Mentionsy
#46: Kto jest czemu winien według The Rolling Stones, czyli Wielki Bal u Lucyfera w rytmie samby.
W tym odcinku bierzemy na tapet rock'n'rollowy moralitet Sympathy For The Devil (album Beggars Banquet, 1968) nieśmiertelnych The Rolling Stones i zastanawiamy się, dlaczego to, do diabła, brzmi jak Rio De Janeiro?! A poza tym jest dużo o piekielnie dobrej literaturze!
Szukaj w treści odcinka
Lat i cztery dni temu w Warszawie w sali kongresowej Świedź Pani nad Jej Duszą wystąpił zespół The Rolling Stones.
I dlatego dzisiaj mówimy o The Rolling Stones.
66,5 bańki to jest naprawdę dobra liczba, żeby podsumować osiągnięcia The Rolling Stones.
Jeżeli państwo wiedzą do czego zmierzam to fajnie, a jak nie to się dowiecie państwo dlaczego palmy są istotne w historii The Rolling Stones albo przynajmniej jedna słynna palma.
Piosenką Madiego Watersa, The Rolling Stones, chyba z 50 roku.
A The Rolling Stones to jest taki lekko duch, taki tułacz, taki waga bunda.
Jakby masz wątpliwości, że to są The Rolling Stones, jakbyś nie znał tej piosenki, byś ją usłyszał, to byś wiedział, że to stąsi, nie?
Z tego co czytałem, w żadnym momencie Mick Jagger ani nikt inny z zespołu The Rolling Stones nie powiedział wprost o co tu konkretnie chodzi.
Kto jest czemu winien według The Rolling Stones, czyli Wielki Bal u Lucyfera w rytmie samby.. Names mentioned
Miałem bilety na koncert The Rolling Stonesów, którzy to mieli zagrać w Warszawie w czerwcu 2006 roku.
Powiem tylko, że zgadywałbym, że jeżeli czas i liczba zaplanowanych odcinków nam na to pozwoli, to jeszcze kiedyś wrócimy do The Rolling Stones.
Są to utwory Angie Rolling Stonesów, jest to utwór Purple Rain Prince'a i jest to utwór zawsze tam, gdzie The Lady Funk, bo te akordy na początku, którego osobiście nie lubię, nie przepadam.
Także takie mam odczucia co do The Rolling Stones, ale lubię, lubię.
Ostatnie odcinki
-
#71: Prince czyli rysy na wiecznej miłości oraz...
17.04.2026 14:17
-
#70: „Ironic” czyli kto by pomyślał, że Alanis ...
05.04.2026 19:17
-
#69: Billie Eilish czyli jak się robi muzykę w ...
30.03.2026 15:35
-
#68: Iron Maiden czyli ciężkie granie na jeszcz...
24.03.2026 16:57
-
#67: Poker Face czyli rozwiązłe studium popoweg...
13.03.2026 12:12
-
#66: Britney Spears czyli nieznośna lekkość gat...
03.03.2026 20:02
-
#65: "One Night In Bangkok" czyli szachowa rozg...
24.01.2026 13:31
-
#64: Młodzi, gniewni i zabawni, czyli Coolio, M...
06.01.2026 16:45
-
#63: Na zachodzie bez zmian, czyli The Clash i ...
31.12.2025 15:27
-
#62: Cierpienia młodego Michaela czyli doroczny...
23.12.2025 00:19