Łukasz Długowski – mikrowyprawa jako sposób na życie
Nie trzeba lecieć na koniec świata, żeby coś się wydarzyło. Łukasz zabiera nas tam, gdzie często patrzymy, ale nie widzimy - na mikrowyprawy, które można zrobić między pracą a domem, samotnie albo z dziećmi. Opowiada, jak tropienie wilków uczy uważności i jak kontakt z naturą zmienia perspektywę na to, co ważne. Jego książka Mikrowyprawy w wielkim mieście pokazuje, że codzienna przestrzeń może stać się miejscem, które zmusza do spojrzenia na życie trochę inaczej - bardziej uważnie, mniej przez ekran, a bardziej przez rzeczywistość wokół nas.
I tego też mnie uczą wilki. Takim najbardziej popularnym hasłem w kontekście wilków jest samiec alfa. Nie ma czegoś takiego jak samiec alfa o wilku. Ta koncepcja powstała na podstawie błędnie zinterpretowanych obserwacji. Nie ma samca alfa, jest watacha. Wspólnota, rodzina, grupa. Nie ma bohaterów. Myślę, że duża część... Nie jestem lekarzem, błęd Boże, to nie jest tutaj jakaś rada. od profesora Długowskiego, ale taką intuicję mam, że duża część naszych chorób cywilizacyjnych współczesnych ma swoje żydło, przynajmniej częściowo właśnie w tym braku relacji z przyrodą.
Jesteśmy przyrodą. Więc odmawiając sobie kontaktu z nią, odmawiając sobie kontaktu z nią, odmawiamy sobie... jakiejś części nas samych, blokujemy jaką część nas samych. I jest, to może brzmieć jak gadanie jakiegoś new age'owca, ale mamy na przykład taki dział psychologii, zwany psychologią środowiskową, która otwarcie mówi, dopóki nie nawiążemy ponownie relacji z przyrodą, dopóty nie będziemy w pełni zdrowi. Przede wszystkim psychicznie. Myślę, że duża część, nie jestem lekarzem, broń Boże, to nie jest tutaj jakaś rada. od profesora Długowskiego, ale taką intuicję mam, że duża część naszych chorób cywilizacyjnych współczesnych ma swoje żydło, przynajmniej częściowo właśnie w tym braku relacji z przyrodą.
Niektórzy z nich powiedzą, to są nasi bracia. a na przykład Ainowie z Japonii powiedzą, to jest Bóg, od Niego się wszystko zaczęło. Ainowie to też tacy łowcy zbieracze, tylko że z Japonii. Więc ta opowieść o wilkach, o drapieżnikach w ogóle zmienia się w zależności od tego, jak gospodarujemy ziemią. Rolnikowi te wilki po prostu będą zagrażać, bo mu będą zabijać zwierzęta, więc dla niego to zawsze będzie złoczyńca. Łowca-zbieracz, który żyje z tego, co upoluje, a czasami żyje też z tego, co upoluje wilk, będzie miał do niego szacunek.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Nie trzeba lecieć na koniec świata, żeby coś się wydarzyło. Łukasz zabiera nas tam, gdzie często patrzymy, ale nie widzimy - na mikrowyprawy, które można zrobić między pracą a domem, samotnie albo z dziećmi. Opowiada, jak tropienie wilków uczy uważności i jak kontakt z naturą zmienia perspektywę na to, co ważne. Jego książka Mikrowyprawy w wielkim mieście pokazuje, że codzienna przestrzeń może stać się miejscem, które zmusza do spojrzenia na życie trochę inaczej - bardziej uważnie, mniej przez ekran, a bardziej przez rzeczywistość wokół nas.