Mentionsy Mentionsy
Dobra Rozmowa
Dobra Rozmowa

Co chcielibyście powiedzieć sobie z przeszłości?

02.09.2025 ·1 godz 16 min

Każdy z nas ma coś, co dziś chętnie powiedziałby sobie sprzed lat. Jedni daliby radę, inni pocieszenie, ktoś inny zwykłe „odpuść, naprawdę nie warto”. A Ty? Co byś powiedział/a swojej młodszej wersji?

Cześć, tu Agnieszka Kołodziejska i Wojciech Hera. To jest podcast Dobra Rozmowa, którego partnerem jest T-Mobile. Dzień dobry wszystkim. Kolejna dobra rozmowa przed nami. Bardzo wiele tych wakacyjnych dobrych rozmów również za nami. Muszę przyznać, że jestem zaskoczona liczbą nowych słuchaczy. Chyba wakacje tak podziałały. Chyba w wakacje lubiliśmy sobie posłuchać tego, jak inni dobrze rozmawiają. Więc dziękujemy. Dziękujemy bardzo tym wszystkim, którzy namówili swoich wakacyjnych przyjaciół do słuchania dobrej rozmowy. I dziękujemy wszystkim tym, którzy skorzystali z tej rekomendacji i zaczęli słuchać dobrą rozmowę. Dziękujemy, że jesteście z nami. Witajcie. W ogóle muszę wam powiedzieć, że dzieją się fantastyczne rzeczy.

Co powiedzielibyście młodszej wersji siebie, gdybyście mogli sobie coś takiego powiedzieć z perspektywy dzisiejszej wiedzy, którą macie? Co by to było? Jak byłam dzieckiem, to miałam takich troszkę zalatanych rodziców. Starszego brata, który miał mnie w nosie, a dzieci w moim wieku mnie irytowały. I ja tak strasznie chciałam mieć najpierw przyjaciółkę, jakąś taką przyjaciółeczkę, a potem strasznie chciałam mieć chłopaka, jak trochę podrosłam. Strasznie się martwiłam, że... Będę samotną starą panną, której nikt nie będzie lubił i umrę przed czterdziestką. I gdybym mogła iść do siebie i powiedzieć sobie coś, to bym powiedziała, Agnieszko, nie denerwuj się, wszystko się ułoży, wszystko będzie pięknie. Bo jako 35-latka mam wspaniałego męża, mam kupę znajomych, kilka dobrych koleżanek, przyjaciółka i naprawdę bardzo dużo ludzi mnie otacza sobą i to jest piękne.

I jak byłam troszkę młodsza i jeszcze tak nie wszystko mi się w życiu ułożyło, to czasami mi się śniło, że przychodziłam do takiej małej Agnieszki i głoskałam ją po głowie i mówiłam jej właśnie, że nie martw się, że wszystko będzie dobrze, że wszystko będzie pięknie i wszystko jest pięknie. A skąd my mamy wiedzieć, będąc dziećmi, że wszystko się dobrze ułoży? My nawet będąc dorośli nie wiemy, czy się wszystko dobrze ułoży. Ja myślę sobie, że my nawet będąc dorosłymi nie wiemy, czy się wszystko dobrze układa. To już nawet nie chodzi o przyszłość, tylko my myśląc sobie, że nawet... To, co nas spotyka, też mamy czasami kłopot, żeby dostrzec, że to na koniec dnia są dobre rzeczy i mogą być dobre. To jest w ogóle bardzo ładna głosówka.

To jest w ogóle, to jest bardzo abstrakcyjna rozmowa, ja mam wrażenie, to co robimy dzisiaj. No bo zastanawiam się, czy wiedząc to, co wiem, mając 47 lat, gdybym powiedziała to Agnieszce mającej 21 lat, czy ona by mi uwierzyła? Rozumiesz? Oczywiście, że to nie jest rozmowa o tym. To jest rozmowa o tym, co bym jej powiedziała. Ale warto się zastanowić, czy ja bym jej uwierzyła. A ja myślę, że ważniejsze jest to trochę, bo to jest taka, moim zdaniem, trochę metafora. Jakie są największe lekcje, które dzisiaj ze sobą masz? W co dzisiaj najbardziej wierzysz? I to jest moim zdaniem taki, wiesz... Trick, co byś, wiesz, zapisał, powiedział młodszemu sobie, to znaczy wybierz z tych rzeczy, które są dla ciebie dzisiaj istotne, te, w które chciałbyś bardziej uwierzyć.

Że to bym chyba sobie powiedział tak bardzo mocno. Pamiętaj, jesteś inaf. Jesteś absolutnie wystarczający, kompletny, fajny. Nie musisz udowadniać. Cześć i czołem Wojtku i Agnieszko i wszyscy dobrorożmówcy. Ten temat bardzo mnie poruszył w środku i uznałam, że mnie mał Stasiku, nagrał głosówką. Ja zawsze byłam podporządkowana i grzeczna, dlatego chciałabym młodszej sobie móc powiedzieć, żeby nigdy nie rezygnowała ze swoich marzeń, tylko dlatego, że ktoś nie spełnił swoich, aby żyła pełną piersią. żeby nie pozwoliła sobie wówić, że jest niewystarczająca, że nie musi być idealna i najlepsza zawsze, bo jest bardzo silną i wspaniałą osobą.

Ja ich spotykam, właśnie tych ludzi ze świecznika, o których się pisze, na tych portalach, którym wszystkim się wydaje, że oni są właśnie tacy wyjątkowi. Ileż razy ja miałam takiego ząga na zasadzie Jezu, naprawdę? O matko. No, no. Więc... Nie kwestionuję tego. Powiedz sobie młodej, że jesteś wyjątkowa. Ja bym powiedział, Wojtek, nie staraj się być wyjątkowy. Zaakceptuj, że jesteś totalnie przeciętny i ta przeciętność jest piękna. Cześć Agnieszko, cześć Wojtku. Gdybym miała coś powiedzieć młodszemu sobie, powiedziałabym, że jestem wystarczająca, że nikomu nic nie muszę udowadniać, nawet sobie, że moja wartość nie zależy od wyglądu i że życie ma sprawiać przyjemność.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.