Liberalny kaznodzieja Geremek
Wsparcie kanału:👍https://buycoffee.to/dudekohistoriihttps://patronite.pl/DudekoHistoriiWykorzystano utwory:Intro: ZitronSound - Wild WesternOutro: Rattlesnake Railroad by Brett Van Donsel 2015 - @BVanDonsel#historia #polska #polityka
These are the sources of our strengths. We cannot let them fade away in the future. Let me say in this room just few words in my language, in Polish. To wielki dzień dla Polski, jak i dla milionów Polaków rozproszonych po wszystkich kontynentach. Polska wraca na zawsze, tam gdzie jest jej miejsce, do wolnego świata. Polska już nie jest osamotniona w obronie swojej wolności. Jesteśmy w NATO dla naszej i waszej wolności. Ten fragment wystąpienia ministra spraw zagranicznych Bronisława Geremka z 1999 roku miał oczywiście związek z zakończeniem procesu wejścia Polski do Paktu Północnoatlantyckiego i był można powiedzieć ukoronowaniem kariery politycznej Bronisława Geremka.
Polaka żydowskiego pochodzenia, który jak mało który polityk przełomu lat 80. i 90. budził w Polsce ogromne emocje. One wynikały oczywiście z pochodzenia etnicznego geremka, który urodził się w 1932 roku w Warszawie jako Benjamin Lewartow. w rodzinie dość zamożnego producenta futer, co miało istotne znaczenie dla jego przetrwania w czasie drugiej wojny światowej, bo wraz z całą rodziną Geremek znalazł się w warszawskim getcie, ale udało się przy pomocy sporych pieniędzy, jakie zgromadził jego ojciec, uciec z tego getta.
Niemniej samemu ojcu szczęście nie sprzyjało. Ostatecznie zginął zamordowany w Auschwitz. Natomiast Geremek przeżył drugą wojnę światową dzięki swojej matce. która ostatecznie związała się z dawnym wspólnikiem męża w interesach, po tym jak dowiedziała się o śmierci ojca Geremka w Auschwitz, związała się ze Stefanem Geremkiem i od tego momentu Benjamin Lewartow zaczął używać nazwiska Bronisław Geremek. To nie była sprawa wyjątkowa. Po drugiej wojnie światowej bardzo wielu polskich Żydów, którzy nie zdecydowali się wyjechać z Polski, zdecydowało się na polonizację swoich nazwisk i to do dziś budzi wrogość wielu polskich antysemitów, którzy lubują się w wywlekaniu komuś, jak to kiedyś nazywał się jego ojciec czy dziadek, bądź matka lub babcia.
Zapewne dlatego Geremek bardzo niechętnie zawsze po wojnie wracał do swojego żydowskiego pochodzenia. Nie chciał mówić o swoich doświadczeniach dramatycznych z lat II wojny światowej. Trudno się mu dziwić. Natomiast to żydowskie pochodzenie tak naprawdę ciągnęło się za nim przez całe późniejsze życie i ostatecznie w tych decydujących momentach przesądzało o pewnych granicach jego kariery politycznej w Polsce. No ale zanim zaczął myśleć o karierze politycznej, Geremek najpierw musiał zdać maturę. Po maturze trafia na studia historyczne na Uniwersytecie Warszawskim. W tym czasie Geremek, podobnie jak bardzo wielu młodych Polaków, a zwłaszcza Polaków żydowskiego pochodzenia,
Zaczyna się fascynować ideologią komunistyczną, wstępuje do organizacji młodzieżowej Polskiej Partii Robotniczej, czyli Związku Walki Młodych, a później staje się członkiem Związku Młodzieży Polskiej, czyli tej głównej organizacji młodzieżowej PZPR. Wreszcie wstępuje w roku 1950 do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W czasie studiów poznaje swoją późniejszą żonę Hannę Butner, która również studiuje historię, ale w przeciwieństwie do Geremka, który dość szybko zaczyna się interesować epoką średniowiecza, jego żona Hanna jest specjalistką od starożytności. W trakcie studiów Geremek oczywiście aktywnie działa politycznie, jest człowiekiem bardzo mocno zaangażowanym w stalinizację Polski i tutaj to będzie przedmiotem później po latach także bardzo wielu zarzutów pod jego adresem.
