Mentionsy Mentionsy
Żółte Napisy
Żółte Napisy

#50 Lądowanie na księżycu to KŁAMSTWO!

11.10.2026 ·2 godz 25 min · 9 rozdziałów

Dziś królowa teorii spiskowych, creme de la creme - Lądowanie na Księżycu! Czy miało ono miejsce? Czy w ogóle tam dolecieliśmy? Czy postawiliśmy nogę na powerzchni naszego naturalnego satelity? A może to wszysko to jedno wielkie kłamstwo? Film wyreżyserowany przez Stanleya Kubricka, który usilnie do końca życia starał się nam przekazać jaka jest prawda? Na te i wiele innych pytań odpowiemy w naszym dzisiejszym odcinku podcastu Żółte Napisy!***ZOSTAŃ PATRONEM: patronite.pl/zoltenapisyINSTAGRAM / TIKTOK: para.absurduYOUTUBE: @ParaAbsurduGRAFIKI: limanniel_plMONTAŻ: clooudy

90:10 · Teorie spiskowe i debunki lądowania na Księżycu 6

No i tak powstała legenda o Wenomie w Spidermanie. No i dobra, i teraz Klaudia, twoja ulubiona część. Stanley Kubrick. O tak, jeden z najlepszych reżyserów na świecie. Jak myślisz, dlaczego przypisano mu to, że reżyserował No dlatego, że intro muzyczne, ponieważ wyreżyserował 2001 Odyseję Kosmiczną i pamiętam jak czytałam o historii tego filmu i o tym, że on był tak innowacyjny, tak cudownie nakręcony, te efekty specjalne, które nie do końca były nawet efektami specjalnymi, były tak wiarygodne, że ludzie naprawdę mówili, ty, to wygląda jakby oni rzeczywiście byli w tym kosmosie. No tak. Czy wiesz, w którym roku wyszła Odyseja Kosmiczna? W 1968?

Nie ściągnęłaś tego z moich notatek, na które właśnie patrzyłaś. Tak, w 1968 wyszła Odyseja Kosmiczna. Miała też mieszany odbiór. Mówiło się, że było dzieło trochę przegadane. Także nudy, tak, też się mówiło. Przegadano oczywiście ironicznie, bo tam mało było dialogów, ale masz rację, dostawał ogromne pochwały za to, jak to wszystko wyglądało, jak był zobrazowany kosmos. No i wedle spiskowców Kubrick miał sam wyreżyserować i odpowiadać za powstanie filmu z Apollo 11 właśnie w zasłudze za to, jaki film stworzył. No i Kupryk był człowiekiem, który też nie lubił kłamać podobno. No i chciał się przyznać do tego, że on to sam zrobił i specjalnie dla nas kilka informacji w liśnieniu zachował.

Naprawdę? Tak. O tym nie słyszałam, to brzmi super. No i w liśnieniu Danny, który jest, nie wiem jak go nazwać, głównym dzieckiem filmu, nosi sweter z Apollo 11. Aaa, masz rację. Aha, więc to było takie, hmm, ciekawe dlaczego. Nawiedzony pokój miał numer 237. Co ciekawe, w oryginalnej książce jest pokój 217. Dlaczego Kubryk to zmienił? Ponieważ ten numer miał zarówno symbolizować scenę, na której pracował Kubrick, ale też fakt tego, że Księżyc jest oddalony od Ziemi o około 237 tysięcy mil. Okej. Mocno naciągany, ale dobra. Ale po co zmieniał?

Tak, no i też dlatego później ciemne niebo zlewa nam się z całym kokpitem, Ziemia faktycznie jest piękna, idealnie okrągła, tak jak okienko, no i ktoś tutaj mówi, ooo, widzicie, tutaj to jest nieprawda. Siebrell twierdzi również, że czarna wkładka miała stworzyć sztuczną granicę dnia i nocy. No i nie pokazali nam tej wkładki. Generalnie to są wszystko domysły chłopaka. On tak mówi, o, widzę czarne, widzę czarne. Uwierzcie mi na słowo. Tak, no i tam jest też taki piękny głos narratorki, która mówi, że o, właśnie widzimy i oglądamy, jak to się dzieje. Natomiast tak naprawdę nie widzimy, bo jak się przyjrzymy tym nagraniom, które on opublikował i ten film jest dostępny, jak chcecie, to ja go wam dam w linku, to widać, że te złapy kręcą na ziemię, bo tam chłopaki, że latają, trzymają się jeszcze tego, tu ci ktoś mówi, no tak to jest. Kubrick tego by nie wyreżyserował.

No nie, Kubrick by sobie tego nie pozwolił na wypuszczenie tego. No i tam też pada to hasło TALK. W momencie, kiedy mamy tą wielokanałową łączność, to bardzo często dochodzi do nakładania się komunikatów, bo kilka osób się komunikowało z nimi, czasami jest opóźnienie, więc to tok prawdopodobnie wynikało z tego, że albo coś do nich dotarło, albo być może ktoś tam wtedy powiedział, ej mordo, to do nas, musimy mówić. Zachowanie astronautów na przemówieniu. To jest też trochę to, co sobie wyjaśniliśmy na tej konferencji. Oni byli faktycznie zajechani, bo ta konferencja była w cholerę długa. Ona była bardzo techniczna, bo chyba nawet to nagranie, które widziałem, ma półtorej godziny. No to siedź teraz półtorej godziny, zmęczona po tej podróży, uśmiechać się. Dokładnie tak.

Tego, że sobie koleś dopowiedział. A to, no w sumie jeżeli tam było napisane, że na pamiątkę misji człowieka na księżycu, to też ze strony Stanów Zjednoczonych trochę słaby ruch, bo to jest takie, nie powiedzieliśmy, że to kamień księżycowy, ale... No tak, tak, no ale no... No dobra, ma to sens. Jeżeli przyjeżdża ci ekipa z kamieniami i daje ci kamień, no to zakładasz, okej, to jest kamień z tych, no to tak jakby ci ktoś przywiózł pudełko pereł i dał wszystkim, ale ta jedna perła nie jest tym, nie? No dobra. Przejdźmy sobie teraz do Stanleya Kubricka. Nie wiem, czy tutaj musimy coś o tym gadać, bo generalnie jakby to jest wszystko pięknie dopisane, jakby narracja, bo nie ma żadnych dowodów na to, żeby Kubrick coś takiego robił, ale wiadomo, dowodów nigdy na to nie będzie.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.