O tym, co robię we Włoszech
Moja codzienność na końcu Europy. Dziś o tym, co przynosi mi sąsiadka, o dąsach pana ze sklepu płytowego i łzach kwiaciarki. A także o coachingu osobistym w sklepie spożywczym i karuzelach z melodią Felliniego.
Wahałbym się między pociągiem Kawalerowicza, a jak być kochaną Hasa, ale to przy innej okazji. Jestem więc sobie przy tym barze, na Hawkerze, przy tych karuzelach z motywami Felliniego i przypominam też sobie, że u mnie na Starówce, gdzie tutaj mieszkam, zimą Przy sklepach, przy głównym placu zamontowane są głośniki, z których wydobywa się melodia retro. Dlatego podczas Bożego Narodzenia nie słyszałem tej Anny Las Christmasa, ani tych wszystkich upiorów w postaci pada śnieg, Mikołaje cieszą się. Tylko rzeczy z lat dziesięciestych, czterdziestych.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Moja codzienność na końcu Europy. Dziś o tym, co przynosi mi sąsiadka, o dąsach pana ze sklepu płytowego i łzach kwiaciarki. A także o coachingu osobistym w sklepie spożywczym i karuzelach z melodią Felliniego.