Mentionsy Mentionsy
Gość Radia ZET
Gość Radia ZET

Szef MSWiA zdradza w Radiu ZET: Mamy kilka pomysłów ws. SAFE. Zrobimy wszystko

16.03.2026 ·41 min 36 s

Marcin Kierwiński o planie rządu na pieniądze dla Straży Granicznej i Policji, o kampanii dezinformacji PiS i prezydenta, o nocnej prohibicji, wspólnej liście i bezpieczeństwie Polski

Inicjuje taki proces rząd, Ministerstwo Obrony Narodowej, a finalizuje go prezydent poprzez wydanie stosownego postanowienia prezydenta RP. Na dzisiaj nie ma tematu. Na dzisiaj tego tematu w polskiej przestrzeni publicznej nie ma, natomiast jeżeli rząd prezentuje stanowisko negatywne, to mówiąc o pewnych założeniach formalnych, Ale jest temat kolejny i ważny. Prezydent napisał list do premiera Tuska. List w sprawie systemu ETS przed zbliżającym się szczytem Unii. O co chodzi prezydentowi? Co w nim pisze? Myślę, że chodzi panu prezydentowi. Jestem o tym, co do tego przekonany. Wiem to. Chodzi o to, o co chodzi większości Polaków, tych, którzy widzą.

Nazwałbym to, czy porównywałbym to powoli do tego przemysłu pogardy, który był rozpętany wobec śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, gdzie odmawiano mu możliwości podejmowania decyzji, gdzie nazywano go w sposób haniebny i niegodny, gdzie mówiono zdrajca i tak dalej i tak dalej. Ale czy nie za bardzo użalacie się nad sobą? Czy wy podobnych argumentów nie używacie w stronę władzy? Jeżeli pan znajdzie jedną moją wypowiedź, gdzie ja w taki sposób atakuję, albo kto jest w Kancelarii Prezydenta atakuje premiera, To oddam panu rację, tylko takich wypowiedzi nie ma. Powtarzam, pan takich słów nie używa, ale pańscy koledzy z Prawa i Sprawiedliwości oczywiście. Odpowiada pan za swoich kolegów, no nie może pan się od nich odciąć, chyba żeś pan odetnie. Ja przede wszystkim odpowiadam za siebie, ale emocje polityczne są jasne, natomiast jeżeli zobaczymy co się dzieje w sieci, co się dzieje na tym tak zwanym soku z buraka, co robią silniczki Romana Giertycha, co robią ci wszyscy ludzie, którzy niestety podkręcali emocjami politycznymi przez Donalda Tuska, dzisiaj wypowiadają słowa

Po pierwsze, panie prezydencie, odwdzięczyłem się. Nie wybieram się. Panie redaktorze, po pierwsze, Przez ponad dwa lata, w sposób absolutnie świadomy, celowy i cyniczny, ta większość rządowa nie wybierała kandydatów i nie wybierała sędziów do Trybunału Konstytucyjnego. Przez ponad dwa lata. Pierwsze stanowiska zwolniły się w grudniu 2023 roku, a więc już po objęciu rządów przez koalicję Donalda Tuska. Dlaczego tego nie robili? Dlatego, że wybierając sędziów Trybunału, uwierzytelnili. Musieliby powiedzieć, że jest Trybunał Konstytucyjny, w którym nie mają większości. Dlatego tego nie robili. Teraz na gwałtu rety, byle szybko, byle jak, byle wepchać swoich, myląc się pewnie proceduralnie, chcą...

Jest wskazany z palca Donalda Tuska. Nie ma właściwie żadnej legitymacji takiej bezpośredniej, demokratycznej. Nie odmawia mu możliwości działania w roli ministra sprawiedliwości, bo tutaj ma kompetencje. Ale nie ma jednoosobowej możliwości kompetencji stanowienia prawa. Żeby prawo obowiązywało, musi przejść przez Sejm, Polski Senat, być podpisany przez prezydenta. A takie prawo stanowi jednoznacznie. Ślubują sędziowie czy kandydaci na sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez prezydenta Rzeczypospolitej. Koniec kropka. Wszystko co ponad to jest brednią, jest próbą psucie. Panie ministrze, to teraz poproszę o krótkie odpowiedzi, bo mam sporo pytań i chciałbym, żeby pan na nie odpowiedział. Krystian, dlaczego PiS a propos krytykuje obecną większość parlamentarną związaną z wyborem sędziów Trybunału i skróceniem terminów na podstawie artykułu 30 ustęp 4 regulaminu?

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.