Niemniej jednak dość szybko Geremek jako człowiek bardzo inteligentny zaczyna dostrzegać słabości marksizmu także i w zakresie metodologii badań historycznych, bo marksizm, walka klas ma być wtedy tym głównym narzędziem wyjaśniania procesu dziejowego przez historyków. Takim decydującym momentem dla ukształtowania... już tego nowej świadomości Geremka staje się rok 56, a więc przypomnę polski październik, o którym opowiadam w jednym z odcinków na tym kanale. Otwiera także granice dla wielu Polaków dotąd szczelnie zamkniętym. Geremekowi jako młodemu już pracownikowi Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie udaje się zdobyć stypendium do Francji, wyjeżdża do Francji i tam Geremek
nawiązuje kontakty z wybitnymi francuskimi historykami z tzw. szkoły Annales. Przede wszystkim chodzi tutaj o Ferdynanda Braudela, który jest, można powiedzieć, takim liderem tego, ale także grupą skupioną wokół Braudela młodszych historyków, rówieśników Geremka, takich jak Jacques Legoff. I od tego momentu właściwie zaczyna się współpraca naukowa, ale i przyjaźń Geremka z całym szeregiem wybitnych francuskich historyków. Sprzyja temu talent językowy Geremka. Geremek już w tym okresie tego pierwszego wyjazdu do Francji mówi dość dobrze po francusku, a w czasie kolejnych wyjazdów osiągnie w zakresie znajomości francuskiego taką biegłość, że będzie budził zachwyt wielu Francuzów właśnie w sposób, jaki mówił absolutnie bez akcentu, znakomitym francuskim.
Te pierwsze pobyty Geremka są we Francji bardzo krótkie, ale pozwalają mu zgromadzić materiały do pracy doktorskiej. W 1960 roku Geremek broni pracę doktorską już poświęconą tematyce średniowiecza francuskiego, a konkretnie francuskiemu rzemiosłu w późnym średniowieczu w Paryżu. też moment, w którym Geremek zabiega o to, żeby utworzyć specjalną placówkę we Francji, ośrodek, który właśnie miałby zacieśnić tę współpracę między historykami polskimi i francuskimi. I w 1962 roku rzeczywiście na francuskiej Sorbonie, a więc najsłynniejszej uczelni francuskiej, powstaje Ośrodek Kultury Polskiej.
Jego kierownikiem zostaje Bronisław Geremek. 30-letni dr Geremek zostaje kierownikiem Ośrodka Kultury Polskiej w Paryżu. Jest oczywiste, że to nie byłoby możliwe bez traktowania go przez władze komunistyczne jako osoby bardzo zaufanej. I tu się rodzi pytanie o... związki Bronisława Geremka ze służbami specjalnymi, bo jest oczywiste, że w realiach Polski początku lat 60. taki ośrodek był idealną przykrywką dla potencjalnie działań wywiadu PRL-owskiego. W tej sprawie nie mamy jasnej odpowiedzi, ponieważ cała dokumentacja Departamentu I, a więc wywiadu MSW z tego okresu dotycząca tego ośrodka, dotycząca Bronisława Geremka została zniszczona.
W związku z tym nie możemy kategorycznie stwierdzić, że Geremek w tym czasie współpracował z wywiadem, natomiast w mojej osobistej ocenie nie sposób sobie wyobrazić, żeby... tego typu placówką mógł kierować ktoś, kto nie współpracował z wywiadem. Niemniej jednak, jak powiem, dokumenty w tej sprawie zostały zniszczone i to, co ciekawe, zostały zniszczone w latach 80. wedle tych zapisów, które zachowały się w Instytucie Pamięci Narodowej. Co istotne, wiadomo, że następca Geremka w funkcji tego kierownika owego Ośrodka Kultury Polskiej po 65 roku był kontaktem służbowym wywiadu PRL.
