Herbatka u Borejków z Martą Nowak
Na książkach Małgorzaty Musierowicz wychowały się dwa pokolenia Polek. Tylko Andrzej Sapkowski ma podobnie zaangażowany - choć zdecydowanie mniej złośliwy - fandom. - "Jeżycjada" jest na trwale wyryta w korze mózgowej milionów Polek. Ja będę miała 85 lat, Alzheimera i dalej będę wiedziała, ile wzrostu miała Gabriela Borejko - przewiduje Marta Nowak. W kolejnym odcinku "Historii kobiet" zanurzamy się w rodzinnym ciepełku mieszkania na Roosevelta 5 i odwiedzamy cytującą klasyków (w oryginale) inteligencką wyspę na morzu chamstwa, prostactwa i minimalizmu. Ale też mieszkanie starych, dobrych znajomych, do którego wraca się, gdy ma się chandrę albo chce się po prostu dowiedzieć, co u nich słychać.
Swoją drogą, jedyne dwie bohaterki, które uprawiają seks niesakramentalny, niepobłogosławiony w kościele, to są te dwie najbardziej aseksualne, czyli Gabriela i Pyza. Czy Gabriela przed małżeniem... Tak, tam wyliczyli członkowie forum naprawdę głęboka królicza Nora, że ten... nie, babcia powiedziała Pyzie, że jest dzieckiem nieślubnym. Boże, dobrze, idźmy dalej. No więc tak, Pyza zaciążyła z tym swoim Federykiem i była w czwartym miesiącu, kiedy zdecydowała mu się o tym powiedzieć. To było dodajmy trzy dni przed jego wyjazdem na stypendium. Dlaczego ona tyle czekała? To jest bardzo dobre pytanie. Być może spodziewałaś się, że to będzie takie, wiesz, no to czy tego nie wiemy z książki, nie? Ale że taki dowód miłości.
To znaczy Grzegorz Stryba jest chyba spoko. Tylko taki trochę nieobecny. Bo to jest wycofany informatyk, milczący i mówi basem i czyta sobie książkę. A też jest wspaniały fragment jeszcze o Grzegorzu, jak właśnie w Noelce Gabrysia zaczyna się spotykać ze Grzegorzem i ma taką refleksję sama, stoi w Wigilię tam w kuchni i myśli, czyżby los znalazł dla mnie trzydziestoletniej i porzuconej jeszcze coś dobrego? Tak, boże, ja mam 33 lata w tym momencie i ja myślę, boże święty. Więc tutaj z kolei Ida jako czterdziestolatka. Musi być podkreślone, że ona jest wciąż jeszcze ponętna. Jest nadzieja. Tak, ale właśnie Jacek Grzegorz, on jest, wydaje mi się, w porządku.
I ona się wzrusza, bo ona jest muzyczką, a widzi też jakiegoś młodego mężczyznę, który też się wzrusza i robi to na niej wrażenie i patrzy na niego i czuje, jak przeczytam... Ciemne oczy spojrzały prosto w oczy Laury. Oczy tego mężczyzny oczywiście. Poważnie, spokojnie, a nawet smutno. Ale od tego długiego, mocnego spojrzenia złota nici zacisnęła się wokół serca w mocną pętlę i Laura na chwilę przestała oddychać. Potem jest też on wysoki i przystojny. To zawsze pomaga złotym niciom. Tak, ale potem niestety okazuje się, że wsiada do zielonej furgonetki z napisem Ogrodnictwo D'Aglezia Kostrzyn, które jest zawalone workami sztucznego nawozu i Laura myśli, Boże, jak się ogrodni. Ale to przynajmniej jest zrozumiałe, chociaż minimalistyczne.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Na książkach Małgorzaty Musierowicz wychowały się dwa pokolenia Polek. Tylko Andrzej Sapkowski ma podobnie zaangażowany - choć zdecydowanie mniej złośliwy - fandom. - "Jeżycjada" jest na trwale wyryta w korze mózgowej milionów Polek. Ja będę miała 85 lat, Alzheimera i dalej będę wiedziała, ile wzrostu miała Gabriela Borejko - przewiduje Marta Nowak.
W kolejnym odcinku "Historii kobiet" zanurzamy się w rodzinnym ciepełku mieszkania na Roosevelta 5 i odwiedzamy cytującą klasyków (w oryginale) inteligencką wyspę na morzu chamstwa, prostactwa i minimalizmu. Ale też mieszkanie starych, dobrych znajomych, do którego wraca się, gdy ma się chandrę albo chce się po prostu dowiedzieć, co u nich słychać.