Mentionsy

Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem
28.02.2025 09:00

Odcinek 074 – U Farmera Maggota

Czy trójka hobbitów uwolni się od czarnego jeźdźca? Albo jeźdźców? Co spotka ich na farmie Maggota? To wszystko i wiele więcej w dzisiejszym odcinku. Ale najpierw będziemy mieli wyjątkową gościnię - Katarzynę Lubowiecką.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Pipin"

Pipin spytał, czego Frodo się tak boi?

Pipin zaśpiewał się w głos.

Wiemy, że całe tereny między rzeką a lasem, z którego wyszli nad ranem Frodo, Pipin i Sam, wszystkie te tereny były podmokłe, bagniste, prawda?

Frodo i Sam znieruchomili, ale Pipin śmiało postąpił kilka kroków.

Na Pipina nie zwróciły uwagi, dwa jednak przyparły do muru biednego Sama i szczerzyły zębiska, ilekroć usiłował się poruszyć.

— grzecznie przywitał go Pipin.

— A niech mnie si to nie pan Pipin, to znaczy Perlintuk!

spytał Pipin.

Dobrze, no i słuchajcie, te psy wypadły, zignorowały totalnie Pipina, dwa podeszły do Sama, przyparły go do muru, a największy z nich do Froda, prawda, czyli od razu jakby rozpoznały wrogów i przyjaciół.

Oczywiście Pipin, tak jak mówił, zaczyna rozmawiać.

No i Pipin próbuje jakby też podjąć temat, spytać się o co chodzi, co Magot ma na myśli, ale ten mu odpowiada, że jednak dalsza dyskusja tylko przy Piwie i w środku, tak?

Czyli jakby lepszej zachęty dla Pipina nie można byłoby mieć, prawda?

No i Pipin przedstawia Froda.

No i potem jest moment, kiedy Magot pyta skąd i w jakim celu przybyli, a opowiada nam to Pipin.

Posłuchajcie, co opowie Pipin.

Nie mogliście wiedzieć, odparł Pipin, gdyż, jak już na pewno zgadliście, nadeszliśmy z drugiej strony, od pól.

Tak, no przede wszystkim na początku Pipin wyjaśnia, dlaczego nadeszli od strony lasu, na co Mago reaguje, no, jedynie sensownie, tak, że skróty w tym miejscu się nie opłacają, lepiej iść gospodom, tak, gospodom też.

ale też Pipina czy tam sama troszkę mniej, ale również to właśnie porównując to wypowiadanie się Magota odzwierciedla jego status po prostu wiejskiego gospodarza.

Zawsze jest tak, że jakby Tolkien, wkładając słowa w usta Magota, mówi, że zapraszam ciebie, panie Pipinie, albo ciebie, panie Frodo, albo was dwóch i tego, i jeszcze kogoś, i jeszcze waszego towarzysza, albo coś takiego.

Pipin nawet tutaj zapadł w głęboką drzemkę.