To uprawdopodobnia moją hipotezę. Natomiast równocześnie z tą pracą naukową Geremek jakby coraz bardziej oddala się od marksizmu, od wiary w ideologię komunistyczną i finał tego procesu następuje w 1968 roku, ale co ciekawe nie po buncie młodzieży, nie po kampanii antysjonistycznej, o której opowiadam w jednym z odcinków, tylko kilka miesięcy później w sierpniu 1968 roku nazajutrz po tym, jak Wojsko Polskie wraz z innymi wojskami Układu Warszawskiego wkracza do Czechosłowacji, Geremek postanawia wystąpić z PZPR. I to jest rzeczywiście taka spektakularna demonstracja, no ale zaskakująca w kontekście tych wydarzeń, które miały wcześniej miejsce.
Jak się wydaje... Geremek uznał, że protestowanie przeciwko kampanii antysjonistycznej byłoby jakby samookreśleniem się jako Żyd, a on generalnie w tamtym czasie uważał się za Polaka i bardzo tą swoją polskość podkreślał. Równocześnie... Ten protest przeciwko inwazji wojsk polskich na Czechosłowację pokazywał nam takie bardzo kosmopolityczne podejście Geremka do kwestii międzynarodowych. Ta interwencja Układu Warszawskiego w Czechosłowacji, zdławienie praskiej wiosny była szokiem dla całej, można powiedzieć, lewicy ruchów komunistycznych w Europie Zachodniej, z którymi Geremek, jak się wydaje w tym czasie, bardzo mocno sympatyzował.
Po 1968 roku Geremek zaczyna coraz bardziej wchodzić w kręgi inteligencji warszawskiej o nastawieniu już bardziej opozycyjnym wobec władz komunistycznych. Tutaj między innymi bierze udział w takim seminarium profesorów Brusa, Kowalika, Pomiana, którzy spotykają się co jakiś czas dyskutując właśnie o... kryzysie ustroju PRL-owskiego. Niemniej jednak ciągle Geremek nie jest przez władzę bardzo źle notowany, bo jeszcze w 72 roku udaje mu się zdobyć habilitację. Tym razem jest to praca znów dotycząca francuskiego średniowiecza Paryża, ale konkretnie marginesu społecznego w Paryżu, a więc także i prostytutek.
paryskich w średniowieczu. To też jest przedmiotem później licznych żartów i dociekań, ale ta książka akurat wydana we Francji, a później we Włoszech robi furorę. Geremek dostaje za swoją rozprawę habilitacyjną liczne nagrody, ale właśnie gdzie? W Europie Zachodniej. Tam zdecydowanie bardziej jest postrzegany i doceniany jako wybitny historyk. W Polsce władze patrzą na niego coraz krytycznie i nie jest przypadkiem, że mimo że habilitację robi w roku 72, to aż do końca PRL-u, mimo kolejnych publikacji i dokonań naukowych, nie otrzyma nigdy do roku 89 stopnia profesora. będzie nieustannie docentem Bronisławem Geremkiem. A więc ten stopień dziś już nieistniejący między doktorem a profesorem, tu wyjaśniam, niezorientowanym.
Cóż to było w docent. Od połowy lat 70. Geremek coraz wyraźniej... deklaruje swoją krytyczną ocenę rzeczywistości PRL-owskiej. Wyrazem tego jest podpisanie w grudniu 75 roku listu siedmiu do Edwarda Gierka. To jest list do Gierka w związku z siódmym zjazdem PZPR. w którym asygnatariusze domagają się reform ustrojowych. W 1977 roku z kolei Giaremek podpisuje list w obronie uwięzionych członków Komitetu Obrony Robotników. I wreszcie w styczniu 1978 roku, można powiedzieć, przystępuje już formalnie do pewnej aktywności opozycyjnej, mianowicie staje się współzałożycielem tzw.
Towarzystwa Kursów Naukowych. To jest taka niezależna od władz opozycyjna inicjatywa edukacyjna, a więc organizowanie wykładów na różne niewygodne dla władz tematy i z historii, i z ekonomii, i z socjologii w różnych warszawskich mieszkaniach. To jest jakby część infrastruktury opozycji przedsierpniowej, Towarzystwo Kursów Naukowych. No i wreszcie przychodzi sierpień 80. roku. To jest moment, w którym Geremek, można powiedzieć, wchodzi do wielkiej polityki. Mianowicie zaczyna się od tego, że jest jednym z sygnatariuszy, ale też i organizatorów tak zwanego apelu 64 intelektualistów. który wzywa władze PRL-i strajkujących stoczniowców do porozumienia, ale w ślad za tym apelem Geremek razem z Tadeuszem Mazowieckim i całą szeregiem innych warszawskich intelektualistów udaje się do stoczni gdańskiej.
