Auguste Escoffier
Nazywano go 'królem kucharzy' i 'kucharzem królów'. A pochodził z biednej rodziny na Lazurowym Wybrzeżu. Nie miał łatwych początków. Mimo to zrewolucjonizował zasady restauracyjnej kuchni.
Choć tego akurat Escoffier nie mógł zrozumieć. jak można jeść dżem, ciasta i ciastka, a godzinę lub dwie później delektować się kolacją, królową posiłków? Jak można docenić jedzenie, kuchnię czy wina? W restauracji Savoy ubywało wiele znanych osób. Escoffier potrafił to wykorzystać. Komponował specjalnie dla nich dania i nadawał im ich imiona. Truskawki z ananasem i sorbetem curaçao, czyli fraise à la Sarah Bernard. Sałatka Réjean przygotowana dla aktorki Gabrielle Réjean. Najsłynniejszym deserem były jednak lody waniliowe z brzoskwiniami w polewie malinowej, podane na cześć słynnej diwy operowej Nellie Melby. Należy dodać, że Melba, a właściwie Helen Porter Mitchell, mieszkała w Sawoju, a deser na jej cześć jest nam znany z czasów PRL-u, był bowiem synonimem luksusu kojarzonym z warszawskim hotelem Victoria.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.