Mentionsy Mentionsy
Dudek o Historii
Dudek o Historii

Liberalny kaznodzieja Geremek

08.07.2025 ·1 godz 0 min

Wsparcie kanału:👍https://buycoffee.to/dudekohistoriihttps://patronite.pl/DudekoHistoriiWykorzystano utwory:Intro: ZitronSound - Wild WesternOutro: Rattlesnake Railroad by Brett Van Donsel 2015 - @BVanDonsel#historia #polska #polityka

These are the sources of our strengths. We cannot let them fade away in the future. Let me say in this room just few words in my language, in Polish. To wielki dzień dla Polski, jak i dla milionów Polaków rozproszonych po wszystkich kontynentach. Polska wraca na zawsze, tam gdzie jest jej miejsce, do wolnego świata. Polska już nie jest osamotniona w obronie swojej wolności. Jesteśmy w NATO dla naszej i waszej wolności. Ten fragment wystąpienia ministra spraw zagranicznych Bronisława Geremka z 1999 roku miał oczywiście związek z zakończeniem procesu wejścia Polski do Paktu Północnoatlantyckiego i był można powiedzieć ukoronowaniem kariery politycznej Bronisława Geremka.

Dlaczego? No bo Geremek nie wierzy, że... Tak naprawdę Solidarność może przetrwać eskalując swoje żądania, że władze prędzej czy później użyją siły, że być może nastąpi sowiecka interwencja zbrojna. To powoduje, że Geremek zajmuje tak właśnie bardzo umiarkowane stanowisko. Nie zmienia to faktu, że władze tego umiarkowania Geremka nie doceniają. Po wprowadzeniu stanu wojennego zostaje, podobnie jak wielu innych czołowych działaczy Solidarności, areszt internowany i kolejny rok spędza aż do grudnia 1982 roku w kilku kolejnych ośrodkach internowania. W tym też czasie władze uderzają w niego bardzo mocno. Na początku stanu wojennego w Żołnierzu Wolności, ale także to był główny organ Sił Zbrojnych PRL, ale także w kilku innych miejscach pojawia się tak zwany wywiad Bronisława Geremka udzielony Hannie Kral, dziennikarce polityki.

W rzeczywistości Geremek udzielił takiego wywiadu latem 1981 roku. On się ukazał w tygodniku Polityka, ale to co przyniósł żołnierz wolności, miał być tym fragmentem, którego rzekomo cenzura nie puściła tego wywiadu. No i tam miały paść słowa, że Geremek tak naprawdę nienawidzi Polaków, a Solidarność jest w istocie rzeczy elementem żydowskiego spisku, którego celem jest tak naprawdę oczywiście pognębienie narodu polskiego. Każdy, kto ma odrobinę inteligencji, ma świadomość, że człowiek pokroił Bronisława Geremka, nawet gdyby naprawdę tak myślał, nigdy by czegoś takiego w wywiadzie prasowym nie powiedział. Więc była to dość prymitywna prowokacja, ale jak się okazało, ona miała, jak to zwykle w Polsce, różne prymitywne zarzuty, mają wyjątkową, powiedziałbym, długowieczność i ten wywiad...

I odpowiedzi udzieliłem wówczas, że to zależy jaki socjalizm. Istotna sądobność realnego socjalizmu, to znaczy socjalizmu bez wolności nie można. Taka była wtedy moja odpowiedź i to niestety zdaje się nie było to, czego było wówczas trzeba. Oczywiście ten krótki fragment nie oddaje nam... ogromnej roli, jaką odegrał w negocjacjach w Magdalence Bronisław Geremek, ale w moim przekonaniu to jest moment, w którym zaczyna wchodzić w rolę Tadeusza Mazowieckiego, który do tego momentu był, można powiedzieć, takim negocjatorem z władzami z ramienia opozycji numer jeden.

w ramach solidarności z Mazowieckim decyduje się przystąpić do tworzonej przez premiera Unii Demokratycznej i staje się jednym z jej czołowych polityków. Wszakże w kolejnych miesiącach i latach jego spór z liderem Unii Demokratycznej, czyli Tadeuszem Mazowieckim, będzie coraz wyraźniejszy. W październiku 91 roku Geremek kandyduje z listy Unii Demokratycznej w Warszawie w pierwszych całkowicie demokratycznych po wojnie wyborach do Sejmu. Wygrywa, zdobywa mandat, stając się jednym z 64 posłów Unii Demokratycznej, ale... Ten wynik wyborów jest dla niego lekkim pstryczkiem w nos, ponieważ dostaje dużo mniej głosów niż drugi na liście Unii Demokratycznej w Warszawie, Jacek Kuroń.

