Mentionsy

Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem
28.02.2025 09:00

Odcinek 074 – U Farmera Maggota

Czy trójka hobbitów uwolni się od czarnego jeźdźca? Albo jeźdźców? Co spotka ich na farmie Maggota? To wszystko i wiele więcej w dzisiejszym odcinku. Ale najpierw będziemy mieli wyjątkową gościnię - Katarzynę Lubowiecką.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Mary"

O, to jest znacząco dużo, bo jakby policzyć Simarylion, Władce Pierścieni, Hobbita, niedokończone opowieści, samych książek, jakby takich Tolkiena, Tolkiena, to nazbieramy 20, prawda?

Samego Simarylionu mam kilkanaście wydań, więc podejrzewam, że troszkę by tego było.

Za Progiem w ogóle towarzyszy nam już trzeci rok z rzędu, więc na początku była tylko Marysia Niewalda, na kolejnej edycji był już cały zespół i w tym roku też już będzie cały zespół.

po tym, jak zostały tak nazwane i właściwie po zakończonym tym rozdziale, jak oni już z tej farmy Magota wyszli, jak on załadował ich na ten wóz i tam ich wiózł i potem ten Mary się pojawił.

Okazuje się, że byli oni niczym Frodo albo właśnie tacy filmowi Mary i Pippin, no bo byli we dwójkę i właśnie w tej swojej okolicy, w której mieszkali, zaszli też za skórę pewnemu farmerowi.

To jest też fajny ten moment, jak Pippin mówi, że przecież jakby Farnermagot zna Mary'ego, prawda?

Jeszcze Mary'ego tak do końca nie poznaliśmy, przynajmniej tak głęboko, jak tych pozostałych trzech hobbitów, z którymi wędrujemy już jakiś czas.

I ten Mary Brandybook to jest jako właśnie taka osoba, która zna wszystkich i jak się zna Mariego, to ma się wejście u każdego farmera.

Wiadomo, że Mary był brandybukiem, brandybukowie to był ród, który w zasadzie był, można powiedzieć, seniorem tego całego rejonu, w zasadzie w okolicy rzeki i na wschodzie i na zachodzie, najbliższe miejscowości, czy wszystkie okolice uznawały w zasadzie zwierzchnictwo brandybuków.

Dokładnie, czyli Mary tutaj tak no wzbudza szacuneczek u wszystkich.

W następnym rozdziale, w piątym rozdziale też Mary będzie mówił właśnie, że Magot jest dużo bardziej taki, ma bardziej przenikliwy umysł niż wygląda na takiego, że jest tylko farmerem w cudzysłowie, a jednak ma kompletnie zupełnie inne jakby rozumienie świata niż by się wydawało.

Odparł stłumiony głos, który należał niewątpliwie do Mary'ego Brandybucka.

Imć Mary!

Przede wszystkim Hobbici, czyli nasza trójka Hobbitów, z którą wędrujemy od początku tego rozdziału, witają się z Marym.

Następnie mamy kumulację tutaj starannie budowanego napięcia przy Stolkiena, tuż przy promie, kiedy nasi bohaterowie są na drodze, w wozie, no i tutaj ten stukot kopyt, nie wiadomo kto to się zbliża, ale następuje rozładowanie, bo to Mary Brandy Buck, czyli mamy tutaj szczęśliwe zakończenie tego rozdziału.