Mentionsy

Prof. Antoni Dudek: Rzeczypospolite
Prof. Antoni Dudek: Rzeczypospolite
21.10.2025 19:10

Stosunek Kościoła do "Solidarności". Wsparcie z dozą ostrożności. Gość: prof. Rafał Łatka

Wbrew obiegowym sądom stosunek Kościoła do "Solidarności" nie był jednoznaczny. Obok wsparcia, sporo było w nim ostrożności. Czego się obawiano? Którzy z hierarchów byli najprzychylniejsi, a którzy wykazywali się największą rezerwą? W jaki sposób i dlaczego stanowisko episkopatu ewoluowało? 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Wyszyńskiego"

Państwa nowym gościem jest pan prof. Rafał Łatka z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

I dla Wyszyńskiego, czy dla Dąbrowskiego byli to po prostu ludzie, których nazywali ekskomunistami, często też ludzie, którzy brali udział w zwalczaniu Kościoła, czy też promowali wizje ateistyczne, laicystyczne.

Czy prawdą jest, że stosunek kardynała Karola Wojtyły, późniejszego papieża Jana Pawła II, był do tych środowisk nieco z większą sympatią nacechowany, niż stosunek kardynała Wyszyńskiego, który był tu bardziej sceptyczny?

A czy z kolei możemy wymienić w Episkopacie kogoś, kto byłby przeciwieństwem biskupa Tokarczuka, to znaczy był ostrzejszy od Wyszyńskiego w krytyce tej opozycji i mówił, że to w ogóle Kościół się powinien kategorycznie od tego odciąć i w ogóle potępić.

Jest większość hierarchii kościelnej, która patrzy z pewnym dystansem, idzie za głosem kardynała Wyszyńskiego, no bo trzeba powiedzieć, że prymas był jednak tym liderem ze zdecydowanie największym zapleczem w episkopacie.

No i jeśli jakiś biskup się wahał, to raczej wybierał pogląd Wyszyńskiego niż swój.

Takim najbardziej znanym jest słynne kazanie prymasa Wyszyńskiego na Jasnej Górze.

Gdy w ogóle mamy zbieg takich istotnych wydarzeń, bo to są obrady episkopatu, to jest spotkanie prymasa Wyszyńskiego z Edwardem Gierkiem, o które wcześniej niemal na kolanach, bo tak zostało to odnotowane, prosił Stanisław Kania, który wręcz błagał prymasa Wyszyńskiego, by zgodził się spotkać z Edwardem Gierkiem w dniu następnym.

Niektórzy mówią nawet, że wypłakiwał się w sułtannę prymasa Wyszyńskiego.

Bardzo ciekawe jest podejście Wyszyńskiego, który poleciłby Gierek, sam pojechał tam do stoczni negocjować, by się pokazał strajkującym, by pokazał dobrą wolę.

To wynikało z tego stanowiska Wyszyńskiego, po pierwsze właśnie obawa o interwencję sowiecką, a po drugie prymas miał przekonanie, że protestujący już nic więcej nie osiągną.

I ten komunikat, można powiedzieć, był bardziej stanowczy niż wystąpienie Wyszyńskiego.

...by nie domagała się choćby wolnych wyborów do Sejmu, bo było dla Wyszyńskiego jasne, że na to PZPR się nie zgodzi i jest tu czyhający wielki brat, który może w każdej chwili ten protest spacyfikować.

Ma pan profesor oczywiście rację, patrząc na stosunek Wyszyńskiego do Solidarności Rolniczej.

To wynikało też z przekonania Wyszyńskiego, że generalnie siłą Polski jest Polska Wieś, że tam są wartości katolickie, że ten ruch będzie bardziej, można powiedzieć, zbliżony do poglądów większości społeczeństwa niż kierownictwo Solidarności.

I teraz właśnie rodzi się pytanie, jak zabrakło tej najsilniejszej osobowości w postaci Wyszyńskiego, który niewątpliwie górował nad episkopatem, to właściwie kto nadaje ton hierarchii kościelnej w drugiej połowie roku 1981 i później już po wprowadzeniu stanu wojennego w kolejnych miesiącach?

Przypomnę, że państwa i moim gościem był pan prof. Rafał Łatka z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego i Instytutu Pamięci Narodowej.