Mentionsy

Tchnienie Grozy
Tchnienie Grozy
24.02.2026 19:00

#249: Oscar Wilde - Portret Doriana Graya

Spodobało się? Zostań patronem tutaj: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠www.tchnieniegrozy.pl⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

Wesprzyj via ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Youtube ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠( https://www.youtube.com/tchnieniegrozy)

Dołącz do rozmowy na ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Discord ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠(  https://discord.gg/7jAjbY2  )

Lubisz gry fabularne? Zapraszam na mój drugi kanał, 6 10 12 ➤ ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.youtube.com/c/61012 ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠


Muzyka:  Hideous Hiss, Jacek Brzezowski

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Bazylego Hallwarda"

Zapytał Lord Henryk, zbliżając się do Bazylego Hallwarda.

Lord Henryk miał wrażenie, że słyszy bicie serca Bazylego Hallwarda i zdumiony czekał na ciąg dalszy.

Z cichym zadowoleniem wyobrażał sobie nudne śniadanie, które opuścił z powodu tak długiej bytności u Bazylego Hallwarda.

Pochlebstwa Bazylego Hallwarda uważał raczej za czarującą przesadę przyjaźni.

Lord Henryk patrzył na niego z łagodnym uczuciem zadowolenia, jakże inny był teraz od trwożliwego, nieśmiałego chłopca z pracowni Bazylego Hallwarda.

Gdy ujął za klamkę drzwi, wzrok jego padł na portret namalowany przez Bazylego Hallwarda.

Oprze się pokusom, przestanie się widywać z Lordem Henrykiem, a co najmniej nie będzie słuchał tych wyrafinowanych, trujących teorii, które w ogrodzie Bazylego Hallwarda po raz pierwszy wzbudziły w nim pragnienie rzeczy niemożliwych.

Był zdecydowany dobrność do tajemnicy Bazylego Hallwarda.

Od tych dziwnych, nieznanych grzechów, którym tajemniczość dodaje wdzięku i czaru, być może pewnego dnia wyraz okrucieństwa zniknie ze szkarłatnych, zmysłowych ust i będzie mógł pokazać światu arcydzieło Bazylego Hallwarda.

Gdy tak nagle i bez żadnego powodu wyraził w pracowni Bazylego Hallwarda owe szalone życzenie, które tak odmieniło jego życie?

Dorian Gray spojrzał na obraz i nagle poczuł niepohamowaną nienawiść do Bazylego Hallwarda, jakby wzbudzoną w nim przez portret na płótnie, podszepniętą przez jego wykrzywiąte usta.

Poczuł znów ów dziwny wstręt do Bazylego Hallwarda, który kazał mu zabić siedzącego na krześle.

Nagle zauważył, że każda z twarzy, które rysował, zdawała się być zadziwiająco podobna do Bazylego Hallwarda.

Zaczynał zastanawiać się nad tym, czy spotkał on kiedyś Bazylego Hallwarda, a jeśli tak, co wzajem o sobie myśleli.

Postanowił to i zamknąwszy na klucz drzwi biblioteki otworzył tajną skrytkę, gdzie wrzucił płaszcz i walizkę Bazylego Hallwarda.

Zdawało mu się czasami, że widzi patrzące na nie oczy Bazylego Hallwarda.

Poruszenie, jakie by nie było wywołane zniknięciem Bazylego Hallwarda, rychło się uspokoi.

Właściwie to nie śmierć Bazylego Hallwarda najbardziej ciążyła na jego umyśle.

Mało go obchodzi śmierć Bazylego Hallwarda.