Co chcielibyście powiedzieć sobie z przeszłości?
Każdy z nas ma coś, co dziś chętnie powiedziałby sobie sprzed lat. Jedni daliby radę, inni pocieszenie, ktoś inny zwykłe „odpuść, naprawdę nie warto”. A Ty? Co byś powiedział/a swojej młodszej wersji?
A ja myślę, że to jest trochę jednakże, że każdy ma... To jest w ogóle chyba taka moja teoria, którą właśnie w tej sekundzie tworzę, że każdy z nas rodzi się ze swoją gumą i z nią żyje całe życie. I ona z wiekiem staje się bardziej elastyczna, tak samo jak każda jedna goła. Ona po prostu się robi z tą... Parcieje. I na starość nam puszcza już kompletnie i tak dalej. I nie da się inaczej. Sorry, przepraszam bardzo, myślę sobie, że dokładnie to po prostu przychodzi z wiekiem. No pamiętaj, że jak już się bardzo rozluźni i puści, to spadają nam geci i chodzimy z gołą dupą i świecimy. I myślę sobie, że to jest ten moment, kiedy już przestajesz się dokładnie przejmować, zupełnie czym wszystkim już masz totalnie. totalnie wywalone, to może być gumowa teoria Harry.
Jakby ktoś kiedyś zadbał o to, żeby to się pojawiło. Jest teoria strun, jest teoria gumy też. Teoria gumy w majtkach Harry. I to jest coś, co kurde, nie da się tego. Znaczy ja uważam, że absolutnie nie da się powiedzieć komuś, żeby odpowiednio wcześniej wyluzował, bo to jest dokładnie trochę o to, żeby powiedzieć komuś pamiętaj, nie przejmuj się tymi problemami, które masz. Niech wam się nie przejmować problemami, które mam. Które mam i które widzę, że są problemami i dopiero z wiekiem odkrywamy, że to naprawdę nie są problemy. Oczywiście rośnie nasze okno tolerancji tak zwane i jakby w naturalny sposób mniej rzeczy nas pobudza, ale przez to musimy przejść. A jaka była druga oprócz gum? A dbaj o siebie. Dbaj o siebie, to ważna rada.
Dużo, nie? No, dużo. I weź to zapamiętaj. A jeszcze do tego stosuj zasadę gumy w majtkach Harry. No właśnie. To trzeba by było w ogóle zapisać w podpunktach, rozpisać. Rozpisać kompletnie. No dobra, no to co? Co ty byś z tego wyciągnął dla siebie? żyj na swoich zasadach. To znaczy, ja mam trochę podobnie jak ty, że w sumie wszystko poszło okej, albo miałam nisko zawieszoną poprzeczkę. Wszystko poszło okej, więc chyba nie miałabym takiej rady dla siebie na zasadzie... wiem, że coś w życiu zrobiłam źle, więc chciałabym młodszą siebie uprzedzić, żeby tego nie robić, to nie mam chyba czegoś takiego, ale chyba bym jakby młodszej sobie tak powiedziała, potwierdziła.
Nie, ona mówi, proszę mi powiedzieć, co to jest, jakby coś więcej i tak dalej. I to samo, wiesz, w każdej jednej rzeczy, no, byłem z nią wielokrotnie, nie wiem, na konferencjach, szkoleniach, warsztatach. jest jedyną osobą, którą znam, która z tak wielkim w ogóle, wiesz, luzem, siedzi, wiesz, dwanaście osób, tak? Prowadzący mówi o jakimś zjawisku, nikt z nas nie ma pojęcia, o czym jest to zjawisko, ale wszyscy wiesz. Jak mówi prawo gumy Harry. Wiesz, kiwają głową, że wiemy, a ona mówi, przepraszam bardzo, czy może pan wyjaśnić, bo pierwszy raz słyszę to pojęcie. I to robi tak gigantyczne wrażenie, moim zdaniem, na wszystkich, którzy patrzą na nią. Powaliło cię? Jezu, dzięki Bogu ona zapytała, bo ja nie miałem odwagi, oczywiście. Ale wszyscy mają taki moment pod tytułem kurdy, no zerwała, ale ona ma tak wielką zdolność, że jak tylko nie wie, to mówi, że nie wie, tak?
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Każdy z nas ma coś, co dziś chętnie powiedziałby sobie sprzed lat. Jedni daliby radę, inni pocieszenie, ktoś inny zwykłe „odpuść, naprawdę nie warto”. A Ty? Co byś powiedział/a swojej młodszej wersji?