Mentionsy Mentionsy
Herra On Air
Herra On Air

Łukasz Długowski – mikrowyprawa jako sposób na życie

02.01.2026 ·1 godz 28 min

Nie trzeba lecieć na koniec świata, żeby coś się wydarzyło. Łukasz zabiera nas tam, gdzie często patrzymy, ale nie widzimy - na mikrowyprawy, które można zrobić między pracą a domem, samotnie albo z dziećmi. Opowiada, jak tropienie wilków uczy uważności i jak kontakt z naturą zmienia perspektywę na to, co ważne. Jego książka Mikrowyprawy w wielkim mieście pokazuje, że codzienna przestrzeń może stać się miejscem, które zmusza do spojrzenia na życie trochę inaczej - bardziej uważnie, mniej przez ekran, a bardziej przez rzeczywistość wokół nas.

I tego też mnie uczą wilki. Takim najbardziej popularnym hasłem w kontekście wilków jest samiec alfa. Nie ma czegoś takiego jak samiec alfa o wilku. Ta koncepcja powstała na podstawie błędnie zinterpretowanych obserwacji. Nie ma samca alfa, jest watacha. Wspólnota, rodzina, grupa. Nie ma bohaterów. Myślę, że duża część... Nie jestem lekarzem, błęd Boże, to nie jest tutaj jakaś rada. od profesora Długowskiego, ale taką intuicję mam, że duża część naszych chorób cywilizacyjnych współczesnych ma swoje żydło, przynajmniej częściowo właśnie w tym braku relacji z przyrodą.

Nie mam przekonania, czy już wiem, ale tak konstawiam tezę z czytania, obserwowania, przeglądania tego, co robisz w mediach społecznościowych. Wydaje mi się, że tak, że ty chyba wybrałeś, żeby pójść w tym kierunku, żeby robić to, co chcesz w życiu robić. Ale mogę się mylić. Waszym gościem jest... Łukasz Długowski. tropiciel wilków, z wyglądu podobno wiking, z miłości pisarz i człowiek, który włóczy się po lasach. Jak ciebie znalazły lub ty znalazłeś wilki? Zupełnie przypadkowo. Ja przez 10 lat byłem dziennikarzem i marzyłem sobie o tym, żeby być takim dziennikarzem wielkiego formatu.

No i ja wiem już, mając to doświadczenie za sobą, że ludzie tego chcą. Chcą odpoczywać w ciszy, na świeżym powietrzu, chcą doświadczyć tej przyrody dzikiej i tworzymy na przykład ten szlak Bartny po to, żeby... Ktoś mógł zostać z lokasów przewodnikiem tam, żeby mógł się opiekować tym, sprzedawać miód, żeby wokół tego będziemy budować festiwal bartny, żeby był jakiś punkt na przykład w sezonie letnim, do którego ludzie mogą zjeżdżać, wynajmować sobie miejsca w agroturystykach dookoła. Żeby oni poczuli, że to nie jest tak, że przyjeżdża Długowski z Warszawy i on tymi wilkami się zajmuje, a on teraz będzie mówił, co my mamy zrobić. Że ja mam te kurwa krowy chować do tej obory, a ja nie chcę.

Jesteśmy przyrodą. Więc odmawiając sobie kontaktu z nią, odmawiając sobie kontaktu z nią, odmawiamy sobie... jakiejś części nas samych, blokujemy jaką część nas samych. I jest, to może brzmieć jak gadanie jakiegoś new age'owca, ale mamy na przykład taki dział psychologii, zwany psychologią środowiskową, która otwarcie mówi, dopóki nie nawiążemy ponownie relacji z przyrodą, dopóty nie będziemy w pełni zdrowi. Przede wszystkim psychicznie. Myślę, że duża część, nie jestem lekarzem, broń Boże, to nie jest tutaj jakaś rada. od profesora Długowskiego, ale taką intuicję mam, że duża część naszych chorób cywilizacyjnych współczesnych ma swoje żydło, przynajmniej częściowo właśnie w tym braku relacji z przyrodą.

A tak to przez cały rok można się zgłaszać. Czasami to są wyprawy grupowe, czasami to są wyprawy indywidualne. czasami w zależności od tego, gdzie chcesz, czy na Mazurach, czy w Puszczy Białowieskiej, czy w Tatrach. Więc wystarczy mnie albo znaleźć w social mediach jako mikrowyprawy albo Łukasz Długowski, albo po prostu przez stronę internetową mikrowyprawy.com.pl I to jest dobre miejsce, żeby postawić kropkę. Dzięki bardzo. Ja was zachęcam, żebyśmy doceniali w ogóle mikrowyprawy. I dodam taką rzecz, jak był taki moment w moim życiu, do którego dzisiaj mi jest bardzo trudno, zresztą trochę z powodu puenty tej opowieści krótkiej, wrócić.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.