I w filmie Robotnicy 80, którego fragment można zobaczyć choćby w programie na tym kanale o wielkim strajku z sierpnia 80 roku, widzimy Geremka obok Mazowieckiego jako jednego z ekspertów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego. Widać wyraźnie nawet z tej krótkiej wypowiedzi, że Geremek jest taki dość sceptyczny, ma obawy co do szans powodzenia tego ruchu, ale jednak zdecyduje się go poprzeć, służy mu swoją radą, ale też od początku Właściwie Geremek stara się ten ruch tonować, stara się, powiedziałbym, łagodzić radykalizm żądań robotniczych. Ostatecznie jakby nie rezygnuje z udziału bycia ekspertem, tak jak niektórzy inni, kiedy robotnicy decydują się przeforsować postulat o utworzeniu niezależnych samorządnych związków zawodowych.
W momencie, w którym w efekcie porozumień sierpniowych powstaje Solidarność, Geremek decyduje się na dalszą współpracę z strajkującymi już teraz działaczami Nowego Związku Zawodowego, zostaje doradcą władz Solidarności, a, powiedziałbym, taki apogeum jego zaangażowania w tym pierwszym okresie poprzedzającym stan wojenny, bycie, jest, stanie na czele komisji programowej na I Krajowym Zjeździe Solidarności. Geremek jest, można powiedzieć, głównym redaktorem programu Solidarności, programu samorządnej Rzeczpospolitej. W tym okresie Geremek bardzo wyraźnie należy do tego skrzydła Solidarności najbardziej umiarkowanego. W czasie różnych kryzysów, na czele z kryzysem bydgoskim, opowiadam o tym w odcinku Droga do stanu wojennego, Geremek należy do tych doradców Solidarności, którzy starają się łagodzić nastroje, starają się hamować żądania.
Dlaczego? No bo Geremek nie wierzy, że... Tak naprawdę Solidarność może przetrwać eskalując swoje żądania, że władze prędzej czy później użyją siły, że być może nastąpi sowiecka interwencja zbrojna. To powoduje, że Geremek zajmuje tak właśnie bardzo umiarkowane stanowisko. Nie zmienia to faktu, że władze tego umiarkowania Geremka nie doceniają. Po wprowadzeniu stanu wojennego zostaje, podobnie jak wielu innych czołowych działaczy Solidarności, areszt internowany i kolejny rok spędza aż do grudnia 1982 roku w kilku kolejnych ośrodkach internowania. W tym też czasie władze uderzają w niego bardzo mocno. Na początku stanu wojennego w Żołnierzu Wolności, ale także to był główny organ Sił Zbrojnych PRL, ale także w kilku innych miejscach pojawia się tak zwany wywiad Bronisława Geremka udzielony Hannie Kral, dziennikarce polityki.
W rzeczywistości Geremek udzielił takiego wywiadu latem 1981 roku. On się ukazał w tygodniku Polityka, ale to co przyniósł żołnierz wolności, miał być tym fragmentem, którego rzekomo cenzura nie puściła tego wywiadu. No i tam miały paść słowa, że Geremek tak naprawdę nienawidzi Polaków, a Solidarność jest w istocie rzeczy elementem żydowskiego spisku, którego celem jest tak naprawdę oczywiście pognębienie narodu polskiego. Każdy, kto ma odrobinę inteligencji, ma świadomość, że człowiek pokroił Bronisława Geremka, nawet gdyby naprawdę tak myślał, nigdy by czegoś takiego w wywiadzie prasowym nie powiedział. Więc była to dość prymitywna prowokacja, ale jak się okazało, ona miała, jak to zwykle w Polsce, różne prymitywne zarzuty, mają wyjątkową, powiedziałbym, długowieczność i ten wywiad...
przypominający choćby sprawę słynną protokołów mędrców w Syjonu, ciągnął się już przez Geremkiem przez kolejne lata i miał być dowodem właśnie jego antypolskiej postawy. Tymczasem prawdziwe poglądy Geremka możemy poznać z listu, jaki napisał do Fernanda Braudela, a więc tego swojego mistrza z Francji w marcu 1983 roku, a więc w kilka miesięcy po tym, jak został zwolniony z ośrodka internowania. Posłuchajmy fragmentu tego listu. Fragment listu Bronisława Geremka do Fernanda Braudela z 17 marca 1983 roku. Wracam o to z długiej podróży. Myślę teraz nie tylko o rocznym okresie niewoli, gdy możliwe było wszystko co najgorsze, ale także o roku spędzonym w Solidarności.
