Hrabia Monte Christo. 113. Peppino
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!
Danglar podążył za przewodnikiem bez słowa protestu. Nie musiał się odwracać, by mieć pewność, że za nim szli trzej pozostali mężczyźni. Wydało mu się jednak, że co jakiś czas zatrzymywali się na chwilę po drodze niczym wartownicy. Po dziesięciu minutach marszu, podczas których Danglar nie zamienił ze swoim przewodnikiem ani słowa, znaleźli się przy niewielkim wzgórku wśród wybujałych traw. Trzej mężczyźni stanęli wokół niego w milczeniu. Stanowił środek trójkąta. Chciał przemówić, lecz nie zdołał wydobyć z siebie głosu. — Avanti! — rozkazał ten sam stanowczy głos. Tym razem Danglar zrozumiał natychmiast. Słowo zostało bowiem poparte gestem. Człowiek idący za nim popchnął go tak gwałtownie, że Danglar wpadł na przewodnika.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!