Mentionsy Mentionsy
Casefile Polska: Prawdziwe Zbrodnie
Casefile Polska: Prawdziwe Zbrodnie

Sprawa 58: Zabójca z Kimberley

18.10.2025 ·52 min 32 s · 1 rozdział · 1 sponsor

W czerwcu 1987 roku odnaleziono ciała Phillipa Walkemeyera, Julie Warren i Terry’ego Bolta – wszyscy zostali zastrzeleni na obozowisku przy rzece Pentecost w regionie Kimberley w Australii Zachodniej. W pobliżu odnaleziono ich spalony pojazd. Zbrodnia wykazywała podobieństwa do wcześniejszego podwójnego morderstwa ojca i syna – Marcusa i Lance’a Bullenów – które miało miejsce kilka dni wcześniej nad odległą rzeką, setki kilometrów dalej, na Terytorium Północnym.Przetłumaczone z Case 70: Kimberley Murdershttps://casefilepodcast.com/case-70-kimberley-murdersProdukcja:Gemma Harris - przygotowanie materiału, scenariuszMike Migas - narracja, dźwięk, muzykaJarosław Grabias - tłumaczenie Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

Niebezpieczeństwo, którego możesz nawet nie być świadomy. Na początku czerwca 1987 roku 70-letni Marcus Bullen, były zastępca burmistrza Fremantle w Australii Zachodniej, spędzał wakacje z rodziną w regionie Topent, terytorium północnego. Towarzyszyli mu żona Winifred, 42-letni syn Lance oraz żona Lanza, Joan.

Rodzina była na ostatnim etapie swojej podróży kempingowej, powoli pokonując 3500 km w drodze powrotnej z Topent do Perth. Podróżując swoim kombiakiem, drogą stanował Victoria między Katherine a Timber Creek, jechali spokojnym tempem, zatrzymując się na liczne postoje, by rozbić obóz, łowić ryby i podziwiać malownicze widoki, zanim wrócą do zgiełku miejskiego życia. Około 500 km na południowy zachód od Darwin, rodzina Bullenów zatrzymała się na noc w Wayside Inn i Caravan Park w miasteczku Timber Creek. Wayside Inn to znany przystanek przy drodze stanowej Victoria. Jest to niewielki sklep ogólnospożywczy z werandą z przodu, która osłania dystrybutor paliwa przed palącym słońcem terytorium północnego.

Z tyłu znajdowały się proste pokoje do wynajęcia i pole kempingowe. To była dobra okazja, by spędzić noc w miejscu oferującym pewne udogodnienia, jak prawdziwa toaleta, zanim Bullenowie znów ruszą na obozowanie w bardziej odludne okolice. Następnego dnia rodzina planowała udać się na południowy zachód drogą stanową Victoria w kierunku regionu Kimberley w Australii Zachodniej. Timber Creek był obowiązkowym przystankiem dla Bullenów. Tamten odcinek rzeki Victoria to raj dla wędkarzy, słynący z ryb z gatunków barramundi. Marcus i Lance planowali złowić kilka ryb zanim opuszczą okolice. Rzeka Victoria ma 560 kilometrów długości i płynie z Parku Narodowego Judbara Gregory do Morza Timor.

Choć tworzy zapierający dech w piersiach widoki, rzeka ta ma dużą populację krokodyli różańcowych, co czyni ją niebezpiecznym miejscem dla osób nie obeznanych z regionem. Krokodyle są powszechne w całym Top End, a także w regionach Katherine i Kimberley. Po nocy spędzonej w Wayside Inn, Marcus i Lance ruszyli 9 czerwca rano na przejażdżkę, żeby znaleźć dobrą miejscówkę do łowienia ryb i miejsce nad rzeką Victoria, gdzie mogliby rozłożyć obóz na noc. Zostawili Winifred i John w zajeździe, zapewniając je, że wrócą za około godzinę. Marcus i Lance jechali przez jakiś czas. Gdy mijali lotnisko Timber Creek, około 9 km na zachód od zajazdu, wzdłuż drogi Victoria, pojawił się odcinek, gdzie ulica biegła tuż przy rzece, oferując widok na głębokie wody i gęste zarośla porastające jej brzegi.

