Mentionsy Mentionsy
Żurnalista - Rozmowy bez kompromisów
Żurnalista - Rozmowy bez kompromisów

WSZYSTKIM BĘDZIE LEPIEJ JAK MNIE NIE BĘDZIE. Sarius w piekielnie szczerej rozmowie u Żurnalisty

26.10.2025 ·2 godz 8 min · 4 rozdziały · 4 sponsorów

Sarius. Jeden z najbardziej autentycznych głosów polskiego rapu. Artysta, który nie potrzebuje błyszczeć, żeby świecić. W rozmowie z Żurnalistą wraca do swojego dzieciństwa w Częstochowie – do babci, która wierzyła w niego jak nikt inny, do bloków, z których wyrósł i do gniewu, który stał się jego pierwszym językiem. Opowiada o dorastaniu między bójkami a wierszami, o rzuceniu studiów prawniczych i pracy na nockach w OBI, o chwilach, gdy życie mówiło „to nie zadziała”, a on mimo wszystko szedł dalej.Rozmawiamy o Antihype — nie jako marce, ale jako filozofii życia. O sukcesie, który nie daje spokoju. O Fame MMA, które miało być przygodą, a stało się lekcją pokory. O samotności po koncertach, o walce z samym sobą, o głodówkach, depresji i odcięciu od świata, które pozwoliło mu wrócić silniejszym.Sarius mówi o ojcostwie, o córce, która zmieniła w nim wszystko, o wierze w Boga, ale nie w instytucję, o demonach, w które wierzył naprawdę i o tym, co dziś daje mu sens. To szczera, intensywna i chwilami surowa rozmowa o życiu po drugiej stronie sukcesu.To odcinek o człowieku, który zrozumiał, że żeby naprawdę istnieć — trzeba czasem zniknąć.

46:30 · koler.pl 1

To jest właśnie tak naprawdę jednocześnie najpiękniejsze w tym wszystkim, w tym życiu, że jeśli tylko tą niepewność... ten lęk zamienisz, nie wiem jak, sam sobie z tym czasami nie radzę, w jakąś ekscytację przed nieznanym, to wszystko będzie dobrze, wszystko będzie poukładane na swoim miejscu, tylko po prostu trzeba mieć to w głowie, bo nieunikniony jest ból, jest takie powiedzenie, że nieunikniony jest ból, ale długość cierpienia wybieramy sami. bo jeżeli chodzi o to, to ty jesteś takim gościem, który właśnie ten ból albo taki stres, nazwać go możemy różnie, zawsze zamieniał w swoją siłę, bo to tak jak było z grubym Mario, że nauczyłeś się wtedy szybko odpowiadać i tak dalej, potrafiłeś żartować, więc wydaje mi się to, a dwa, ja myślę, że to jest tak trochę o sztuce spadania, że spadasz z wikinga z olbrzymich liczb i też uciekasz do lasu, bo tak naprawdę uciekasz przed porażką w moim odczuciu, że

83:58 · Twój Cel To 9

w sensie, których ja być może nie czuję aktualnie. Chodzi tutaj też o to, że chciałem bardzo wyjść do ojców, poruszyć taki ten temat, gdzie co ja czuję teraz wyjeżdżając... z domu na, nie wiem, dwa dni. Nawet, szczerze mówiąc, mam kij z tym, jak coś pojadę następnym. Ale to nawet, wiesz, nawet tutaj przyjechałem, mam już od razu bilet powrotny cztery godziny później, żeby jeszcze może zdążyć zanim Nel uśnie, nie? I chodzi o to, że miałem taki ból, wychodząc gdzieś z domu i tak sobie to przemnożyłem, mówię... Co? Musi czuć ktoś, jak to zapisuje na tirze w tej samej sytuacji albo nie wiem, pracuje w Anglii i zjeżdża raz na trzy miesiące do kogoś, nie?

dopowiedzeń, takich, takich ad, ad kurtyna, jednak samounicystwianie się to nie jest wybór, jednak to, że nie jesteś w stanie jakby nazwać swojego bólu, który czujesz w głowie, to jeśli zadasz sobie ten ból na ciele, to nie sprawi, że ten w głowie odejdzie i takie rzeczy, nie? No nie no. Ale też... Sorry, jestem tym samowystarczalnym rozmówcą. Ale też, żeby nie było, też są luźniejsze numery, nie? W sensie, no, chyba pewnie nie takie, jakie, do jakich, czy tańczyliście wczoraj z dziewczynami na parkiecie, czy coś w tym stylu, ale są, wiesz, wiecie, no, to nie jest też zbiór jakiś tam...

