Szef MSWiA zdradza w Radiu ZET: Mamy kilka pomysłów ws. SAFE. Zrobimy wszystko
Marcin Kierwiński o planie rządu na pieniądze dla Straży Granicznej i Policji, o kampanii dezinformacji PiS i prezydenta, o nocnej prohibicji, wspólnej liście i bezpieczeństwie Polski
Rozpijanie małoletniego. Krótkie piłki. Trzy krótkie piłki. Poproszę już naprawdę o odpowiedzi tak albo nie. Wyjście z Unii miałoby swoje plusy. Tak czy nie? Nie. Żałuję, że to nie ja jestem kandydatem na premiera. Nie. Nawrocki lepszym szefem niż Kaczyński. Tak czy nie? Różne przestrzenie. Co to znaczy różne przestrzenie? Nie można dwóm panom służyć. Albo się służy Bogu, albo mamonie. Dziękuję za ten ewangeliczny cytat, ale tam mieliśmy rozróżnienie, że mamy coś dobrego. Czyli Pana Boga i mamy coś niekoniecznie dobrego, czyli mamonę. Natomiast ja będąc szefem kancelarii mogę dobrze służyć Polsce przy prezydencie Rzeczypospolitej, a będąc członkiem Prawa i Sprawiedliwości mogę dobrze służyć w Polsce poprzez różnego rodzaju działania w strukturach. Natomiast co do tej Unii, bo chciałbym... Koniec, koniec, musimy kończyć.
Tak czy nie? Tak czy nie? Unię Europejską powinniśmy zmieniać tak, żeby pozostała Unią Europejską, ojczyzną Unią Europejską, silną gospodarczą Unią Europejską, opartą na wartościach Unii Europejskiej. I mamy wynik naszej sądy, czy Polska powinna pomóc Ameryce w Zatoce Perskiej. Tak odpowiedziało tylko 6% uczestników naszej sądy, nie 94%. Przechodzimy teraz do internetu. Zapraszam serdecznie. To jest Gość Radia ZET. A wracając do tego służenia dwóm panom. Jest pan członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Jestem, byłem, pozostaję. Jest pan jednocześnie człowiekiem prezydenta Nawrockiego. Dokładnie tak. Z jednej strony pańskim szefem jest prezes Kaczyński, z drugiej strony jest prezydent Nawrocki. No jak to pogodzić? No jednak lojalność powinna być wobec jednej osoby.
Nazwałbym to, czy porównywałbym to powoli do tego przemysłu pogardy, który był rozpętany wobec śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, gdzie odmawiano mu możliwości podejmowania decyzji, gdzie nazywano go w sposób haniebny i niegodny, gdzie mówiono zdrajca i tak dalej i tak dalej. Ale czy nie za bardzo użalacie się nad sobą? Czy wy podobnych argumentów nie używacie w stronę władzy? Jeżeli pan znajdzie jedną moją wypowiedź, gdzie ja w taki sposób atakuję, albo kto jest w Kancelarii Prezydenta atakuje premiera, To oddam panu rację, tylko takich wypowiedzi nie ma. Powtarzam, pan takich słów nie używa, ale pańscy koledzy z Prawa i Sprawiedliwości oczywiście. Odpowiada pan za swoich kolegów, no nie może pan się od nich odciąć, chyba żeś pan odetnie. Ja przede wszystkim odpowiadam za siebie, ale emocje polityczne są jasne, natomiast jeżeli zobaczymy co się dzieje w sieci, co się dzieje na tym tak zwanym soku z buraka, co robią silniczki Romana Giertycha, co robią ci wszyscy ludzie, którzy niestety podkręcali emocjami politycznymi przez Donalda Tuska, dzisiaj wypowiadają słowa
Bo jest znakomitym politykiem, bo ja mam swoje zobowiązania w Kancelarii Prezydenta, bo mam swoją umowę z Prezydentem Nawrockim. Czyli był Pan konsultowany? Pan Prezes Kaczyński rozmawiał z Panem na ten temat? Uśmiecha się Pan? Rozmawiam, jeszcze raz to powiem. Rozmawiam z Panem Prezesem Kaczyńskim zwykle raz na tydzień, raz na dwa tygodnie. Często Pan rozmawia. A ile razy Pan rozmawia z Prezydentem? Na to, żeby była dobra. Z prezydentem rozmawiam częściej, na przykład dzisiaj będę z panem prezydentem rozmawiał. Czasami to jest codziennie, czasami to jest kilka razy w tygodniu. Dobrze, czy pan prezes Kaczyński powiedział, jesteście na ty czy na pan? Z panem prezesem Kaczyńskim jesteśmy na pan. Powiedział, panie ministrze, chcę, żeby pan został kandydatem na premiera, a pan odmówił? Dzisiaj to nie ma żadnego znaczenia. Ale to ciekawe jest. Oczywiście, że ciekawe, ale ciekawo. Czyli jedna tylko propozycja była.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.