Tuż przed tym, jak droga zaczęła oddalać się od rzeki, zauważyli ścieżkę wyjeżdżoną przez inne pojazdy. Skręcili w prawo i podążali szlakiem przez lekkie zarośla. Gdy drzewa zaczęły się zagęszczać, niespodziewanie pojawiło się puste miejsce gdzie mogli zaparkować samochód tuż przy rzece. Było to popularne miejsce do łowienia ryb, a ślady prowadzące do rzeki pozostawili poprzedni turyści i wędkarze. Marcus i Lance uznali je za idealne. Wysiedli z samochodu by rozejrzeć się dokładniej. Miejsce było nieco chłodniejsze, gdyż palące słońce filtrowało się przez gęste drzewa wokół nich. Nieskażone widoki i cisza sprawiały wrażenie, że są jedynymi ludźmi w promieniu wielu kilometrów.

W miarę jak mijały godziny i nie było żadnych wieści od Marcusa i Lanca, Winifred i Joan zaczęły się niepokoić. W głowach kłębiły im się różne scenariusze. Czy ich mężowie znaleźli tak dobre miejsce do wędkowania, że stracili poczucie czasu? Czy się zgubili? Czy samochód się zepsuł? W którą stronę pojechali? Czy pokłócili się i jeden odjechał bez drugiego? A może porwały ich krokodyla? Rodzina miała tylko jeden samochód, który zabrali ze sobą Marcus i Lance, więc kobiety nie mogły wyruszyć na poszukiwania. Gdy ranek przerodził się w popołudnie, Vinnie Fredy Jones kontaktowały się z posterunkiem policji terytorium północnego w Timber Creek, by zgłosić zaginięcie swoich mężów. Na posterunku stacjonowali sierżant Martin Plump oraz funkcjonariusz Brett Thorpe.

Po przyjęciu zgłoszenia rozpoczęli poszukiwania w najbardziej znanych miejscach do łowienia ryb w okolicy. Nie natrafili jednak na żaden ślad Marcusa ani Lanza Bullenów. Zadanie było wyjątkowo trudne. Park Narodowy Judbara Gregory jest ogromny. Zajmuje tyle, co cała aglomeracja Sydney, czyli 13 tysięcy kilometrów kwadratowych. Marcus i Lance mogli być gdziekolwiek. Gdy zapadła ciemność, poszukiwania zostały przerwane. Wcześniej, tamtego ranka, gdy Marcus i Lance wysiedli z samochodu w miejscu, które uznali za idealne do wędkowania nad rzeką Victoria, ktoś ich obserwował. Spokój otaczający ich przyrody został dosłownie w jednej chwili przerwany.

Zostali zaatakowani przez mężczyznę uzbrojonego w karabin kaliber .223, który rozkazał im położyć się twarzą do ziemi obok samochodu. Zszokowani i zdezorientowani Marcus i Lance posłuchali nieznajomego. Zanim zdołali zorientować się kim jest ten mężczyzna i skąd się wziął, oddał w ich kierunku kilka strzałów w plecy, zabijając obu na miejscu. Zabójca rozebrał ich do naga i przeciągnął za nogi do linii wysokiej wody w korycie rzeki. Tam wykopał dwa płytkie groby na piaszczystym brzegu i wepchnął ich ciała do środka. Po zakopaniu zwłok wrzucił rzeczy Bullenów do ich samochodu i odjechał nim w stronę buszu, w bardziej osłonięte miejsce. Zdjął tablice rejestracyjne i podpalił pojazd.

Następnie zabójca uciekł swoim autem, znikając w chmurze kurzu. Właścicielka Wayside Inn i Caravan Park Helen Anderson usłyszała wiadomość o zaginięciu Marcusa i Lanza Bullenów i przypomniała sobie telefon, który niedawno otrzymała z prośbą o wypatrywanie skradzionej białej Toyota 4Runner. W dniu ich zaginięcia Helen widziała mężczyznę w białej Toyota 4Runner na terenie Caravan Park około godziny 17, zaledwie kilka godzin po tym jak zniknęli. Samochód odpowiadał opisowi skradzionego pojazdu, z wyjątkiem tablic. Auto, które widziała Helen miało rejestrację z Queensland. Helen wiedziała jednak, jak łatwo jest podmienić tablicę, więc przekazała tę informację policji.

