Hrabia Monte Christo. 113. Peppino
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!
W taki właśnie sposób Figaro stosował angielskie god damn. Allegro mówił do postylionów za każdym razem, kiedy podjeżdżali pod górę. Moderato wołał, gdy zjeżdżali w dół. A tylko jeden Bóg wie, ile jest wzniesień na trakcie, który wjedzie z Florencji do Rzymu przez Acquapedente. Owe dwa słowa śmieszyły bardzo poczciwych postylionów. Po przybyciu do Storty, miejsca, z którego można już dostrzec Rzym, podróżny bynajmniej nie okazał ciekawości, sprawiającej, że każdy cudzoziemiec podrywa się tu z siedzenia, by wypatrzyć słynną kopułę św. Piotra, która rysuje się na horyzoncie, zanim widać jeszcze resztę miasta.
Powóz skręcił jednak i pojechał wzdłuż tej ciemnej ściany, która okazała się ni mniej, ni więcej jak fortyfikacjami opasującymi Rzym. — Oho — mruknął Danglar — nie wjeżdżamy do Rzymu, czyli to nie wymiar sprawiedliwości mnie pochwycił. O Boże! A więc czyżby to... Włosy stanęły mu dęba. Przypomniał sobie owe ciekawe historie o rzymskich bandytach przyjmowane w Paryżu z takim niedowierzaniem, które Albert de Morcer opowiadał pani Danglars i Eugenii w czasach, gdy miał jeszcze zostać zięciem pierwszej i małżonkiem drugiej. – Więc może to bandyci? – szepnął. Nagle powóz potoczył się po czymś twardszym. Nie była to już piaszczysta droga.
Odeszła go wola, nie był w stanie myśleć. Szedł, ponieważ go ciągnięto. Potknął się o stopień i domyśliwszy się, że ma przed sobą schody, pochylił instynktownie głowę, by nie uderzyć czołem o strop. Znalazł się w celi wykutej w litej skale. Cela była czysta, naga i sucha, choć znajdowała się głęboko pod ziemią. W kącie leżało posłanie z siada nakrytego kozimi skórami. Dla Danglarsa był to znak, że jest ocalony. — O, chwała Panu! — szepnął. — To prawdziwe łóżko! Już drugi raz w ciągu tej godziny zwracał się do Boga. Nie zdarzyło mu się to od lat dziesięciu. Przewodnik, wempchnąwszy Danglarsa do celi, zatrzasnął drzwi. Zazgrzytał rygiel.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!