Mentionsy
#46: Kto jest czemu winien według The Rolling Stones, czyli Wielki Bal u Lucyfera w rytmie samby.
W tym odcinku bierzemy na tapet rock'n'rollowy moralitet Sympathy For The Devil (album Beggars Banquet, 1968) nieśmiertelnych The Rolling Stones i zastanawiamy się, dlaczego to, do diabła, brzmi jak Rio De Janeiro?! A poza tym jest dużo o piekielnie dobrej literaturze!
Szukaj w treści odcinka
Był szczytem kultury hippiesowskiej i zaraz jakby stanowił też jej koniec w pewnym sensie, bo zaraz potem wszystko się... Mówiliśmy też przy Janis Joplin, że zaraz potem już hippiesi zrobili się strasznie niemodni.
Chyba dopiero przy Janis Joplin opowiedzieliśmy o klubie 27, do którego należała Janis, należał Jim Morrison, należał później Kurt Cobain i Amy Winehouse.
Znowu, to jest taki sam case, jak mieliśmy, nie pamiętam, chyba przy Janis Joplin mieliśmy milion ciekawostek, o których mogliśmy powiedzieć, wspomnieć, ale czy to jest sens wybierać po kolei jakieś takie smaczki?
Ostatnie odcinki
-
#71: Prince czyli rysy na wiecznej miłości oraz...
17.04.2026 14:17
-
#70: „Ironic” czyli kto by pomyślał, że Alanis ...
05.04.2026 19:17
-
#69: Billie Eilish czyli jak się robi muzykę w ...
30.03.2026 15:35
-
#68: Iron Maiden czyli ciężkie granie na jeszcz...
24.03.2026 16:57
-
#67: Poker Face czyli rozwiązłe studium popoweg...
13.03.2026 12:12
-
#66: Britney Spears czyli nieznośna lekkość gat...
03.03.2026 20:02
-
#65: "One Night In Bangkok" czyli szachowa rozg...
24.01.2026 13:31
-
#64: Młodzi, gniewni i zabawni, czyli Coolio, M...
06.01.2026 16:45
-
#63: Na zachodzie bez zmian, czyli The Clash i ...
31.12.2025 15:27
-
#62: Cierpienia młodego Michaela czyli doroczny...
23.12.2025 00:19