Następnego ranka, 10 czerwca, policja wznowiła poszukiwania. Funkcjonariusze Plump i Thorpe kontynuowali przeczytywanie znanych punktów wędkarskich. Doprowadziło ich to poza teren lotniska i na drogę gruntową, którą dzień wcześniej jechali Marcus i Lance. W miarę jak posuwali się dalej, zauważyli spalony samochód Bullenów. Niedaleko brzegu rzeki natknęli się na płytkie groby Marcusa i Lanca. Odgrodzili teren, uznając go za miejsce poważnego przestępstwa i niezwłocznie powiadomiono komendę w Darwin. Jako, że Darwin znajduje się 600 km od Timber Creek, wsparcie musiało dostać się do nich drogą lotniczą. O godzinie 13.15 tego samego dnia z Darwin wystartował samolot policji terytorium północnego z zespołem śledczych i patologiem sądowym na pokładzie.

Czas miał kluczowe znaczenie. Sprawca mógł już być wszędzie. Zadanie jego ujęcia było ogromnym wyzwaniem, biorąc pod uwagę rozległość terenu. O poranku 11 czerwca rozpoczęły się rutynowe czynności dochodzeniowe. Przeprowadzono pełne przeszukiwanie tyralierą, podczas której policja zauważyła ślady opon i odciski butów, które nie należały do Bullenów. Obok śladów ciągniętych ciał znaleziono łuskę po naboju kaliber .223. Policja uznała, że wypadła zabójcy z kieszeni podczas przeciągania ofiar. Zauważono też drobne plamy krwi po obu stronach śladów opon samochodu Bullenów. Ślady przeciągania prowadziły do dwóch dużych plam krwi w kierunku miejsca pochówku.

Badania grup krwi potwierdziły, że jedna plama należała do Marcusa, a druga do Lance'a, potwierdzając, że to właśnie tam zostali postrzeleni. Ekspertyzy miejsca zbrodni trwały do końca następnego dnia. Z połączenia analiz kryminalistycznych i wyników autopsji wynikało, że obaj mężczyźni zostali zastrzeleni, gdy leżeli twarzą do ziemi obok swojego samochodu. Pociski przeszły przez ich ciała i utkwiły w ziemi pod nimi. Policja terytorium północnego ustawiła blokady drogowe i rozesłała komunikaty ostrzegające przed podejrzanymi pojazdami w okolicy. Centra Informacji Turystycznej wydały zalecenia, by podróżować wyłącznie za dnia i, jeśli to możliwe, w konwoju.

Chociaż informacje te rozchodziły się dość szybko za pośrednictwem lokalnych mediów, kempingów, stacji benzynowych i pubów, policja nie miała żadnego sposobu, by skontaktować się z osobami, które już obozowały poza głównymi drogami. Tam mogły być setki ludzi, poza utartym szlakiem na odludziu, zupełnie nieświadomi, że w okolicy grasuje morderca. W wielu miejscach teren był tak odległy, że nie było tam żadnego kontaktu radiowego. Policja sprawdzała również czy ktoś w rodzinnych stronach Marcusa Bullena mógł żywić wobec niego urazę, biorąc pod uwagę jego pozycję jako byłego zastępca burmistrza Fremantle. Choć teoria wydawała się logiczna, nie przyniosła żadnych tropów. Bez dalszych informacji pozostawało jedynie zgadywanie.

Nikt nie wiedział, kto za to odpowiada, czy działał sam, czy w grupie, ani czy znowu zaatakuje. W regionie Kimberley w Australii Zachodniej, około 37 km od granicy z terytorium północnym, znajduje się miasto Kananara. Leży ono 226 km na zachód od Timber Creek, miejsca, w którym zamordowano rodzinę Bullenów. Jeśli przemierzasz Top End z Timber Creek przez Kimberley do Broome, istnieje tylko jedna droga. Prowadzi ona właśnie przez Kananarę, wzdłuż drogi stanowej Victoria. Miasteczko znane jest jako lokalizacja zdjęć do filmu Australia z 2008 roku w reżyserii Baza Lurmana z Hugh Jackmanem i Nicole Kidman w rolach głównych.