Niemniej jednak to sprawia, że Geremek uznaje rolę Kurońa w Unii Demokratycznej za bardzo istotną. A to z kolei sprawia, że jak się wydaje, Geremek błędnie odczytuje swoje szanse na zostanie premierem po wyborach z października 1991 roku, ponieważ... z chaosu jaki zapanował po wejściu ponad 24 partii do Sejmu w wyborach z października 91 roku. Na pewnym etapie, opowiadam o tym w odcinku o rządzie Jana Olszewskiego, pojawia się pomysł, żeby to Bronisław Geremek jako przedstawiciel partii, która formalnie ma najwięcej posłów, bo Unia Demokratyczna wyszła z tych

wyboru zwycięsko, miała 64 mandaty, został kandydatem na premiera. Formalnie tę misję zleca mu prezydent Wałęsa, ale Geremek tak naprawdę tylko przez kilka dni jest tym kandydatem na premiera. Bardzo szybko przeprowadzone wówczas rozmowy, w których istotną rolę odgrywa Jacek Kuroń jako właśnie taki wysłannik Geremka kończą się fiaskiem. Okazuje się, że nie ma najmniejszych szans na zbudowanie tego rządu. Niemniej jednak Geremek chyba wydaje się był w tej sprawie... nieco później innego zdania. I chciałbym, żebyśmy teraz wysłuchali fragmentu dziennika Waldemara Kuczyńskiego, jednego z czołowych polityków Unii Demokratycznej, a zatem współpracowników Tadeusza Mazowieckiego.

Polecam odcinek na ten temat na kanale. Tu dla nas istotne jest, że Geremek sam nie wchodzi do rządu, ale de facto jest dla premier Suchockiej, można powiedzieć, najważniejszym doradcą politycznym, wręcz mentorem. To, co Geremek chciał osiągnąć wobec całej polskiej klasy politycznej, akurat wobec premier Hanny Suchockiej udało mu się osiągnąć. Jednak rząd Suchockiej upada za sprawą erozji koalicji rządowej wiosną 1993 roku. Wybory z września 93 roku są paradoksalnie, ale porażką Unii Demokratycznej. Mówię o paradoksie, dlatego że Unia Demokratyczna ma w tych wyborach 74 posłów, a więc więcej niż dwa lata wcześniej, ale zarazem...

te wybory wygrywa Sojusz Lewicy Demokratycznej i Polskie Stronnictwo Ludowe, uzyskując tych mandatów znacznie więcej. I Geremek może właściwie się pocieszać tylko tym, że tym razem, mimo że znów jest pierwszy na liście warszawskiej Unii Demokratycznej, to Kuroń, który jest tuż za nim, dostaje tym razem mniej głosów niż Geremek, bo tutaj różnica jest 57 tysięcy do 49. Zobaczmy fragment spotu Bronisława Geremka w kampanii wyborczej z września 1993 roku.

Szanowni Państwo, chcieliśmy dzisiaj z Państwem mówić o Konstytucji, o organizacji polityki, o demokracji i wolności, o rozdziale Kościoła od państwa na zasadzie autonomii, słowem o dobrym państwie. Ale uznaliśmy, że w tym końcowym momencie, kiedy już niewiele nas dzieli od wyborów, może warto zastanowić się nad tym, jaki jest sens wyboru i jakie jest znaczenie głosu, który państwo oddacie 19 września. Jaki jest sens? To znaczy, o co chodzi w tych wyborach? Wybory mają wyłonić parlament, a parlament ma wyłonić rząd. I tak naprawdę to pierwszy problem jest, kto będzie ten rząd tworzył. Czy pan Aleksander Kwaśniewski, czy pan Waldemar Pawlak, czy pani Hanna Suchocka.

