Mentionsy Mentionsy
Żółte Napisy
Żółte Napisy

#50 Lądowanie na księżycu to KŁAMSTWO!

11.10.2026 ·2 godz 25 min · 9 rozdziałów

Dziś królowa teorii spiskowych, creme de la creme - Lądowanie na Księżycu! Czy miało ono miejsce? Czy w ogóle tam dolecieliśmy? Czy postawiliśmy nogę na powerzchni naszego naturalnego satelity? A może to wszysko to jedno wielkie kłamstwo? Film wyreżyserowany przez Stanleya Kubricka, który usilnie do końca życia starał się nam przekazać jaka jest prawda? Na te i wiele innych pytań odpowiemy w naszym dzisiejszym odcinku podcastu Żółte Napisy!***ZOSTAŃ PATRONEM: patronite.pl/zoltenapisyINSTAGRAM / TIKTOK: para.absurduYOUTUBE: @ParaAbsurduGRAFIKI: limanniel_plMONTAŻ: clooudy

16:31 · Wizyta w Kennedy Space Center 1

A w Rosji przechodził jakiś tam smutny pan w czerwonym mundurze... Przepraszam. Co powiedziałeś? Że komu nie wierzysz? Gułag? Jakby co w ZSRR, ale też w Polsce były w czasach komunizmu teorie spiskowe, ale to raczej takie tacy pomniejsi gracze jak Czarna Wołga, o czym pewnie kiedyś powiemy. To wiesz, jak to się ma do lądowania na księżycu. Chociażby, nie? Ale wróćmy sobie jeszcze troszeczkę do II wojny światowej, ponieważ z takich nowych osiągnięć czy odblokowanych funkcji II wojna światowa pozwoliła nam odblokować również rakiety w walce. Co prawda jest to trochę niedomówienie, bo prześledziłem historię rakiet, nawet się ze mnie śmiałaś z tego, bo widziałaś moją historię wyszukiwania. Mam nadzieję, że nigdy nikt nie trafi na naszą historię wyszukiwania, bo tam faktycznie wpisujemy, jak stworzyć rakietę, nie?

29:28 · Rozwój programu kosmicznego USA i ZSRR 2

Saturn 7 miał około 111 metrów wysokości. Więc to jest ten bydlak, o którym mówiłem, który ma nam wynieść innego bydlaka w kosmos. Niezła zmiana po Sputniku. Tak. Ten bydlak miał 5 silników F1, które równocześnie pracowało, więc masz tu wielką tubę i wielkie silniki. Podczas lądowania na księżycu statkiem Eagle, Armstrong musiał przejąć sterowanie, bo komputer kierował ich na pole głazów. I przy okazji też się mówi, że byli na rezerwie paliwa, zostało im około 45 sekund takiego sterowania. O kurde. Więc to była też taka ciekawostka, że jakby... Prawie się nie udało. Prawie się nie udało, bo faktycznie komputer, to nie jest tak, że to mieli trafić na jakieś pole głosów, ale trafili... Komputer ich kierował w takie miejsce, gdzie raczej nie byliby w stanie wylądować i trajektoria lotu musiała też uwzględnić coś takiego jak pasy Van Allena i jej zadaniem było to, żeby przeciąć te pasy w jak najmniej intensywnych obszarach, że tak powiem, bo pasy Van Allena, co jeszcze później powiem, one były pełne promieniowania słonecznego, promieniowania kosmicznego, wysoko naładowanych cząsteczek, więc to też było takie zjawisko, które było takim bardzo tajemniczym czymś nowym.

Nie wziąłem tego pod uwagę. Dobre, dobre. No dobra, to 3 astronautów poleciało jako piąta misja załogowa w kosmos w celu wylądowania na księżycu. Byli to Lidia Armstrong, Michael Collins i Edwin Buzz Aldrin. Jak powiedziałeś Edwin, miałam takie... słyszałam tylko o Buzzie Aldrinie. To była jego ksywa. Okej, dobra. No to całe szczęście, zwłaszcza, że Buzz Lightyear wzięło się właśnie od niego w tej story, jakbyście nie wiedzieli. Pan Aldrin to jest w ogóle mój bohater i jest dla mnie bardzo wspaniałą postacią, ale też do tego później dojdziemy. Chyba wiem, co chcesz powiedzieć, bo widziałam to nagranie. Tak czy inaczej, co było dla mnie ciekawostką, to to, że dla nich wszystkich to był drugi lot kosmiczny i zarazem ostatni. Naprawdę? Nie wiedziałam, że drugi.