Zanim zdążyli zorientować się co się dzieje, Julie została postrzelona w plecy z karabinu kaliber 223. Terry i Phillip rzucili się do ucieczki, ale Terry został trafiony w głowę, plecy i ramię. Phillip odniósł liczne rany postrzałowe. Kule przeszły przez jego ucho i klatkę piersiową. Był to błyskawiczny, bezlitosny atak. Podobnie jak w przypadku Bullenów, pięć dni wcześniej sprawca rozebrał ofiary Donaga. Tym razem zepchnął ich ciała do rzeki, prawdopodobnie licząc na to, że zostaną pożarte przez krokodylę. Następnie morderca załadował ubrania i rzeczy osobiste do samochodu Phillipa. Wjechał nim na boczną ścieżkę prowadzącą do wąwozu niedaleko głównej drogi i podpalił pojazd.

Poszukiwania trwały i około godziny 16.15 ciało Julie Warren zostało odnalezione. Unosiło się twarzą w dół na rzece, 500 metrów na wschód od obozowiska. Wokół terenu wyznaczono miejsce zbrodni, a lokalna policja wezwała posiłki. Te przybyły aż z Perth, oddalonego o 3000 km. Policja Australii Zachodniej natychmiast ustawiła blokady drogowe na całym obszarze Kimberley, aż po południowy region Pilbara i na wschód, w stronę rzeki Victoria, gdzie wciąż obowiązywały blokady ustawione przez policję terytorium północnego, po morderstwach Lance'a i Marcusa Bullen'ów. O godzinie 7.45 następnego dnia, 16 czerwca, ciało Phillipa Walkemeyera zostało odnalezione w pobliżu obozowiska, również unoszące się na rzece.

W każdej australijskiej jurysdykcji policyjnej istnieje specjalna jednostka operacyjna, tzw. grupa reagowania taktycznego . Są to wyspecjalizowane zespoły, które reagują na sytuacje wysokiego ryzyka, takie jak oblężenia czy operacje antyterrorystyczne. 16 czerwca siedmiu funkcjonariuszy z TRG Stanu Australia Zachodnia oraz jeden technik kryminalistyki wyczarterowali samolot z Perth do Kananury, aby wesprzeć śledztwo. Do sprawy dołączyli również detektywi z Wydziału do Spraw Poważnych Przestępstw. Na podstawie brutalnego charakteru i sposobu zabójstw, sposobu pozbycia się ciał ofiar, ich rzeczy osobistych oraz wykorzystanej broni, śledczy uznali, że morderstwa Julie Warren, Phillipa Walkemeyera i Terry'ego Bolta zostały dokonane przez tę samą osobę, która zabiła Marcusa i Lance'a Bullenów.

Mieszkańcy Kananary byli zdruzgotani śmiercią Julie, Phillipa i Terry'ego. Zabójstwa wszystkich pięciu ofiar trafiły już na czołówki ogólnokrajowych wiadomości, a media z całego kraju zjechały się w ten rejon. Choć morderstwa Lanza i Marcusa Bullenów miały miejsce w Topent, terytorium północnego, na wschód od Kimberley, media ochrzciły sprawcę przydomkiem morderca z Kimberley. Ludzie w regionach Kimberley i Topent zawsze czuli się stosunkowo bezpieczni. Teraz jednak. Z nieznanym strzelcem na wolności i bez żadnego tropu co do jego lokalizacji mieszkańcy czuli się zastraszeni, rozgniewani i zdenerwowani. Zastraszeni przez mordercę, rozgniewani przez natarczywą obecność mediów i zdenerwowani, że ich dotychczasowe poczucie bezpieczeństwa i codzienny spokój zostały zburzone przez paraliżującą niepewność.

30:41 · Casefile 1

Następnego dnia znalazł czas, by wysłać pocztówkę do rodziców. Nikt nie widział Josepha aż do 4 czerwca, kiedy zauważono go w Carmore Plains, na rezerwacie dzikiej przyrody na południały wschód od Darwin. W okolicy znaleziono wiele zastrzelonych bawałów wodnych z odciętymi rogami. To właśnie te rogi policja znalazła później w samochodzie Josepha po strzelaninie. Joseph kontynuował swoją podróż przez terytorium północne, kierując się na południowy zachód do Timber Creek i rzeki Victoria, gdzie rozbił obóz, zamaskował się i zaczął obserwować Marcusa i Lanza Bullenów, brutalnie rozstrzeliwując niczego nieświadomego ojca i syna. Następnie udał się nad rzekę Pentecost w Kimberley, gdzie postąpił tak samo z Julie Warrenem, jej narzeczonym Phillipem Walkemeyerem oraz ich przyjacielem Terrym Boltem.

Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.