Mentionsy Mentionsy
Gęsia Skórka
Gęsia Skórka

HORROR W BRIDGEPORT - NAJBARDZIEJ NAWIEDZONY DOM NA ŚWIECIE! | ODCINEK 24

12.08.2024 ·1 godz 9 min

HISTORIA: HORROR W BRIDGEPORT - NAJBARDZIEJ NAWIEDZONY DOM NA ŚWIECIE! Miejsce, które było jednym z najsłynniejszych, o których mówiono w mediach, jak i w gazetach. Dziesiątki tysięcy oglądających i przybywających podczas całej tej akcji. Dziesiątki funkcjonariuszy policji, straży pożarnej itp. które uczestniczyły w całej akcji. Historia, która podobno się skończyła, a wszystko niby było mistyfikacją. Jednak powiedziano tak tylko dlatego, żeby policja, znowu mogła zapanować nad sytuacją w mieście! Poznajcie sami, historię z ulicy Lindley w Bridgeport!

To właśnie ten czyn spowodował, że przed domem na ulicy Lindley w Bridgeport pojawiło się blisko 2,5 tysiąca gapiów i zainteresowanych tą całą sytuacją. Zmusiło to policję do wysłania tam jednostek, które musiały czuwać nad kontrolą tak dużej grupy ludzi. Niestety, informacja tak szybko się rozprzestrzeniła, że w zaledwie dwa dni przed domem stało już około 10 tysięcy osób. W tamtym czasie była to jedna z najgłośniejszych informacji w mediach. Warrenowie zostawili rodzinę wieczorem i udali się do swojego domu. Jeszcze tej samej nocy jeden ze strażaków, Paul McKean, wrócił do tego domu ze swoimi trzema pasierbami, którzy nie uwierzyli w ani jedno słowo, które im powiedział.

Nie musieli mu wierzyć, ponieważ sami doświadczyli zjawisk paranormalnych w domu Goodinów. Przyjechali oni, żeby pomóc ojczymowi w porządkowaniu domu, jednak na marne. Przedmioty latały, konserwy spadały z szafek i leciały do piwnicy. Telewizor co chwila spadał na ziemię. Róże unosiły się i przelatywały przez stół w kuchni. Zanim jednak małżeństwo Warrenów wyszło z domu prześladowanej przez ducha rodziny, Ed poprosił Jerry'ego, aby wszystkie rzeczy, które duch zrzuca, zostawili tam, gdzie poleciały. Czemu? Tego im już nie zdradził. Ekipa urenów z księdzem i 21-letnim studentem seminarium wróciła tam następnego wieczoru. Niektórym z dziennikarzy pozwolono wejść do domu, jednak już po chwili zakazano, ponieważ jedna z dziennikarek zauważyła stary modlitewnik, który wzięła za książkę do odprawiania okultystycznych działań.

Wtedy dziewczynka zbiegła do piwnicy wraz z swoim kotem i tam się ukrywała przed ludźmi. Poszedł do niej ojciec Bill, który rozmawiał z nią o zaistniałej sytuacji, a następnie przyszli też i Warrenowie. Po paru minutach rozmowy światło w piwnicy nagle zgasło. Wtedy dziewczynka wstała i poszła na szczyt schodów, a następnie nacisnęła włącznik światła kilkukrotnie, co spowodowało ponowne zapalenie się żarówki. Wróciła na dół i zaczęli znowu rozmawiać z księdzem, gdy nagle spod stosu narzędzi wyleciał metalowy pręt, który minął głowę księdza o centymetry i lekko wbił się w ścianę po drugiej stronie piwnicy. Po tym zdarzeniu dziewczynka pobiegła na górę, jednak jej kot został.

Wtedy jej kot zaczął mówić Jingle Bells. Był to upiorny głos, który spowodował gęsią skórkę na rękach księdza i Warrenów. Co ciekawe, wielu świadków, w tym wielu funkcjonariuszy, mówiło, że słyszało jakby kot mówił. Jednak trzeba napomnieć, że były sytuacje, gdzie również dziewczynka trzymała kota w górze i udawała, że to on mówi, gdzie tak naprawdę ona podkładała głos za niego. Nie wiemy ile było prawdziwych sytuacji, gdzie kot podobno przemówił, jednak na pewno były ze trzy. Wielu świadków mówiło również, że słyszy głosy i szepty, które dobiegały z domu. Jednak nie wiadomo ile jest z tego prawdą, a ile zostało stworzonych fałszywych historii, które uwzględniają takie zdarzenia.

