Mentionsy

Tchnienie Grozy
Tchnienie Grozy
24.02.2026 19:00

#249: Oscar Wilde - Portret Doriana Graya

Spodobało się? Zostań patronem tutaj: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠www.tchnieniegrozy.pl⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

Wesprzyj via ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Youtube ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠( https://www.youtube.com/tchnieniegrozy)

Dołącz do rozmowy na ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Discord ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠(  https://discord.gg/7jAjbY2  )

Lubisz gry fabularne? Zapraszam na mój drugi kanał, 6 10 12 ➤ ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.youtube.com/c/61012 ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠


Muzyka:  Hideous Hiss, Jacek Brzezowski

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 52 wyników dla "Bazylii"

Za dużo siebie, słowo dają bazylii, że nie podejrzewałem cię o tyle próżności.

Bynajmniej, odparł Lord Henryk, bynajmniej, mój drogi Bazylii, wydajesz się zapominać, że jestem żonaty i że jedynym urokiem małżeństwa jest wzajemne łudzenie się, niezbędnie konieczne dla obu stron.

– Muszę już iść, Bazylii – wyszeptał.

Mój Bazylii, sumienie i tchórzliwość są w istocie tym samym.

Mój drogi stary Bazylii, jesteś dla mnie więcej niż znajomym.

Jaki z ciebie Anglik, Bazylii, po raz wtóry już robisz mi tę uwagę?

To nadzwyczajne bazylii muszą zobaczyć Dorianę Graya.

Letnie dnie bazylii są długie, szepnął Lord Henryk.

Ach, mój drogi Bazylii.

— Nie patrz tak srogo, Bazylii.

Jest to ci chyba wszystko jedno, Bazylii.

Bazylii, zawołał Dorian Gray.

Bazylii, jestem znużony pozowaniem — zawołał Dorian Gray.

Parker przyniósł właśnie napoje, a jeśli dłużej będzie pan stał na tym skwarze, zepsuje pan sobie cerę i bazylii nie będzie chciał pana malować.

Dla ciebie, Bazylii, zamiana taka nie byłaby pożądana, zawołał Lord Henryk śmiejąc się.

Ależ ja ubóstwiam je bazylii.

Ty też pójdziesz w bazylii, prawda?

Muszą pójść bazylii.

Ja również, Bazylii.

Do widzenia, Bazylii.

A Bazylii?

Spodziewam się, że słyszałeś już nowinę o Bazylii, spytał tego wieczora Lord Henryk, gdy Hallward wszedł do gabinetu w Bristolu, gdzie przygotowano nakrycia do obiadu na trzy osoby.

Miała wdzięczny urok tanagryjskiej figurki z swej pracowni w Bazylii.

Nieprawdaż, Bazylii, że mam rację, iż szukałem mej ukochanej w poezji, że znalazłem żonę w dramatach Szekspira?

A czym, Bazylii?

Bazylii.

Bazylii, musisz też pójść.

Chodźmy, Bazylii, rzekł Lord Henryk z niezwykłą miękkością w głosie i obaj młodzi ludzie skierowali się ku wyjściu.

Co miałby robić, gdyby Bazylii Hallward przyszedł i chciał obejrzeć swój własny obraz?

Bazylii na pewno tego zechce.

Na zającz rano, gdy siedział przy śniadaniu, wszedł Bazylii Hallward.

— Mój drogi Bazylii, co mogę o tym wiedzieć?

Mój drogi Bazylii, myślałeś zapewne, że był to zwykły wypadek?

Bazylii, powiedział z pobladłą twarzą.

Jeśli spróbujesz na niego spojrzeć, Bazylii, daję ci słowo honoru, że nie zamienię z tobą jednego słowa do końca mego życia.

Bazylii.

Mój drogi Bazylii, rzekł Dorian, coś takiego powiedziałeś.

Jesteśmy przyjaciółmi Bazylii.

Biedny Bazylii jakże mało wiedział o istotnej prawdzie.

Tak, Bazylii mógłby go ocalić.

W tej mgle, mój drogi Bazylii?

Dość bazylii.

Czekam, Bazylii, odezwał się młody mężczyzna głosem stanowczym i jasnym.

— Chodź na górę, Bazylii — rzekł spokojnie.

Czy nastajesz, Bazylii, aby się dowiedzieć?

Więc myślisz, Bazylii, że tylko Bóg widzi duszę?

Każdy z nas, Bazylii,

Bazylii bawił tam z nim przez pewien czas i szalał za Tintorettem.

Biedny Bazylii, jakie to okropne umrzeć w ten sposób.

Bo jakież prawo miał Bazylii, aby mówić do niego w ten sposób?

Jeśli Bazylii chce się ukrywać, cóż mnie to obchodzi?

Gdy przyniesiono kawę, przestał grać i powiedział, spoglądając na Lorda Henryka, Henryku, czy nigdy nie przyszło ci na myśl, że Bazylii został zamordowany?