Gruzja: listy obcego agenta. Muszę donosić sama na siebie
Na ulice wyszło gruzińskie pokolenie „Z”. Nie chcą obalać rządu. Żądają tylko odwołania „rosyjskiego prawa”. Są wychowani na grach komputerowych, umierają po kilka razy dziennie, więc się nie boją. Ale nie zdają sobie sprawy z tego, co za chwilę wydarzy się w Gruzji Dział reportażu OKO.press przedstawia audioreportaż na podstawie tekstu Stasi Budzisz "Gruzja: listy obcego agenta. Muszę donosić sama na siebie". Realizacja i opracowanie muzyczne: Filip Przybylski i Longstreet Studio. Więcej audioreportaży znajdziesz na stronie OKO.press pod adresem: https://oko.press/media/audioreportaze
Darii też nie, bo wie, że jej historia może być ich przyszłością. Wcale nie tak odległą. Nie dla rosyjskiego prawa. W połowie kwietnia Gruzińskie Marzenie, partia, która rządzi Gruzją od 12 lat, po raz drugi wniosła do parlamentu projekt ustawy o przejrzystości zagranicznych wpływów. Pierwszą próbę podjęła w marcu 2023 roku, tyle że nie spodziewała się takiej reakcji społeczeństwa. A Gruzini szybko nazwali projekt rosyjskim prawem, bo do złudzenia przypominał ustawę Putina z 2012 roku.
Latem 2020 roku, dwa tygodnie po udziale w feministycznym performensie, dwóch policjantów po prostu zgarnęło ją z ulicy i zawiozło na komisariat. Nie mieli prawa tego robić. Za udział w happeningu należy się kara administracyjna, więc mandat powinnam dostać pocztą, a mnie aresztowali. Skończyło się grzywną, ale zaraz potem zwolnili ją z Czerwonego Krzyża. Powiedzieli, że nie mogą już ze mną pracować. Najzabawniejsze jest to, że w tej organizacji pracowałam za putinowskie pieniądze, bo nauka uchodźców była finansowana z prezydenckiego grantu, a nie ze szwajcarskich franków. No, ale pracę straciłam.
Donosy, komiksy, wycinanki. Tym wszystkim przerażona jest Daria. To jakaś koszmarna kalka tego, co działo się w Rosji. Gruzińskie marzenie używa dokładnie tych samych słów, tej samej retoryki, co Putin. Za chwilę moi gruzińscy przyjaciele będą pisać takie same raporty jak ja. Jako zagraniczna agentka ma swoje zobowiązania wobec państwa, z którego musiała uciekać. Co trzy miesiące, niezależnie od kraju, w jakim się znajduję, muszę im wysyłać grubą kopertę z donosem na siebie i innych. Kiedyś raport miał 86 stron. Dziś już 116.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Stasia Budzisz przedstawia opowieść Dary Apachonczicz, która została uznana za zagranicznego agenta przez Federację Rosyjską.
Stasia Budzisz opisuje historię ustawy o zagranicznych agentach, wprowadzonej przez gruziński rząd w 2023 roku.
Stasia Budzisz opisuje protesty w Gruzji, które wybuchły po wprowadzeniu ustawy o zagranicznych agentach.
Stasia Budzisz analizuje sytuację w Gruzji, podkreślając rolę Zachodu i polityki rządzącej partii Gruzynskiego Marzenia.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Na ulice wyszło gruzińskie pokolenie „Z”. Nie chcą obalać rządu. Żądają tylko odwołania „rosyjskiego prawa”. Są wychowani na grach komputerowych, umierają po kilka razy dziennie, więc się nie boją. Ale nie zdają sobie sprawy z tego, co za chwilę wydarzy się w Gruzji
Dział reportażu OKO.press przedstawia audioreportaż na podstawie tekstu Stasi Budzisz "Gruzja: listy obcego agenta. Muszę donosić sama na siebie". Realizacja i opracowanie muzyczne: Filip Przybylski i Longstreet Studio.
Więcej audioreportaży znajdziesz na stronie OKO.press pod adresem: https://oko.press/media/audioreportaze