Mentionsy Mentionsy
Żółte Napisy
Żółte Napisy

#50 Lądowanie na księżycu to KŁAMSTWO!

11.10.2026 ·2 godz 25 min · 9 rozdziałów

Dziś królowa teorii spiskowych, creme de la creme - Lądowanie na Księżycu! Czy miało ono miejsce? Czy w ogóle tam dolecieliśmy? Czy postawiliśmy nogę na powerzchni naszego naturalnego satelity? A może to wszysko to jedno wielkie kłamstwo? Film wyreżyserowany przez Stanleya Kubricka, który usilnie do końca życia starał się nam przekazać jaka jest prawda? Na te i wiele innych pytań odpowiemy w naszym dzisiejszym odcinku podcastu Żółte Napisy!***ZOSTAŃ PATRONEM: patronite.pl/zoltenapisyINSTAGRAM / TIKTOK: para.absurduYOUTUBE: @ParaAbsurduGRAFIKI: limanniel_plMONTAŻ: clooudy

16:31 · Wizyta w Kennedy Space Center 1

Ponieważ na powierzchni księżyca miał postawić swoją stopę pierwszy człowiek. Neil Armstrong. I to nie ten, co jeździł rowerem, ani ten, co grał na saksofonie. I teraz klatę pytanko. Czy to się naprawdę wydarzyło? Czy być może to była najlepiej zrealizowana produkcja telewizyjna wszechczasów? Że generalnie Avengersi i Disney to się mogą przy tym kryć, bo nigdy nie mieli takiej oglądalności. To drugie. To drugie. No i super. Więc możemy przejść do analizy tego wspaniałego przedsięwzięcia telewizyjnego. Czyli najpierw dowiemy się, jak to niby w teorii, rzekomo było naprawdę, tak? Tak, a dopiero później się dowiemy, co wydarzyło się naprawdę.

29:28 · Rozwój programu kosmicznego USA i ZSRR 6

Saturn 7 miał około 111 metrów wysokości. Więc to jest ten bydlak, o którym mówiłem, który ma nam wynieść innego bydlaka w kosmos. Niezła zmiana po Sputniku. Tak. Ten bydlak miał 5 silników F1, które równocześnie pracowało, więc masz tu wielką tubę i wielkie silniki. Podczas lądowania na księżycu statkiem Eagle, Armstrong musiał przejąć sterowanie, bo komputer kierował ich na pole głazów. I przy okazji też się mówi, że byli na rezerwie paliwa, zostało im około 45 sekund takiego sterowania. O kurde. Więc to była też taka ciekawostka, że jakby... Prawie się nie udało. Prawie się nie udało, bo faktycznie komputer, to nie jest tak, że to mieli trafić na jakieś pole głosów, ale trafili... Komputer ich kierował w takie miejsce, gdzie raczej nie byliby w stanie wylądować i trajektoria lotu musiała też uwzględnić coś takiego jak pasy Van Allena i jej zadaniem było to, żeby przeciąć te pasy w jak najmniej intensywnych obszarach, że tak powiem, bo pasy Van Allena, co jeszcze później powiem, one były pełne promieniowania słonecznego, promieniowania kosmicznego, wysoko naładowanych cząsteczek, więc to też było takie zjawisko, które było takim bardzo tajemniczym czymś nowym.

Nie wziąłem tego pod uwagę. Dobre, dobre. No dobra, to 3 astronautów poleciało jako piąta misja załogowa w kosmos w celu wylądowania na księżycu. Byli to Lidia Armstrong, Michael Collins i Edwin Buzz Aldrin. Jak powiedziałeś Edwin, miałam takie... słyszałam tylko o Buzzie Aldrinie. To była jego ksywa. Okej, dobra. No to całe szczęście, zwłaszcza, że Buzz Lightyear wzięło się właśnie od niego w tej story, jakbyście nie wiedzieli. Pan Aldrin to jest w ogóle mój bohater i jest dla mnie bardzo wspaniałą postacią, ale też do tego później dojdziemy. Chyba wiem, co chcesz powiedzieć, bo widziałam to nagranie. Tak czy inaczej, co było dla mnie ciekawostką, to to, że dla nich wszystkich to był drugi lot kosmiczny i zarazem ostatni. Naprawdę? Nie wiedziałam, że drugi.

