Mentionsy

Prof. Antoni Dudek: Rzeczypospolite
Prof. Antoni Dudek: Rzeczypospolite
21.10.2025 19:10

Stosunek Kościoła do "Solidarności". Wsparcie z dozą ostrożności. Gość: prof. Rafał Łatka

Wbrew obiegowym sądom stosunek Kościoła do "Solidarności" nie był jednoznaczny. Obok wsparcia, sporo było w nim ostrożności. Czego się obawiano? Którzy z hierarchów byli najprzychylniejsi, a którzy wykazywali się największą rezerwą? W jaki sposób i dlaczego stanowisko episkopatu ewoluowało? 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Tokarczuk"

Zupełnie inaczej niż biskup Ignacy Tokarczuk, który popierał w zasadzie wszystkie środowiska opozycyjne i jest to fenomen, hierarchia o takim spojrzeniu nie ma.

Tutaj można powiedzieć, że biskup Tokarczuk nie różnicował ich szczególnie, choć pewien dystans da się wyczuć do KPN-u jako tych najbardziej radykalnych.

A czy z kolei możemy wymienić w Episkopacie kogoś, kto byłby przeciwieństwem biskupa Tokarczuka, to znaczy był ostrzejszy od Wyszyńskiego w krytyce tej opozycji i mówił, że to w ogóle Kościół się powinien kategorycznie od tego odciąć i w ogóle potępić.

Z tym, że Kaczmarek nie był aż tak radykalny w ocenach jak biskup Pylak, jeślibyśmy rysowali taką linię, że po jednej stronie mamy biskupa Ignacego Tokarczuka jako tego, który popiera opozycję całym sercem, no to mamy na drugiej stronie tej linii biskupa Bolesława Pylaka, który uważa, że opozycja w zasadzie jest niepotrzebna.

I myślę, że tutaj szczególnie krytycznie oceniał to później kardynał Macharski, który uważał po prostu, że prymas Glemp zrobił błąd, a jeszcze bardziej oczywiście biskup Ignacy Tokarczuk, który zarzucał niemal wprost Glempowi tchórzostwo czy brak stanięcia po stronie większości społeczeństwa, ale ta krytyka odzywała się też z niższych poziomów

To znaczy widzimy tych biskupów takich jak Tokarczuk czy w mniejszym trochę zakresie Gulbinowicz, który jak wiemy też był uwikłany w kontakty z SB.

Więc tu widzimy różnicę w podejściu Tokarczuka, Gulbinowicza i jeszcze kilku mniej znaczących hierarchów, którzy uważali, że Solidarność jest potrzebna, że o Solidarność trzeba walczyć.

Wykonanie jest ze strony kierownictwa episkopatu, czyli Rady Głównej, gdzie mamy Glempa, Macharskiego, Gulbinowicza, Tokarczuka, etc.

Przy czym jedyny, który się przeciwstawia trybowi tych rozmów, jej charakterowi, jest biskup Ignacy Tokarczuk.

Czyli wierzył arcybiskup Tokarczuk w strajk generalny i upadek systemu jakiś taki żywiołowy.

Tokarczuk uważał, że system i tak się rozpadnie, więc nie ma co angażować się w pozorowane rozmowy, jego zdaniem, bo to było jego zdaniem, pozorowane rozmowy i branie odpowiedzialności za władze komunistyczne, no bo w istocie były te rozmowy Okrągłego Stołu.

I Tokarczuk tego nie chciał.

I tu można by powiedzieć, że Jan Paweł II byłby innego zdania w takim razie niż arcybiskup Tokarczuk, skoro popychał episkopat do...