I to jest problem nie tylko wyboru osoby, ale także wyboru pewnej polityki, kontynuacji tego, co można kontynuować. Czyli zachowania tego, co się nam udało. I jednocześnie jasnego programu, co chcemy zrobić i jak chcemy zrobić. I dzisiaj chcielibyśmy to właśnie powiedzieć. Sens wyborów. Program Unii Demokratycznej. Ludzie, którzy chcą i państwu proponują, że to zrobią, jeżeli zaufanie uzyskali. Droga z urn wyborczych prowadzi właśnie tutaj, na ulicę Wiejską, do gmachu parlamentu. Tego gmachu. Tutaj właśnie decydują się losy polskiej wolności, niepodległości, suwerenności.

Jakby wielkie słowa, ale może takich słów właśnie trzeba użyć tutaj przed tym gmachem. O to walczyliśmy i tego nie chcemy stracić. Może te słowa powie i trzeba właśnie teraz, kiedy powiadają niektórzy, że szykować się może powrót do władzy ekskomunistycznych partii. To co my chcemy powiedzieć, my ludzie Unii Demokratycznej, że jesteśmy ugrupowaniem, które potrafi się porozumiewać. Wykazaliśmy w tym gmachu do tej pory. Porozumieliśmy się z ETHN-em. Było to porozumienie, proszę wierzyć, bolesne, jakby z konieczności. Porozumiewaliśmy się także z tymi, którzy byli nam najbliżsi programowo. Z liberałami, z Kongresem Liberalno-Demokratycznym. I teraz problem jaki staje to jest ten, co my potrafimy zrobić w parlamencie.

Na listę numer 9, na listę Unii Demokratycznej i na listę Hanny Suchockiej. To jest szansa. Natomiast nie zmienia to faktu, że Unia Wolności, to jest zgodna opinia Mazowieckiego, Geremka i Kuronia, także innych przywódców tej partii, nie decyduje się na przyjęcie propozycji SLD, żeby zawiązać koalicję i Unia Demokratyczna przechodzi do opozycji. Bardzo szybko, bo już w kwietniu 1994 roku kończy swoją polityczną drogę. Mianowicie dochodzi do zjednoczenia Unii Demokratycznej z Kongresem Liberalno-Demokratycznym, a więc partią Tuska-Bieleckiego.

Bronisław Geremek oczywiście trafia do władz Unii Wolności, ale liderem formalnie jest Tadeusz Mazowiecki, jego zastępcą Donald Tusk. Ten stan utrzymuje się przez zaledwie rok. W kwietniu roku 1995 dochodzi do zmiany lidera. Geremek oczywiście nie kandyduje, natomiast popiera wyraźnie kandydaturę Leszka Balcerowicza. Dlaczego? No bo Geremek nie wierzy w to, że Unia Wolności pod przewodnictwem Mazowieckiego może zacząć odgrywać istotniejszą rolę w polskiej polityce. Przez kolejne lata Geremek koncentruje się na swojej działalności jako przewodniczący Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Trzeba bowiem powiedzieć, że mówiłem tu cały czas od roku 89 o polityce wewnętrznej, ale właśnie w Sejmie tzw.

Tak Geremek głęboko uważał i to jego przekonanie oczywiście sprawiło, że można go uznać za jednego z głównych architektów procesu zbliżania Polski do Unii Europejskiej, ale także i do Paktu Północnoatlantyckiego. I w pełni tą rolę, można powiedzieć, człowieka, który pchał Polskę ze wschodu na zachód, Geremek mógł odegrać od jesieni 1997 roku po kolejnych wyborach parlamentarnych, które przyniosły zwycięstwo akcji wyborczej Solidarność, ale także, może nie najlepszy, ale też i nie dramatycznie zły wynik Unii Wolności. W kampanii wyborczej z 1997 roku Geremek mówił w programie wyborczym o problemach edukacji. Posłuchajmy fragmentu jego programu wyborczego.

Jednak w rządzie koalicji AWS Unia Wolności, jaki powstał po wyborach z 97 roku, Geremek nie został ministrem nauki i szkolnictwa wyższego. Został szefem dyplomacji, bo to właśnie polityka zagraniczna była jego najważniejszym wyborem i celem. W tej roli... finalizuje akcję lobbingową, którą prowadzi polska dyplomacja, ale tak naprawdę cała Polonia amerykańska na rzecz ratyfikacji przez amerykański Senat poszerzenia NATO o Polskę i w efekcie w Independence w Stanach Zjednoczonych uczestniczy w tej uroczystości finalizującej członkostwo Polski w NATO, którą mogliśmy widzieć na początku programu. Drugim wielkim obszarem zaangażowania Geremka jako szefa polskiej dyplomacji było oczywiście negocjacje na temat członkostwa Polski w Unii Europejskiej.

