O tym, co robię we Włoszech
Moja codzienność na końcu Europy. Dziś o tym, co przynosi mi sąsiadka, o dąsach pana ze sklepu płytowego i łzach kwiaciarki. A także o coachingu osobistym w sklepie spożywczym i karuzelach z melodią Felliniego.
Poza tym chłopaki w krótkich kurtkach, podszytych misiem i zgrabnych jeansach. Zatem ich rodzice, mama w ładnym kostiumie, w koralach, tata w pikowanej kurteczce, oboje w zamszowych mokasynach czy loafersach. Dziadkowie na beżowo, na jasno, garsonka plus garnitur albo sukienka, eklipsy. No i do tego dzieci rozpuszczone w strojach śnieżniczek sypiące konfetti i psy, które lubię tutaj, bo to są zwykle pudle. I pod leniedrą ryja, przepraszam bardzo. Ja bardzo lubię piesków, cytując ciocie Dolezdziurowa, ale piesków tych owych nie znajdują się w pieszej serce moich ulubionych przedstawicieli fauny.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Moja codzienność na końcu Europy. Dziś o tym, co przynosi mi sąsiadka, o dąsach pana ze sklepu płytowego i łzach kwiaciarki. A także o coachingu osobistym w sklepie spożywczym i karuzelach z melodią Felliniego.