Po wyjściu Warrenów i księdza z piwnicy, rozdzielili się oni po domu, gdzie Lorraine stwierdziła, że ma mdłości, a po chwili na jej ramieniu pojawiło się oparzenie, którego wcześniej nie było. Wtedy jej mąż Ed poprosił ją, aby ta natychmiast opuściła budynek, ponieważ boi się o jej zdrowie. Na zewnątrz jej rękę opatrzyli sanitariusze. Tego dnia z domu była nadawana transmisja, która pojawiła się o 23 w wiadomościach. Przez cały ten czas spadały różne przedmioty, gdzie raz telewizor spadł na nogę 21-latka, tworząc przy tym ranę. Warrenowie uważali, że jeśli szybko nie pozbędą się tego ducha, czy też bytu...

To jest duże prawdopodobieństwo, że dziewczynka zostanie opętana. Kolejnego dnia tłumy były jeszcze większe, co zmusiło policję do wprowadzenia strefy, w której mogli przebywać tylko i wyłącznie mieszkańcy. Koło dziewiątej do księdza Billa zadzwoniła Laura Gurin, która poinformowała go, że przeżyli kolejną noc. Jednakże powiedziała, że ich dom powoli popada w ruinę, a zniszczenia w środku są tak intensywne, że nie wie od czego zacząć. Wtedy ojciec Bill wraz z Edem Warrenem zaczęli kontaktować się z kościołem i biskupami, aby ci zezwolili na egzorcyzmy. Niestety, takiego pozwolenia nie otrzymali, ponieważ kościół bał się zaangażować w tę sytuację.

Małżeństwo Goodlinów nie wierzyło w duchy. Uważali, że to zwykłe bajki, a ludzie, którzy o tym opowiadają szukają sensacji. Nie mogli pojąć, że to co uważali za falsyfikację dzieje się w ich domu, na ich oczach. Zaczęły krążyć plotki, które mówiły, że Warrenowie dawali rodzinie słodycze, które miały w sobie narkotyki, a te wywoływały halucynacje. Poniedziałek wydawał się spokojny, jednak tłum był coraz bardziej agresywny. Chcieli rozmawiać z rodziną, która miała dość tego, co się dzieje w ich życiu. Wtedy na miejsce zdarzenia przyjechał lokalny reporter z Bridgeport Post, który został ciepło zaproszony do ich domu. On również doświadczył niewyjaśnionych wydarzeń, gdy zauważył jak talerz, który leżał na blacie w kuchni, zaczął bardzo szybko zsunąć w stronę Jerry'ego, który cudem uniknął uderzenia w głowę.

Tego samego dnia rodzina grając w salonie w Monopoly zauważyła cztery postacie, które zaczęły formować się jakby z dymu. W tamtym momencie wszyscy w pokoju zaczęli czuć ten sam smród, który dało się wyczuć parę dni wcześniej. Jedna z postaci złapała Marcyję i rzuciła nią w ścianę. W tym momencie Paul krzyknął do rodziny, by ta uciekała z domu i tak też się stało. Cała czwórka w mgnieniu oka znalazła się na werandzie, ponure i deszczowe popołudnie, wychodząc prosto na setki ludzi, którzy stali tam i czekali na nowe wieści. Tego wieczoru ojciec Bill wraz z małżeństwem Warrenów wrócił do okupowanego przez ducha domu, aby ponownie pobłogosławić dom.

Udawała również, że jej kot mówi, a nawet udało jej się otworzyć samoistnie drzwi od lodówki. Marcia się rozpłakała i stwierdziła, że jest odpowiedzialna za wszystkie zdarzenia. Jednak del Torro miał jeszcze jedno konkretne pytanie, które dotyczyło Warrenów. Wtedy dziewczynka wyjaśniła mu, że widziała jak Lorraine Warren wkładała nadgarstek pod gorącą wodę, co spowodowało oparzenie na jej ręce. Jednak kategorycznie stwierdziła, że jej rodzice nie namawiali jej do niczego. Zapytana dlaczego przenosi przedmioty, odpowiedziała, że chciała tylko zobaczyć. Czy demon? Cokolwiek zrobi. Po tych słowach policjant zgłosił się do centrali policji i powiedział, że to wszystko jest mistyfikacją, a osobami, które podsycały ogień byli Warrenowie.

Wiele sytuacji było niemożliwych do zrobienia przez dziewczynkę, a oni i tak uznali, że to ona. Po całej tej sytuacji... Pauleno zadzwonił do Warrenów i powiedział, że nie chce mieć z nimi kontaktu, a sam pobiegł pod dom Gurinsów i się został odrzucony. Tego dnia nadinspektor policji Walsh ogłosił w sprawie, że w Bridgeport nie ma duchów. Byli ofiarami siły sugestii. Nabrano nawet kilku moich ludzi. Zanim jednak przejdę dalej, chcę powiedzieć, że Ed Warren powinien trzymać się z daleka od Bridgeport. Cała ta sytuacja stała się bardzo nieciekawa, a groźby i obelgi w gudzinów leciały z każdej strony.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.