Ło, długo lecieli na ten księżyc, a wydaje się, że tak blisko jest, nie? Pomyśl sobie, że ty lecisz 8 godzin w samolocie, gdzie możesz rozprostować nogi i już narzekasz, a oni 3 dni w tym swoim małym kokpiciku, nie żartuję, oni tam mieli trochę czystej interesy. Plus widzieliśmy jaką mieli toaletę, więc... Widzieliśmy, dokładnie. Po trzech dniach Armstrong i Aldrin zeszli na powierzchnię Księżyca, wylądowali na tzw. Morzu Spokoju. Miało to miejsce dokładnie 20 lipca o godzinie 20.17 tego Universal Time. Collins pozostał na orbicie. I właśnie 20 lipca o 20.17 padły słynne słowa Houston to baza spokoju, orzeł wylądował. Orzeł wylądował, tak. Tak, bo to jest ważne, że orzeł to była nazwa tego ich modułu, w którym lądowali, ale też jak zobaczycie na logotypie tej misji był właśnie orzeł.

Dokładnie tak, to oni to samo odstawili. No i od lądowania do postawienia słodkiej nóżki na powierzchni minęło 6 godzin. Naprawdę? Jak gdybym był na ich miejscu, tak w pierwszych pięciu minutach, że ubrałbym gumiaczki i wyskoczył. A oni 6 godzin jeszcze siedzieli. A oni 6 godzin jeszcze siedzieli. Kawkę se wypijemy, porozmawiajmy. Więc Armstrong wyszedł na powierzchnię, mówiąc swoje słynne słowa o małym człowieku, czyli o mnie wspomniał. I właśnie ten moment był transmitowany na żywo w telewizji. Szacuje się, że oglądało go około 600 do 650 milionów ludzi na całym świecie. Inne szacunki mówią o około pół miliarda, więc jakby kilkaset milionów. Ale ustaliliśmy, w tych milionach był mój tata. Dokładnie tak, dokładnie tak.

I 19 minut później dołączył do niego również Aldrin. Już wiesz, Armstrong sobie skakał i mówił, chodź Aldrin do mnie, a Aldrin już nie, nie mordo, nie ściągaj mnie z łóżka. No to po 19 minutach dołączył i astronauci spędzili poza lądownikiem około 2 godzin i 31 minut, zbierali próbki skał, fotografowali otoczenie, siebie między innymi, rozstawili eksperymenty naukowe, no i wbili American flag. Podobno też w tym czasie odbyli rozmowę z Nixonem i zebrali około 21 kg gruzu. Więc wrócili z tym na pokład. Ciekawe, czy musieli za nadbagaż zapłacić. Na 100% nie. Myślę, że chcieli krasą biznes. No i wrócili sobie na pokład, tam jeszcze chwilę posiedzieli i po dokładnie 21 godzinach wystartowali na orbitę Księżyca, by tam dołączyć do Collinsa, a następnie cała trójka radośnie i szczęśliwie rozpoczęła podróż powrotną.

I 24 lipca 1969 roku kapsuła Apollo wodowała na Pacyfiku. I wszyscy trzej astronauci wrócili żywi. Mnie jest najbardziej szkoda w tej całej sytuacji Collinsa. No, który został w tym module. Tak, leci na tą misję i jesteś tyle od wylądowania, ale ci mówią, nie, to jest ten jeden dzieciak, którego zostawiasz w pokoju, mówisz, ty zostajesz na czatach, a my idziemy robić coś głupiego, o czym będziemy opowiadali do końca życia. Tak, jako że, eee, pamiętasz wtedy, co się działo? A wtedy Krzychu nie pamiętam, bo byłem na czatach i nic nie wydarzyło. Szacunek dla Kolinsa. Bez niego by się to nie udało, a mało kto go wspomina. Tylko ciągle ten Buzz Aldrin i Neil Armstrong. Kolins był perkusistą tego zespołu. No właśnie. Nie, basistą. Basiści są zawsze najbardziej pomijani.

59:05 · Społeczeństwo w Stanach podczas wojny w Wietnamie i teorie spiskowe 1

Czyli jak on ląduje, warstwa kurzu, jak zawsze pokazują w filmach, no i ten kurz miałby osadzić się na nogach, no a tego nie ma, ma już czyściutkie jak samochody w Japonii. No, ale pewnie będzie jakieś wytłumaczenie na to, że fizyka działa inaczej na księżycu. Eee, będzie inna wiadomość. Nie jestem na to za głupia póki co. Armstrong miał być pierwszym człowiekiem na księżycu, ale przecież jak chłop wychodzi z modułu, to kamera już na niego czeka. I kto stoi za kamerą? Prawda? Prawda? Kto mu zrobił zdjęcia? No to jest tak jak z tobą, kto ci zrobił zdjęcia jak nie masz chłopaka? Musi być Mateusz, żeby była Klaudia. Dokładnie. NASA miała przyznać, że nie dysponuje już surowymi taśmami z pierwszego spaceru i one prawdopodobnie miały zostać skasowane. To tą akurat teorię spiskową znam doskonale.

