Cud lubelski
Dr Waldemar Brenda, historyk IPN w Olsztynie przybliża genezę, przebieg i konsekwencje wydarzeń z 3 lipca 1949 roku, nazwanych "Cudem lubelskim", dotyczących walki władz komunistycznych PRL z Kościołem Katolickim. Przygotował Mirosław Sochacki.
Społeczeństwo lubelszczyzny domaga się ukarania sprawców zajść przed katedrą. A w gazetach pisano. Wczoraj na placu przedkatedralnym zginęła 20-letnia kobieta. Rannych jest 19 osób. Ludzieci przyszli do Lublina z różnych stron województwa lubelskiego, a nawet z poszczególnych województw, przyciągnięci wieścią o rzekomym cudzie. Część reakcyjnego kleru usiłuje sfanatyzować najbardziej ciemne grupy społeczne, cofnąć nas do mroków średniowiecza. Równocześnie zintensyfikowano inne działania propagandowe oraz represyjne. Na niedzielę 17 lipca zapowiedziano wiec protestacyjny, na który tysiące ludzi zwieziono z całego województwa. Jedni uczestniczyli w nim świadomie i z entuzjazmem, inni zachowywali bierną postawę, a nawet po cichu wymykali się z wiecującego tłumu, aby odwiedzić kościoły.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Doktor Waldemar Brenda z IPN opisuje historię Cuda Lubelskiego z 1949 roku.
Analiza represji komunistycznej w Polsce w latach 1945-1949, z fokusem na stosunki z Kościołem Katolickim.
Opis wydarzeń związanych z Cudem Lubelskim i represji z zakończenia czerwca 1949 roku.
Opis wielkich pielgrzymek do Lublina w związku z Cudem Lubelskim i reakcje władz komunistycznych.
Opis represji i propaganda antykościelnej, a także reakcje społeczeństwa w innych regionach Polski.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dr Waldemar Brenda, historyk IPN w Olsztynie przybliża genezę, przebieg i konsekwencje wydarzeń z 3 lipca 1949 roku, nazwanych "Cudem lubelskim", dotyczących walki władz komunistycznych PRL z Kościołem Katolickim.
Przygotował Mirosław Sochacki.