Ale teraz jeszcze porozmawiajmy o twoich poglądach. Jak ty w ogóle dbasz o duchowość? Czym jest dla ciebie dzisiaj duchowość? No bo masz krzyż od swojego znajomego księdza. Tak. Więc krzyż to znaczy, że Pan Bóg, Jezus Chrystus, czy ogólnie, szerzej? To było, kiedy dowiedziałem się, kiedy dowiedziałem się, że... no że Nel ma dwa tygodnie, w sensie jestem takim, nie ma jeszcze serduszka, no to nie mając, jakby mając moje poprzednie demoniczne konotacje, ale też i już po, w sensie po znajomości z tym moim znajomym księdzem, księdzem Mariuszem, to pierwsze co zrobiłem, to faktycznie klęknąłem w kuchni przed tym krzyżem i

I do końca cały czas zachodzę w głowę, zwłaszcza teraz, Co legitymują te dwie siły? Czy dobro jest Bogiem w takiej wersji Kościoła? A czy zło jest szatanem w wersji szatana? Jest milion tych faktów historycznych, Wiem, że na bank, wiem, że istnieją siły nieczyste, wiem to, bo wierzę w Lucyferian, wiem, jakby wierzę w masowe agendy, wierzę w to, że tak naprawdę państwa nie istnieją, że gdzieś tam na jakimś takim szczeblu to się zaciera.

Tak jak jest w Biblii napisane, że tutaj szatan jest królem, ale panem świata jest Bóg i wiem, że jest, wiem, że istnieje jakiś absolut, wiem, że istnieje energia, wiem, że jesteśmy tylko częstotliwościami, wiem, że klucz do tego tkwi w hercach, w fali wody, wiem, że wszystko jest Cholera, wszystko jest tak samo mikro jak makro, na zasadzie miasta z lotu samolotu, budynki z lotu samolotu wyglądają tak samo jak procesor, na który spojrzymy z góry, jak RAM i tak dalej. Jeśli dobrze się przypatrzysz, to liczba Phi, hipoteza Riemanna, to wszystko

Nie mam, wiesz, to też nie tak, ale no nie, nie mam tego. No i wiesz, no i właśnie wtedy mówię, kurde, wiesz, i często do tego sobie tak wracam, mówię, mam coraz mniej czasu. Gdybym miał iść jakby tą doktryną, jeszcze parę rzeczy musiałbym ponaprawiać. No ale z kolei też, czy to tak działa, patrząc ile rzeczy na przykład dodawano podczas kolejnych soborów, patrząc na, na przykład na historię rodziny Farnese, patrząc na zakon maltański, to zaczynam powątpiewać w strukturę Kościoła jako taką, nie? Patrząc ile tam, wiesz... Ale Kościół i Bóg to chyba coś innego jednak. No właśnie...

I że zrobię to i wtedy ten, zobaczymy, co wtedy będę mówił. Natomiast, wiesz, jeśli chodzi o taką, wracając do koru pytania, no to tak, to wiem, że wierzę w działanie... przeciwstawnych sił na tym polu, a jednocześnie wiem, że, wiem, że wiesz, wiem, że wiesz, wiem, że jesteśmy tylko taką, wiesz, projekcją, no, że to wszystko się nie dzieje, nie? Kiedy w ogóle pojawiło się takie zainteresowanie przeciwko Big Farmie i tak dalej, i tak dalej w twoim życiu? To jest to właśnie też, to dobrze się wiąże z takim pytaniem, czy czegoś żałujesz. Nigdy nie wiem, generalnie żałuję bardzo wielu rzeczy, ale gdybym ich nie dokonał, to jest, gdybym ich nie dokonał, to nie byłoby mnie tu i teraz, nie?

Wiesz co, bo ja pytałem cię w ogóle o twoje poglądy przeciwko Big Farmie i tak dalej. A dobra, tak, już, już, już, już do puenty. I czy żałuję. I moje poglądy do Big Farmy, do moje, moim otwarciem było to, czego nienawidziłem, czyli nieuleczalna choroba psychosomatyczna o nazwie trądzik. odwrócony. Bardzo, bardzo ciężka choroba, która jest psychosomatyczna. Mówiłem już chyba o niej wielokrotnie, wiesz, u ciebie też mówiłem pewnie, nieraz. Tak trafiłem na głodówki i tak dalej. No i właśnie w taki sposób poznałem takich ludzi. że raz, że zmieniłem swój tryb życia, dwa, uratowałem też, podejrzewam, i rodziców, i Ele, i z różnych zdrowotnych sytuacji, w sensie naturalną medycyną, jakby to też wiadomo, no to...

Tylko nie wiesz, czym jest ból. I ludzie tam piszą i wrzucają to i patrzcie, jak on to ogarnia coś tam i on jeszcze został jakimś piosenkarzem i tak dalej, to my też damy radę. Piszą sobie takie rzeczy i wiesz. I to jest... Tak, zacząłem poznawać świat, później zacząłem czytać historię, to bardzo duży wpływ miał też profesor Tomasz Jaskuła z Częstochowy. Miałem to szczęście, że zawsze, jeśli chodzi o historię i język polski, to trafiłem na wywrotowców. Wywrotowców, czyli wiesz... W świecie świrów ktoś, kto zachowuje się normalnie, jest największym świrem. Ja tak na to patrzę, jeśli chodzi o system edukacji. Fajnie cieszę się, że już wychodzą właśnie to, że to zostało zaprojektowane, żeby robić workerów i tak dalej.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.