Mentionsy Mentionsy
KinoTalk
KinoTalk

Wielki Marty i Głos Hind Rajab

03.02.2026 ·1 godz 17 min

Ping-pong jest znowu cool. Kto nie miał pomarańczowej piłeczki, ten gapa. Kto nie grał na granitowym stole ten gapa, kto nie umie w podkręcone... sami rozumicie. "Głos Hind Rajab" jest emocjonalnym walcem. Mimo filmowych niedociągnięć najważniejszy głos wybrzmiewa.

Myślę o czym powiedzieć. Mówię już kółko i od bardzo dawna o gorącej rywalizacji, czyli o gajach na lodzie, którzy już niebawem w Polsce na HBO. Otworzyli olimpiadę zimową. I w ogóle jest super. I też otworzyli drogę do coming outu wielu, jak się okazuje, sportowcom. Jak uczy nas I Love LA, coming outy to już nie w 2026. No, ale może dla sportowców, jeżeli chodzi o hokeja, to może dopiero w 2026. Ale zrobiłam sobie taki, słuchajcie, takie porównanie i to mnie tak przejęło, że napisałam tekst po raz pierwszy od bardzo dawna, czyli zobaczyłam Miłość na Lodzie Netflixa, która się okazuje też kanadyjską opowieścią o trójkącie emocjonalnym rozgrywającym się na lodzie, tylko oczywiście hetero, więc jest jedna łyżwiarka figurowa i dwóch chłopaków, jeden jest bad boyem, a drugi jest miłym, miłym przyjacielem slash uroczym chłopcem, tak, nice guyem.

To nie jest już ten pierwszy sezon. A ten pierwszy jest wspaniały i minęło już naprawdę sporo czasu, a zaskoczyło mnie to, jaki on jest. To jedno, co mówisz, czyli szacunek do widza, że traktuje nas poważnie i zostawia nam pewne rzeczy do rozwiązywania w głowie i śledzenia uważnie treści, ale drugie, jaki on jest wspaniale powolny. Że ma w sobie to budowanie i nie ma tam takiego tempa i napięcia tych współczesnych seriali. To jest bardzo miłe wrócić do takiej produkcji. To prawda, że jest, zwłaszcza w kontekście tego, o czym tam od jakiegoś czasu się mówi, a o czym w tym podcaście mówiliśmy już lata temu po tym, jak Netflix organizował webinary dla scenarzystów z tego, jak robić scenariusze dla nich i on już wtedy, lata temu, tutaj na wykładach takich webinarowych opowiadał polskim twórcom, że jeżeli chcą robić serial dla Netflixa, to to, to, to, to tamto, a przy okazji pamiętajcie, że widz patrzy jednym okiem na ekran i trzeba mu powtarzać pewne rzeczy i mówić je głosem, a nie pokazywać obrazem.

To jest jakby zaprzeczenie takiego No i teraz ostatnio dosyć głośno się o tym zrobiło, że tak, Netflix tak robi seriale, że my jesteśmy na telefonie, a serial leci w tle i chcemy jednym uchem śledzić historię. To to nie jest taki serial. Ja nie mam pojęcia, o czym mówicie, bo moja zajawka nad II wojnę światową nadal trwa. Utknęłam w XX wieku na kolejny tydzień i mam absolutny hyperfocus na II wojnę światową, więc jakby kogoś interesowało, to skończyłam już serial najważniejsze wydarzenia II wojny światowej w kolorze, chociaż jeszcze nie skończyłam, bo zostało mi pół odcinka o Hiroshimie. A potem obejrzałam jeszcze Strefę Interesów i Głos Hind Rajab i to wszystko zrobiłam w jeden dzień, więc troszkę jestem dzisiaj zmęczona.

I to jest taki Downtown Abbey bardziej, ponieważ tym razem schodzimy do służby. I jak wcześniejsze trzy sezony, to było Bogactwo, Bale i nie było tam za bardzo Mezaliansów. To tym razem to też nie jest taka wprost służba, ale no jest to Mezalians. Już wcześniej Netflix, a tak naprawdę Shonda Rhimes, mieli trochę problem co zrobić z Benedyktem i chociaż on w książce się pojawia w trzeciej książce, to tutaj się pojawia jako czwarty sezon, bo to trochę taka łachudra w książce była, a w serialu trochę taki bohater bez charakteru, więc go trochę przesunęli. I ja tam z trzecim sezonem miałam trochę problemów, ten jest poprawniejszy i wydaje mi się, że wszyscy ci, którzy Bridgertonów lubią, za wiele rzeczy ich można lubić, od kostiumów, od kompozycji kwiatowych, od wszystkiego, co cieszy oko, no to to jest naprawdę porządna pierwsza połowa i myślę, że w drugiej trochę więcej będzie pikanterii, więc ci, którzy czekali na miłość w kostiumie, myślę, że się doczekali całkiem solidnej czwartej odsłony.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.