Mentionsy Mentionsy
Jamrozek wrażliwie
Jamrozek wrażliwie

Wiktor Słojkowski: „Nazwisko też może boleć”

18.11.2025 ·1 godz 6 min

Jest pisarzem i scenarzystą, autorem książek "Pocztówki z powstania" i "Wiem, jak wygląda piekło"  ale w tej rozmowie głośno mówi nie o twórczości, lecz o własnej historii. O trudnej relacji z matką, o słowach, które potrafią ranić latami, i o decyzji, która stała się dla niego symbolem odzyskiwania siebie — zmianie nazwiska.W najnowszym odcinku „Jamrozek Wrażliwie” Wiktor Słojkowski opowiada Kubie Jamrozkowi, jak dorosłe życie potrafi wciąż nosić ślady dzieciństwa. Dlaczego odciął się od nazwiska, które kojarzyło mu się z bólem? I co to znaczy budować tożsamość na nowo, gdy przez lata słyszało się, że „do niczego się nie nadajesz”.

Ale ja jej kiedyś zapytałam odnośnie tego. Ja mówię, czemu ty jesteś dla mnie taka podła? Co ja ci zrobiłam? I moja mama mi dość tak prosto powiedziała, a może się zastanów, bo może ja się nie urodziłam po to, żeby być matką. Słuchasz podcastu Jamrozek wrażliwie. Gościem podcastu Jamrozek wrażliwie jest dziś Wiktor Słojkowski, który jest dziennikarzem, jest pisarzem i jeszcze się okaże dzisiaj na pewno kim jest. Dzień dobry, cześć Wiktorze. Dzień dobry. Mieliśmy okazję spotkać się i rozmawiać o Jerzym Kalibabce, który był jednym albo najsłynniejszym uwodzicielem PRL-u, albo jednym z najsłynniejszych. I tak to jest, że ty często opowiadasz o innych ludziach. I zastanawiam się, co jest dzisiaj trudniejsze, mówić o sobie czy o innych?

Wiktor Słojkowski, Kubie Jamrozk, Jamrozk. Wiktor Słojkowski, Kubie Jamrozk, Jamrozk. Znowu, do psychoterapeuty, bo ja jestem osobą, która jak ma problem, to pójdzie do specjalisty, żeby mu ten... Ja podchodzę bardzo zadaniowo, nie? Do wszystkiego. Do pisania książek, do życia, do pracy. Ja poszedłem do psychoterapeuty i my się tam kilka razy spotkaliśmy i on mi powiedział,

Wiktor Słojkowski, nie rozumiem do końca dlaczego powiedziałeś, że w latach dziewięćdziesiątych Wiktor to było dziwne imię. Było dziwne, było dziwne. No wiesz, kiedy ja się wychowałem na Bałtach, to u mnie były same Maćki, Michały, Kuby, Piotrki, Sebastiany, nie? I Wiktor, z dupy nie wiadomo skąd. Piotr Krajewski, pisarz, dziennikarz, był gościem mojego podcastu. Dzięki wielkie. To był podcast Jamrozek wrażliwie.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.