Mentionsy Mentionsy
Żółte Napisy
Żółte Napisy

#50 Lądowanie na księżycu to KŁAMSTWO!

11.10.2026 ·2 godz 25 min · 9 rozdziałów

Dziś królowa teorii spiskowych, creme de la creme - Lądowanie na Księżycu! Czy miało ono miejsce? Czy w ogóle tam dolecieliśmy? Czy postawiliśmy nogę na powerzchni naszego naturalnego satelity? A może to wszysko to jedno wielkie kłamstwo? Film wyreżyserowany przez Stanleya Kubricka, który usilnie do końca życia starał się nam przekazać jaka jest prawda? Na te i wiele innych pytań odpowiemy w naszym dzisiejszym odcinku podcastu Żółte Napisy!***ZOSTAŃ PATRONEM: patronite.pl/zoltenapisyINSTAGRAM / TIKTOK: para.absurduYOUTUBE: @ParaAbsurduGRAFIKI: limanniel_plMONTAŻ: clooudy

29:28 · Rozwój programu kosmicznego USA i ZSRR 2

Ale z tego co kojarzę, to chyba ZSRR zaczęły. Oj, bardzo. Ponieważ 4 października 1957 roku ZSRR wystrzelił Sputnik A1. Sputnik, tak. I tam go zostawili na 21 dni, ponieważ się chłopak wyładował. Ale spróbowali. Tak, ale przez 21 dni można było słuchać jego PIP. PIP. W kosmosie. No i 4 stycznia... Jakie słabe to było, to drugie takie PIP. Już się bateria rozładowała. I 4 stycznia 1958 roku spłonął w atmosferze ziemskiej. Moja droga, jak myślisz, jak wyglądał taki Sputnik? Albo jak sobie go wyobrażasz? No bo myślisz, wystrzelili w kosmos coś, co nadawało sygnał. Jak sobie to wyobrażasz? Wyobrażam sobie jak dużą puszkę z nadajnikiem.

Okej, jak dużą? Jakaś na 10 metrów. 10 metrów. Aha. Powiem Ci, że ciekawe spostrzenie. Ponieważ ta mała popierdółka miała 58 cm, w sensie jego głowica. Okej. Czyli to gdzieś tyle, mniej więcej. Miała też takie cztery anteny wystające z niego pod kątem 35 stopni, które miały długość od około 2,4 metra do 2,9. Więc to było takie wiesz, stojące coś takiej wielkości, no i se leciało w kosmosie, bo pip, pip, pip i później spłonęło. Okej, to troszeczkę przestrzeliłam. No bo jednak patrzyłam na te rakiety, które były w Kennedy Space Center i sobie myślałam, nie no, wielkości człowieka to za małe. Znaczy wiesz, to jest tak, że oni to wynieśli, oni stworzyli rakietę, która to wyniosła.

59:05 · Społeczeństwo w Stanach podczas wojny w Wietnamie i teorie spiskowe 1

Dokładnie tak. Już nikt nie patrzył na to, że zrobił to Kennedy, który z tego co pamiętam chyba miał też dobre notowania, prawda? Tak, JFK to w ogóle jeden z najbardziej ukochanych prezydentów w historii Stanów Zjednoczonych. Tak, tylko że tutaj to już nie miało znaczenia. Znaczenie miało to, że obiecał prezydent. W tamtych czasach prezydenci no nie dowozili za bardzo, kłamywali, tuszowali sprawy. No to mówimy ej, skoro prezydent to obiecał, to znaczy, że to musi być też ściema. Ciekawe, że nikt nie kwestionował tych wszystkich osiągnięć Sowietów. Że nikt nie powiedział, ta sputnik, każdy sobie może puścić bip, bip, bip i powiedzieć, że to z kosmosu. Sputnik, srutnik, nie, ale zrobiłem, koniec imprezy. Nie, faktycznie, ja nie wiem, może jest jakieś, może w Rosji jest jakaś teoria spiskowa, nigdy nie byliśmy w kosmosie, aczkolwiek obstawiam, ktokolwiek by to powiedział na głos, to już by sam w tym kosmosie.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.