90:10 · Teorie spiskowe i debunki lądowania na Księżycu 4

I tu masz nagle trzech gości, którzy siedzą tacy przybici, ze zgarbionymi plecami, nad tym, przy tym biureczku. Przed nimi jest wielka sala i od nimi jest tacy stłomszeni. No dobra, ale dopiero co wrócili z misji w kosmosie. No. Nie widzieli swojej rodziny, myśleli, że mogą zginąć. Wylądowali w oceanie, zabrali ich z tego oceanu, jakby, może są po prostu zmęczeni? Ty byś nie była podekscytowana, jakbyś jako pierwszy człowiek chodziła po księżycu i byś mogła powiedzieć, hej, byłem na księżycu. Nie wiem, jest wiele sytuacji stresujących w życiu, w których nawet jak finalnie wygrywasz, to nie masz siły celebrować, więc ja się im nie dziwię. Trzeba przyznać, że sam Neil Armstrong do końca życia unikał rozgłosu, ale w 1994 roku wspomniał w cytacie o usuwaniu chroniących warstw prawdy.

Ludzie mówią dziwny zbieg okoliczności. Z drugiej strony, czy w każdej firmie nie znajdzie się ktoś, kto narzeka. To najgłośniej narzekający. Inne firmy uciszają cię tak, że cię zwalniają. Tutaj było uciszanie na zasadzie, uciszę cię na zawsze. No i teraz tak, teraz dochodzimy do dwóch chyba moich ulubionych teorii spiskowych i to jest takie w zasadzie zakończenie tematu. Po pierwsze, czy słyszałaś kiedyś o holenderskim kamieniu z Księżyca? Nie. Nie słyszałaś? Dobra. Bo astronauci mieli, tak jak Ci powiedziałem, trochę tych próbek przywieźć z kosmosu, no i te kamienie były zarówno badane w laboratoriach, ale były też rozdawane jako prezenty dla wielkich możnowładców tego świata. No i mamy rok 1969. W październiku Aldrin, Armstrong i Collins mieli robić tournée po świecie i zawitali do Holandii, gdzie spotkali państwowych polityków.

Kocham to śląskie tłumaczenie. Widać, że Mateusz pochodzi jednak ze śląskiego. Co? Bo porównałeś tutaj siły oddziałujące w kosmosie do szlaucha. To jest naprawdę, to pokazuje poziom tego podcastu. No ale przynajmniej wiesz, o co mi chodzi, nie? Na chłopski rozum. Na chłopsko-śląski rozum. No i teraz kolejne pytanko. Kto filmował pierwszy krok Armstronga? Poproszę. Nikt. Czy to była kamera, która się wysuwała z boku? Tak myślałam. Kamera telewizyjna znajdowała się w zewnętrznym przedziale Mesa zamontowanym na module księżycowym. Armstrong wychodząc z lądownika pociągnął zalinkę i przedział się otworzył, a ustawiona wcześniej kamera została skierowana na drabinę, więc generalnie Czyli chłopaki wcześniej przewidzieli, ej fajnie by było nagrać ten pierwszy krok człowieka na księżycu, więc ustawmy sobie kamerę wcześniej.

Więc generalnie oni jeszcze z tego, co doczytałem, przeszli kwarantannę. Oni już byli po kilku godzinach zamieszania medialnego, więc tam faktycznie wpuścili chłopaków, wiesz, z jednej imprezy na drugą imprezę, na trzecią, a teraz mi odpowiadajcie o technologicznych sprawach. Jeżeli chodzi o to zdanie Armstronga o usuwaniu ochronnych warstw prawdy, ono pochodzi z przemówienia skierowanego do studentów i on mówił o przyszłych odkryciach i o tym, że nauka nadal ma wiele tajemnic do odsłonięcia. Okej, czyli to nie dotyczyło tego lądowania na księżycu? Nie, nie, to było takie wyrwane z kontekstu. Dosłownie pierwszy raz można użyć wyrwane z kontekstu jako prawdziwy argument. Tak, jeżeli chodzi o słynną sytuację Barta Sibrella, to on jakby trochę zwabił Baza Aldrina na spotkanie pod fałszywym pretekstem, zastąpił mu drogę i wymachiwał Biblią i nazwał go przy okazji tchórzem, kłamcą oraz złodziejem.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.