59:05 · Społeczeństwo w Stanach podczas wojny w Wietnamie i teorie spiskowe 1

Więc to była taka jego bardzo fajna metoda na zasadzie, bombardujemy was pytaniami, wy nie odpowiadacie, jest takie. Czyli to był casing. Tak. On też podważał możliwość bezpiecznego przejścia przez wspomniany już wcześniej Pas Van Allena. Ponieważ Pas Van Allena był dość świeżym odkryciem, bo on był odkryciem z 1958 roku, gdzie fizyk James Van Allen zauważył, że wokół Ziemi są dwa obszczary w kształcie pierścieni, które są wypełnione naładowanymi cząstkami o dużej energii. I one pochodzą z wiatru słonecznego, z promieniowania kosmicznego i więzi je ziemskie pole magnetyczne. No i Kaysing nazywał te obszary bardzo ładnie pasami śmiertelnego promieniowania. I zasugerował, że nie ma szans na przeżycie w tym pasie bez metrów ołowianej obudowy wokół rakiety, a jak wiemy tego nie było, bo ołów jest cholernie ciężki.

90:10 · Teorie spiskowe i debunki lądowania na Księżycu 3

No ale co z tego, wtedy to wystarczało, żeby przenieść plik tekstowy z miejsca A do miejsca B na drugi komputer, więc okej. Tutaj się pojawia ten temat tych alarmów 1201, 1202, że komputer został przeciążony nadmiarem zadań, ale jego system priorytetów odrzucił mniej ważne procesy i zachował najważniejsze, czyli sterowanie lądownikiem. Czyli faktycznie pojawiły się błędy, ale to były błędy mniej znaczące dla całego procesu. Pasy Van Allena, o których mówiliśmy, które były też nowym zjawiskiem. Promieniowanie było prawdziwym zagrożeniem i to jakby się nikt się z tym nie myli. Natomiast było trochę przesadzone z jego skalą tego problemu. Ponieważ pasy Van Allena nie są jednolitą ścianą śmierci, tak? To było gdzieś tam przedstawione. Ich natężenie zmienia się w zależności od miejsca, rodzaju cząsteczek i aktywności słonecznej.

Czyli to są z tego co doczytałem wartości, które nie zagrażają jeszcze życiu. Oczywiście jesteś narażona na promieniowanie, ale te dawki nie są, nie wywołują jeszcze choroby popromiennej, są bardzo dalekie od tego. Gdybyśmy zamieszkali na księżycu, to może wtedy byłoby gorzej, bo jesteś tam dłużej. Nawet i na księżycu musiałabyś siedzieć przez cały czas w tych pasach Van Allen'a, które otaczają Ziemię. A oni tutaj tylko przez ten pas się przecinali. Przecinali i już po. Dokładnie tak. Ale to oczywiście trafiło na podatny grunt, bo po pierwsze to było coś nowego, bo nagle w 1958 roku mówisz ludziom, Wokół naszej Ziemi są radioaktywne pasy. Kiedy wiesz, wtedy też radioaktywność się wiązała z bombą atomową i tak dalej i nagle mówisz, wokół nas to krąży, jest takie holy shit, no to chłopaki nie mają szans tego przeżyć. Dobrze, że o tym mówisz, dlatego że tak jak mówię, ja się kompletnie na tych rzeczach nie znam.

Ale chłop się trochę podjarał, no i to mi daje trochę vibe tego, jak ostatnio nasz pan prezydent pojechał na Filipiny i dał bokserowi maniemu swoje spinki z mankietów, bo w sumie nic innego nie przygotowali, więc tak, wiesz, na szybko, uuu, tu masz spinki ode mnie. I wydaje mi się, że to jest trochę podobny case, czyli jedziemy tam, mamy premiera obecnego, mamy premiera aspirującego, ale byłemu premierowi nic nie damy. To trochę jakby w tej chwili przyjechali i dali Leszkowi Millerowi, nie wiem, coś zupełnie niezwiązanego z całą imprezą, nie byłemu premierowi. No i tylko, że on sobie dopowiedział, że to jest ten kamień i on faktycznie sam, w pewnym momencie już to się tak zatarło, że on sam w to wierzył, uwierzyło w to muzeum, no bo dlaczego premier miałby im przekazywać jakiś fejk, no i tak doszło. Czyli to jest jego problem.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.