więc to, jak duża może być ta skala, to naprawdę pierwszy sezon jeszcze nic nie mówi.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Złote dziesiątki - SERIALE 2025