Zawsze była to i jest największa szansa dla Polski. Myślę, że ten list mówi nam sporo o Bronisławie Geremku, jednak uważającym się za polskiego patriotę. Mówi nam o nim jako o człowieku, który zaangażował się w Solidarność, chociaż nie miał do końca przekonania w szansę jego powodzenia i człowieku, który jednak nie zamierza z tej Solidarności zdezerterować, z niej zrezygnować, więc... jakby nie będzie na razie koncentrował się na badaniach naukowych, tylko będzie się starał wspierać ruch, którego stał się częścią niespełna trzy lata wcześniej. I tak się rzeczywiście staje. Przez całe lata 80. Geremek staje się kimś w rodzaju ministra spraw zagranicznych Solidarności, nielegalnej Solidarności.
Na czym to polega? Ano na tym, że Geremek... który poza francuskim biegle mówi także po angielsku, po włosku. Staje się stałym, powiedziałbym, człowiekiem odwiedzającym zachodnie ambasady, ale także człowiekiem, którym spotykają się zachodni politycy przyjeżdżający do Warszawy z oficjalnymi wizytami, ale chcący zademonstrować, że uznają znaczenie i rolę opozycji. Spotykają się najczęściej właśnie z docentem Geremkiem albo też z... Januszem Onyszkiewiczem, to jest druga taka postać dla polityki zagranicznej Solidarności, nielegalnej Solidarności w latach 80-tych, niemal tak samo ważna jak Geremek, ale Geremek jest tu, można powiedzieć, postacią numer jeden. Oczywiście te spotkania Geremka z zachodnimi dyplomatami budzą coraz większe niezadowolenie władz.
Wreszcie w kwietniu 1985 roku, po tym jak Geremek spotyka się z brytyjskim ministrem spraw zagranicznych Jeffreyem Howe, który przyjechał do... Warszawy zostaje podjęta decyzja o zwolnieniu docenta Geremka z Polskiej Akademii Nauk i przez kilka kolejnych lat Geremek pozostaje formalnie bezrobotny. W 1987 roku rzecznik rządu Jerzy Urban oskarża Geremka i kilku innych działaczy Solidarności o to, że są szpiegami amerykańskimi. Oskarża go wprost o kontakty z Centralną Agencją Wywiadowczą. Geremek odpowiada wytoczeniem procesu. Co ciekawe, ten proces o zniesławienie kończy się sukcesem Geremka. Urban jest zmuszony Geremka za to oskarżenie przeprosić.
Po latach Urban tłumaczył się, że został zdezinformowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, służbę bezpieczeństwa, które mu dostarczyły takich spreparowanych informacji. Wrok po tej historii ze szpiegostwem, można powiedzieć, okazuje się być czołową postacią dla otwarcia procesu negocjacji między władzami, a tą częścią opozycji, która się skupia wokół Wałęsy, bo trzeba tu powiedzieć jasno, że Geremek jest, wspomniałem, ministrem spraw zagranicznych Solidarności, ale z ramienia kogo? Przede wszystkim Lecha Wałęsy. Geremek jest jednym z głównych doradców Wałęsy, zwłaszcza w sprawach międzynarodowych. No i z tej racji można powiedzieć jest traktowany przez władze PRL jako prominentny przedstawiciel tej części Solidarności, a była to największa część podziemnej Solidarności, która uznawała przywództwo Lecha Wałęsy.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wsparcie kanału:👍https://buycoffee.to/dudekohistoriihttps://patronite.pl/DudekoHistoriiWykorzystano utwory:Intro: ZitronSound - Wild WesternOutro: Rattlesnake Railroad by Brett Van Donsel 2015 - @BVanDonsel#historia #polska #polityka