Tych negocjacji oczywiście Geremek nie zdążył zakończyć, one były głównie dziełem rządu Millera, ale właśnie rząd Buska zapoczątkował negocjacje i tutaj urzędnicy MSZ-u Geremka odegrywali w tym bardzo istotną rolę. Natomiast w czerwcu 2000 roku koalicja AWS Unii Wolności uległa rozpadowi. Unia Wolności opuściła rząd, w ślad za tym opuścił też Radę Ministrów Bronisław Geremek, a w kilka miesięcy później, bo w grudniu 2000 roku doszło do wydarzenia, które sprawiło, że w życiu politycznym Bronisława Geremka dokonał się kolejny zwrot. Mianowicie dotychczasowy lider Unii Wolności Leszek Balcerowicz postanowił kandydować na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego i zaczęła się walka o przywództwo w Unii Wolności.

Tym razem postanowił się o nie ubiegać właśnie Bronisław Geremek, a naprzeciwko niego stanął Donald Tusk. I ten spór między Tuskiem a Geremkiem zakończył się formalnie zwycięstwem Geremka. Geremek dostał poparcie 388 delegatów na V Kongres Unii Wolności, natomiast Tuska poparło jedynie 261 delegatów. Ale bardzo szybko okazało się, że to zwycięstwo Geremka było zwycięstwem Pyrrusowym. Dlaczego? Dlatego, że w ślad za wyborem przewodniczącego zaczęto wybierać władzę Unii Wolności. I tutaj Geremek nie zdołał zapobiec, pytanie czy rzeczywiście chciał temu, żeby innych dawnych liberałów wycięto z kierownictwa Unii Wolności, a to tak naprawdę ułatwiło Tuskowi operację ewakuacji siebie i swoich zwolenników z Unii Wolności i przystąpienie dosłownie w miesiąc później do tworzenia Platformy Obywatelskiej.

Jak wiadomo Platforma Obywatelska zrobiła w następnych dwóch dekadach wielką karierę polityczną, natomiast Unia Wolności pod przewodnictwem Geremka bardzo boleśnie przeżyła ten rozłam i zaczęła tracić w poparciu społecznym coraz bardziej. Podsumowały to wybory z września 2001 roku, gdzie Unia Wolności dostała niewiele ponad 3% głosów, w efekcie czego nie przekroczyła progu wyborczego. Wkrótce potem Bronisław Geremek zrezygnował z przewodniczenia tej partii. Jego miejsce zajął Władysław Frasyniuk. I właściwie można powiedzieć, że w tym momencie ta wielka rola Geremka w polskiej polityce się skończyła. Można powiedzieć, że na pocieszenie pierwsze dostał w 2002 roku z rąk Aleksandra Kwaśniewskiego order Orła Białego, a w dwa lata później, kiedy zrealizowało się jedno z marzeń Bronisława Geremka, czyli Polska przystąpiła do Unii Europejskiej, Geremek wystartował w pierwszych wyborach.

w których Polacy mogli brać udział do Parlamentu Europejskiego. W czerwcu 2004 roku Unii Wolności udało się przekroczyć próg, między innymi dlatego, że frekwencja w tych wyborach była bardzo niska, bo niewiele ponad 20% poszły te najbardziej zdyscyplinowane elektoraty. W efekcie czego Unia Wolności zdobyła cztery mandaty do europarlamentu. Jeden z nich przypadł właśnie Bronisławowi Geremkowi. Ostatnia funkcja polityczna, jaką przyszło mu pełnić, była właśnie funkcją eurodeputowanego. Można powiedzieć, że z tej roli wywiązał się znakomicie. Dalej kontynuował, można powiedzieć, lobbying na rzecz interesów Polski w Unii Europejskiej, ale zarazem... Nie ma co ukrywać, że jego rola w polskiej polityce stawała się coraz mniejsza.

Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.