O Karolinie, co jej oko wybuchło
O podłym roku, kolorowych plamkach i radości z życia.
Zdobywałam sprawność harcerską z tym związaną, której częścią było przeżycie doby z zawiązanymi oczami. Uczyłam się też alfabetu Braille'a i odwiedziłam niewidzialną wystawę. Jeśli na jakąś niepełnosprawność byłam przygotowana, no to właśnie na taką. Ale nie oszukujmy się, wcale nie byłam. Nie, nie byłam gotowa. Byłam na progu życia, z mnóstwem pomysłów i planów. Przecież właśnie nowo pokochałam życie. Czemu więc miałabym je teraz tak stracić? Zacząłem płakać. Nie, nie płakać. Ja wyłam. Stałam z głową opartą o szybę i cała się trzęsłam. Właśnie straciłam cały świat jaki miałam, jaki znałam. Moje życie może od teraz być zupełnie inne. I wtedy zrobiłam jedyną rozsądną rzecz tego wieczoru, w sensie tak naprawdę. Zacząłem mówić różaniec, bo nic lepszego mi już nie przyszło do głowy.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.